Prezydencki pojedynek na słowa. Debata Warszawska

Polityka Warszawska    2014-11-23 10:35:37

Długo oczekiwany pojedynek między Hanną Gronkiewicz-Waltz, a Jackiem Sasinem za nami. Spokojna i na ogół merytoryczna dyskusja nie pozbawiona była drobnych politycznych „przytyków”. Rozmawiano o komunikacji, polityce mieszkaniowej, sposobach na przyjazną Warszawę i wielu innych kluczowych dla mieszkańców problemach. Nie zabrakło też zaskakujących propozycji oraz małych wpadek.

Obecna prezydent konsekwentnie odmawiała debaty przed I turą wyborów, zapowiadając jednocześnie, że „oko w oko” zmierzy się tylko z jednym kandydatem, przed II turą. Jak obiecała, tak też zrobiła i na początku tygodnia wyszła do kandydata PiS z propozycją spotkania. Debata była ważnym wydarzeniem politycznym. Transmitowana przez trzy telewizje i prowadzona przez trzech dziennikarzy (Igora Sokołowskiego – TVN 24, Marka Czyża – TVP Info i Mikołaja Jankowskiego – Polsat News 2) cieszyła się ogromnym zainteresowaniem nie tylko w Warszawie.

Dyskusja była bardzo sprawna pod względem organizacyjnym. Każdy kandydat miał określoną ilość czasu, w którym musiał się zmieścić udzielając odpowiedzi na pytanie. Zaczęło się od krótkich oświadczeń wprowadzających do dyskusji, następnie rozmawiano m. in. o polityce senioralnej, mieszkaniowej, podatkach czy infrastrukturze. Ostatnie minuty debaty zostały oddane do dyspozycji kandydatów, którzy przepytywali się wzajemnie i na koniec wygłaszali krótkie podsumowania.

Pani Prezydent wchodzi bocznym wejściem...

Wzajemne złośliwości pojawiły się już na początku spotkania. W wyniku losowania debatę rozpoczął Jacek Sasin. – Wprawdzie przygotowałem sobie wcześniej krótkie oświadczenie, ale teraz chciałbym z niego zrezygnować i zwrócić uwagę na coś innego – powiedział. Tym „czymś innym” była krytyka oponentki za wejście do budynku tylnymi drzwiami i brak spotkania z ludźmi stojącymi przed siedzibą TVP. – Proponuję, aby po debacie zeszła Pani na dół i porozmawiała z mieszkańcami – mówił kandydat PiS. Hanna Gronkiewicz-Waltz oświadczyła, że spotyka się z warszawiakami każdego dnia, a do samej propozycji Sasina się nie odniosła.

a Jacek Sasin mieszkał w Ząbkach

Pierwsza runda pytań początkowo wydawała się mało komfortowa dla kandydata Prawa i Sprawiedliwości. Dotyczyła bowiem płacenia podatków w stolicy i zachęcania do tego przyjezdnych. Temat ten dał kandydatom pretekst do wbijania sobie kolejnych mniejszych lub większych „szpil”, czego najlepszym przykładem są Ząbki – szybko wytknięte posłowi Sasinowi. Obecna prezydent oświadczyła, że jej sposobem na tenże problem jest m.in. Karta Warszawiaka czy dodatkowe punkty w przedszkolach, co wywołało natychmiastową reakcję kontrkandydata. – Karta Warszawiaka okazała się klęską i nie działa poprawie – odpowiedział, a w zamian przedstawił swój, dobrze już znany, pomysł o darmowej komunikacji.

Aktywista wiceprezydentem!

O ile hasło bezpłatnej komunikacji już raczej nie robi na nikim wrażenia, tak inne – zapowiedziane podczas debaty zobowiązanie Jacka Sasina – mocno wszystkich zaskoczyło. W drugiej rundzie kandydat PiS oświadczył, iż jeśli zostanie prezydentem, tytuł wiceprezydenta przekaże w ręce przedstawiciela ruchów miejskich. – Nie po to brały udział w tych wyborach, aby nie wziąć odpowiedzialności za miasto. Widzę, że takie jest społeczne oczekiwanie – komentował po debacie. Hanna Gronkiewicz-Waltz podobnej deklaracji nie wygłosiła.

Niespodziewana obniżka opłat parkingowych

Jak to często przy wystąpieniach publicznych bywa, nie odbyło się bez drobnych wpadek. Te pojawiły się już w II rundzie, konkretnie w pytaniu o miejsca parkingowe i ich miesięczny abonament. – Nie wiem, ile on wynosi – przyznał Jacek Sasin. Pani Prezydent, w przeciwieństwie do swojego konkurenta postanowiła udowodnić, że wie. – Ok. 30-40 zł – oświadczyła i … zaskoczyła wszystkich, którzy oglądali pojedynek. Abonament ten kosztuje bowiem kilkaset złotych więcej. – Byłam pewna, że chodzi o miesięczny abonament parkingowy płacony przez mieszkańców. Ten zaś wynosi 30 zł – komentowała po spotkaniu Hanna Gronkiewicz-Waltz. „Nowa” cena za parkowanie wywołała liczne komentarze internautów. Może warto więc zastanowić się czy nie dodać tego do swojego programu. Tak znaczna obniżka z pewnością przyniosłaby Pani Prezydent liczne grono dodatkowych wyborców (zwłaszcza wśród kierowców) i tym samym stanowiła dobrą alternatywę dla bezpłatnej komunikacji Sasina...

Zgoda w sprawie ciszy...

W kolejnej rundzie kandydaci musieli zmierzyć się z pytaniami o problem ciszy nocnej, miejsca bez ciszy oraz skargi na jej zakłócanie, zwłaszcza w centrum miasta. Wyjątkowo zgodnie, Hanna Gronkiewicz-Waltz i Jacek Sasin uznali, że jedynym rozwiązaniem jest dialog między mieszkańcami, a właścicielami. – Metodą zakazu niewiele można osiągnąć – oświadczyli. Podobne stanowiska obu kandydatów usłyszeliśmy również wobec jednego z największych i najgłośniej podniesionych w tej kampanii tematów, jakim jest reprywatyzacja. Oboje przekonywali – dość przewidywalnie – że podstawową rolę pełni tu ustawa reprywatyzacyjna.

i brak zgody w wizji przyjaznej Warszawy

– Co zrobić, żeby Warszawa miała swój specyficzny klimat i stała się bardziej przyjazna turystom, mieszkańcom? – pytał dziennikarz w kolejnej rundzie. Obecna prezydent przekonywała, że Warszawa takim właśnie miastem już jest. – Tu jest naprawdę bardzo wielu turystów. Przyjeżdżają nie tylko z całej Polski, ale też z innych państw – przekonywała. Oprócz tego, Hanna Gronkiewicz-Waltz opowiadała o oddaniu warszawiakom Wisły, rewitalizacji Pragi czy też o poświęconym Pradze Muzeum. Jacek Sasin – jak nie trudno zgadnąć – nie zgodził się z Panią Prezydent. – Warszawa nie jest przyjaznym miastem – orzekł. - Trzeba uporządkować przestrzeń publiczną i usprawnić komunikację – dodał Sasin. Poseł odniósł się też do kwestii „sznurów samochodów” na Krakowskim Przedmieściu. Jako alternatywę zaproponował zamknięcie Krakowskiego dla aut i autobusów, a w zamian pociągnięcie tam linii tramwajowej.

Kolejna część poświęcona była kwestii bezpieczeństwa, a tu nie zabrakło pytań o Marsz Niepodległości. Hanna Gronkiewicz-Waltz wprost powiedziała, że gdyby to od niej zależało, zakazałaby organizacji takiej imprezy. – Takie chuligaństwo jest niedopuszczalne. Miastem nie mogą władać kibole – tłumaczyła. Sasin z kolei stwierdził, że takie sytuacje mogą być rozwiązywane skutecznymi i prewencyjnymi działaniami służb mundurowych.

Wzajemne pytania kandydatów

W ostatniej rundzie prawo do zadawania pytań przeszło od dziennikarzy na rzecz samych kandydatów, którzy – korzystając z okazji – nie szczędzili sobie drobnych uszczypliwości. Jacek Sasin pytał m.in. o problem kompostowni na Radiowie i brak kompleksowego systemu zarządzania ruchem. Obecna prezydent z kolei chciała znać odpowiedź na pytanie dlaczego Sasin nie poparł w Sejmie ustawy ws. 600 mln złotych odszkodowania za dekret Bieruta dla Warszawy z budżetu centralnego. Drugie pytanie, jakie zadała dotyczyło likwidacji szkół i przedszkoli, które w formularzu dla mamprawowiedziec.pl zapowiedział kandydat PiS.

Na zakończenie kandydaci wygłosili krótkie podsumowania. Całość debaty można obejrzeć w serwisie TVP Info

Kto wygrał debatę?

W komentarzach po debacie często przekonywano, iż była ona dość przewidywalna i spokojna. W pewnym stopniu dzięki temu była również merytoryczna i pozbawiona zbyt wielu niepotrzebnych politycznych przepychanek, a to niewątpliwie plus. Hanna Gronkiewicz-Waltz skupiała się głównie na podkreśleniu pozytywnych efektów swoich dwóch kadencji. O to, co się nie udało, oskarżała niejednokrotnie poprzednie stołeczne rządy – rządy PiS-u – co biorąc pod uwagę, że rządzi już dwie kadencje, nie było najlepszym posunięciem. Jacek Sasin zaś celnie punktował pani prezydent za wszystkie niedoskonałości oraz niespełnione obietnice.

Eksperci oceniający debatę często zaznaczali też, że przekaz Hanny Gronkiewicz-Waltz, jak i Jacka Sasina „przekona przekonanych”. Pani prezydent raczej nie przekonała do siebie wyborców swoich kontrkandydatów (głównie lewicowych), natomiast ci, którzy głosowali na nią w pierwszej turze, z pewnością ponownie to uczynią. Podobnie jest z oceną debaty. Wyborcy Jacka Sasina przekonują, że był dynamiczny, pełen optymizmu i nowych pomysłów. Jego konkurenta zaś – zmęczona, powtarzająca się i zamknięta na kontakt z mieszkańcami. Wyborcy Hanny Gronkiewicz-Waltz – odwrotnie. Uważają, że Pani Prezydent była merytoryczna i doskonale przygotowana, a kandydat PiS składał jedynie populistyczne obietnice. Ostateczną ocenę pozostawiamy zatem Państwu. 

 

Zdjęcia: facebook.com

ZOBACZ TAKŻE:

Ponowne prezydenckie starcie

Długo oczekiwana, nowa Rada Warszawy

Wyniki wyborów w Warszawie

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...