#WarszawaWybiera. Czas na podsumowanie!

Karolina Wiśniewska    2014-11-14 20:31:19

Kampania pełna tematów wcześniej nieporuszanych i dobre wykorzystanie mediów społecznościowych przez ruchy miejskie. Z drugiej strony, warszawscy samorządowcy, którzy chcą być niczym Barack Obama, wielka nieobecna pani prezydent i Jacek Sasin – kandydat z dziurawym workiem piasku. To tylko kilka wątków poruszanych wczoraj przez ekspertów. Za nami czwarta, ostatnia debata #WarszawaWybiera, podsumowująca trzymiesięczną rywalizację o Warszawę.

Ilu ludzi, tyle opinii – znane hasło nie sprawdziło się podczas czwartkowej dyskusji #WarszawaWybiera. Choć w kilku kwestiach pojawiły się drobne punkty sporne, nasi goście na ogół zgadzali się w swych ocenach. Wspólnie uznali, że kampania (z małymi wyjątkami) była niezbyt wyrazista i prowadzona głównie przez ruchy miejskie – najmniej dotychczas rozpoznawalnych samorządowych graczy.

W czwartek, o stałej porze – 18.30, spotkaliśmy się w sali konferencyjnej PAŃSTWOMIASTO. Spotkaliśmy się po raz ostatni, aby w gronie ekspertów, bacznie przyglądających się stołecznej polityce, podsumować trzymiesięczne warszawskie przedwyborcze rozgrywki. W loży prelegentów zasiedli politolodzy z Instytutu Nauk Politycznych UW: prof. Ewa Marciniak, dr Bartłomiej Biskup oraz dr Błażej Poboży – redaktor naczelny portalu „Polityka Warszawska”. Z drugiej strony, silna grupa „dziennikarsko-wizerunkowa” w składzie: Kamila Biedrzycka-Osica (TVP Info), Łukasz Mężyk (portal 300polityka.pl) i Sebastian Łuczak – ekspert ds. wizerunku i PR. Dyskusję moderował Adam Kaliszewski – redaktor bloga Pańska Skórka.

Wybory samorządowe, choć rozgrywają się na wielu różnych poziomach, w wydaniu warszawskim widoczne są w zasadzie tylko na dwóch – prezydenckim i dzielnicowym. – Po raz pierwszy od dawna zauważamy, że kandydatom na prezydenta Warszawy zależy na tym urzędzie i nie traktują go jako trampoliny do ogólnopolskiej polityki, jest wręcz odwrotnie – przyznał dr Błażej Poboży. Eksperci dodali jednak, iż zdecydowanie najaktywniejsi są kandydaci na radnych poszczególnych dzielnic. – Tu dzieje się najwięcej, choć taka rada de facto niewiele może – mówił dr Bartłomiej Biskup. 

Mali – wielcy w kampanii. Wielcy – schowani w cień

Pierwszą część dyskusji zdominowali ci, którzy na scenie Państwomiasto mieli okazję zaprezentować się cztery tygodnie temu – nowe warszawskie ruchy miejskie. Eksperci docenili ich pracę i to, że pokazali jak inaczej można podejść do kampanii i zjednać wokół siebie mieszkańców. – Rozmawiamy o nich tak dużo nie dlatego, że ich lubimy, lecz dlatego, że wprowadzili do debaty publicznej wiele ważnych, nieporuszanych wcześniej tematów – mówił redaktor Łukasz Mężyk, przypominając m.in. „Warszawską Mapę Reprywatyzacji”, kwestie estetyki miejskiej czy walkę o Kino Femina. – Zagadnienia te przejmowały od nich później też duże partie, czego najlepszym przykładem jest Jacek Sasin i interwencja ws. Feminy – zauważył dr Błażej Poboży. Redaktorka Kamila Biedrzycka-Osica zgodziła się z tezą, że lokalni aktywiści są fenomenem tej kampanii, mają ładne opakowanie i dobrze patrzą władzy na ręce. – Brakuje im jednak pewnego zaplecza merytorycznego, dlatego nie wróżę im sukcesu. Jeśli przetrwają okres powyborczy, być może uda im się taki sukces osiągnąć za 4 lata – mówiła.

Nikt nie miał wątpliwości co do tego, że ruchy miejskie bardzo dobrze wykorzystały do swojej promocji Internet, a w szczególności media społecznościowe. – Pokazano dużym partiom, że jeśli chodzi o social media, są co najmniej epokę do tyłu – podsumował dr Poboży. 

Kampania partii w 5 minut? To 5 minut ciszy

Wywołane do tablicy partie polityczne na długo stały się tematem dyskusji naszych gości. Ich kampania została oceniona mniej entuzjastycznie, bez względu na to czy pochodzą z koalicji, czy też reprezentują opozycję. – W dobrej kampanii często kluczową rolę odgrywają pieniądze, które partie na ogół posiadają. Pytanie zatem, dlaczego kampanii nie prowadzą? – zastanawiał się dr Bartłomiej Biskup. – Hanna Gronkiewicz-Waltz nie prowadziła kampanii, gdyż uznała, że nie musi tego robić. Najgorsze jest to, że miała rację – mówiła Kamila Biedrzycka-Osica. Z panią redaktor zgodził się także Sebastian Łuczak, który przekonywał, że obecna prezydent, aktywnie wchodząc w kampanię i decydując się na interakcję z konkurencją mogłaby sobie jedynie zaszkodzić. O ile co do tej tezy nie było zupełnej zgody, tak w przypadku następnej – nie było z kolei nieporozumień. – Zgadzam się z tym, że Hanna Gronkiewicz-Waltz kampanii nie prowadzi. Jednak nie prowadzi jej również Jacek Sasin, czego z kolei nie rozumiem – przyznał dr Błażej Poboży, ilustrując swoją tezę pewną – jak przyznała publiczność – malowniczą metaforą. – Pan poseł Sasin jest w tej kampanii jak zawodnik, który biegnie do mety z dziurawym workiem piasku. Piasek mu się wysypuje, a inni kandydaci biegną za nim i próbują zbierać ten piasek do swoich małych wiaderek – mówił. – Nie zdziwię się, jeśli w wyborach prezydenckich zdobędzie mniej punktów niż jego partia w wyborach do Rady Warszawy – podsumował.

– PiS i inne partie opozycyjne kompletnie nie miały pomysłu na tą kampanię – mówił red. Łukasz Mężyk. Gdybym miał opisać ją w pięć minut, byłoby to pięć minut ciszy – dodał. Dr Bartłomiej Biskup zwrócił uwagę na to, iż konkurenci Platformy w Warszawie powinni zacząć pracować nad strategią przedwyborczą niemal od początku kadencji, a tymczasem – jak podkreślił – zabrali się za to na ostatnią chwilę i efekty są takie, jak wszyscy widzimy – podsumował politolog.

Nowi ludzie – nowe media

Temat nowych mediów i wykorzystania ich jako narzędzia kampanii powracał do debaty bardzo często. Wszyscy zgodzili się z tym, że są przydatne. Zwłaszcza dla tych, którzy nie dysponują dużymi zasobami finansowymi. Nie zabrakło jednak pewnego „ale”...

– W polskiej politycy wszyscy chcą być jak Barack Obama. Korzystać z nowych mediów i dzięki temu utrzymywać kontakt z wyborcami – oświadczył dr Bartłomiej Biskup. – Zapominają jednak, że jesteśmy w Polsce, nie w Stanach Zjednoczonych, a z nowych mediów korzysta jedynie część elektoratu – dodał. Dr Biskup przekonywał, że media społecznościowe są bardzo ważne, ale nie da się wygrać wyborów bez mediów tradycyjnych. – Nawet Barack Obama by tego zrobił – podsumował. Z tezą tą zgodziła się również prof. Ewa Marciniak. – Social media są dobrym narzędziem, ale trzeba umieć z nich korzystać. W Polsce część polityków, zwłaszcza starszych, tego nie potrafi – mówiła pani profesor. – Chociaż to niewątpliwie przyszłość i myślę, że wraz z nową generacją polityków upowszechnią się – podsumowała.

Reprywatyzacja – problem nr 1 tej kampanii

– W polityce, zwłaszcza w jej wymiarze lokalnym ważna jest nie tylko rozpoznawalność, ale także problem, który dany kandydat czy komitet podejmuje – zaczęła prof. Marciniak. – Trzeba znaleźć coś takiego, co będzie dotyczyło dużej grupy ludzi – dodała.

Wszyscy eksperci zgodzili się z tezą, że obecna kampania eksponuje problemy dotąd ukrywane, co jest niewątpliwie jej największym plusem. Głównym i przywoływanym przez wszystkich przykładem takiego problemu była – jak nie trudno się domyślać – reprywatyzacja – absolutny numer jeden tych wyborów. Zgadzano się, iż temat jest bezdyskusyjnie ważny i brak realnych prób jego rozwiązania do tej pory to skandal. Z drugiej strony – jak sugerowali goście – jest też świetny w przedwyborczej agitacji. – Wybór tego problemu to strzał w dziesiątkę – mówiła red. Kamila Biedrzycka-Osica. – Nawet jeśli nie dotyczy wszystkich, to wśród wszystkich budzi emocje – dodała.

Przewidywana frekwencja?

Ostatnim pytaniem, jakie padło w kierunku naszych prelegentów, było pytanie o przewidywaną frekwencję. Wszyscy ocenili ją na poziomie ok. 40 proc. – Frekwencja nie będzie wysoka, bowiem wyborcy odczuwają brak wpływu na realną władzę – podkreśliła prof. Ewa Marciniak, z czym zgodzili się także pozostali goście, punktując dodatkowo kandydatów za rezygnację z kampanii „door-to-door”.

Samorządowe „hity” warszawskiej kampanii

Bez względu na wyniki, które poznamy zapewne w przyszłym tygodniu, wybory samorządowe 2014 mają już swojego zwycięzcę. Bezapelacyjne jest nim Mateusz Gotz – autor niezwykle popularnej strony, pt.: „Samorządowe hity kampanii”. Fanpage zdobył ponad 17,5 tys. fanów w ciągu zaledwie kilku dni. Posty, które na nim udostępniano były komentowane i przekazywane dalej dziesiątki razy. Któż z nas nie kojarzy pani Półbratek czy też Ewy Szyszkowskiej-Papis, wspieranej przez „starego trubadura”?

Nie każdy kandydat może pozwolić sobie na pomoc fachowca od wizerunku. Nie każdy też – o czym była mowa wcześniej – posiadł umiejętność korzystania z Facebook'a i innych mediów społecznościowych. W efekcie moglibyśmy – jako wyborcy – obserwować prawdziwą lawinę spotów i ulotek, które z jednej strony potrafiły nas rozbawić, z drugiej jednak budziły pewną konsternację.

Specjalnie na okazję podsumowującej kampanię debaty, Mateusz Gotz przygotował „The best of...” warszawskiej kampanii, bo nawet w stolicy owych „smaczków” nie brakowało. Piętnaście minut samorządowych hitów, dobra dawka śmiechu, okraszona momentami grozy. Kto nie widział, ma czego żałować :)

Teraz cisza... wyborcza

I w ten oto sposób dotarliśmy do końca. Końca kampanii i końca naszych debat #WarszawaWybiera. To był intensywny, ale cenny czas dla wszystkich jej uczestników – zarówno kandydatów, wyborców, jak i dla nas – organizatorów.

Zgodnie z obietnicą, ogłosiliśmy wyniki głosowania na najlepszych prelegentów poprzednich debat. Zwycięzcy otrzymają od organizatorów różowe stołki „Pańskiej Skórki” (moment wręczania z pewnością zostanie udokumentowany i udostępniony)!

Najlepszymi prelegentami okazali się:

1. Kandydaci do rady dzielnicy – Jan Śpiewak (Miasto Jest Nasze)

2. Rada Warszawy – Grzegorz Walkiewicz (KWW A. Rozenka)

3. Prezydent Warszawy – Joanna Erbel (Partia Zieloni)

W imieniu organizatorów – Polityka Warszawska, Państwomiasto i Pańska Skórka – dziękujemy ruchom miejskim, którzy byli z nami w dniu otwarcia, kandydatom do Rady Warszawy, kandydatom na Prezydenta m. st. Warszawy oraz politologom i dziennikarzom, obecnym z nami wczoraj. Dziękujemy również publiczności, która nie zawodziła nas za każdym razem! Mamy nadzieję, że dzięki dyskusjom #WarszawaWybiera wszyscy będziemy mogli wybrać świadomie i z pełnym przekonaniem, że podjęliśmy właściwą decyzję.

 

ZOBACZ TAKŻE:

Prezydenci do debaty! #WarszawaWybiera po raz trzeci

#WarszawaWybiera. Startujemy!

#WarszawaWybiera. Zapraszamy na debaty

 

 

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...