Krzysztof Bosak (RN): Zbieramy siły na Warszawę

Daniel Nowak    2013-06-28 07:28:09

Krzysztof Bosak zyskał rozgłos w ogólnopolskiej polityce jako jeden z najmłodszych posłów w polskim parlamencie. Dziś, bogatszy o wiele doświadczeń, jako członek rady decyzyjnej Ruchu Narodowego opowiada „Polityce Warszawskiej” o planach i działaniach swojej organizacji w Warszawie.

Źródło: facebook.com/krzysztofbosak.mikroblog

„Polityka Warszawska”: Czy Ruch Narodowy chce „obalić republikę okrągłego stołu” również w Warszawie?

Krzysztof Bosak: Myślę, że jest to niezbędne. Oczywiście przy założeniu, że to jest pewna metafora wyrażająca dużą zmianę polityczną. Zmianę zarówno programową jak i klimatu, w którym pracują w Polsce politycy. Warszawa na pewno jest bastionem tej „klikowości”, inercji, marnotrawstwa i różnych ideologii, które uważamy za szkodliwe.

Jakie działania Ruch Narodowy planuje podjąć w Warszawie?

W dłużej perspektywie myślimy o tym, żeby zaistnieć również na polu samorządowym, ale zdajemy sobie sprawę, że Warszawa jest trudnym terenem dla aktywności samorządowej. Na razie skupiamy się na samoorganizacji wewnętrznej po to, żeby przyciągać młodych, zdolnych ludzi i budować swoje kadry. Na razie jest to więc głównie praca wewnętrzna.

Czyli na najbliższe wybory Ruch Narodowy nic nie planuje?

Nie mogę powiedzieć, że nie planujemy, bo być może będzie decyzja o wystawieniu listy, albo ktoś zechce wystartować i otrzyma nasze dyskretne lub oficjalne poparcie. Natomiast w tej chwili takich zaawansowanych planów jeszcze nie ma i dyskusja o tym przed nami.

Czy powstały już warszawskie struktury Ruchu Narodowego, które mogłyby być zapleczem dla działań politycznych w samorządzie?

Jest ich kilka – jak to w ruchu. Są struktury organizacji młodzieżowych, które czasami najbardziej widać, bo są najbardziej dynamiczne i ruchliwe, czyli warszawskie grupy ONR i Młodzieży Wszechpolskiej.  Zawiązało się także środowisko ludzi, którzy byli aktywni już pod koniec lat 80. Działają pod marką „Narodowe Powiśle” i „Centrum Edukacyjne Powiśle” i organizują bardzo wiele spotkań. Z kolei ja z kilkoma kolegami, którzy byli aktywni od późnych lat 90. w Młodzieży Wszechpolskiej, od jakiegoś czasu organizujemy spotkania środowiskowe pod hasłem „Narodowa Warszawa”. Mają one charakter społeczno-polityczny, ale częściowo również towarzyski i intelektualny. Ponadto właśnie zawiązał się warszawski klub kwartalnika „Myśl.pl”, w ostatnich miesiącach otworzyliśmy nowy lokal przy Podwalu, działa także sporo innych środowisk, których nie wspomniałem. Na razie stoimy trochę z boku polityki i obserwujemy to, co się dzieje.

Jaki jest Państwa stosunek do referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz?

Myślę, że między nami nie ma żadnego sporu co do tego, że Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna odejść. W ogóle to nie powinna być wybrana na drugą kadencję. Nawet uwzględniając preferencje wyborców warszawskich byłem dość zaskoczony, że ją wybrali. Natomiast w kampanię referendalną w oficjalny sposób się nie włączyliśmy.

Dlaczego?

Głównie ze względu na odstręczającą nas osobę Pana Guziała, który lubi afiszować się ze skrajnie lewicowymi środowiskami. Jego działania są dla nas nie do zaakceptowania – począwszy od wywieszenia tęczowej flagi na ursynowskim ratuszu, a kończąc na pokazywaniu się na paradach równości. On wskazał w którą stronę chce budować swoją koalicję i nie jest to nasza strona, w związku z czym my nie będziemy się na siłę naginać. Dobrze, że jest aktywny i zorganizował koalicję przeciw  Pani Prezydent, ale dla nas to zdecydowanie za mało.  

A czy polityka w samorządzie nie powinna być mniej ideologiczna, a bardziej pragmatyczna?

Powinna być po prostu dobra. Powinna być samorządna, gospodarna, nastawiona na problemy lokalnych społeczności i starać się wokół tych problemów łączyć. Jeżeli ktoś wciąga skrajnie lewicowe ideologie na maszt, w postaci symboli, to znaczy, że nie interesuje go do końca problematyka samorządności, tylko chce zaistnieć przy pomocy ekstrawagancji ideologicznej.

Z jednej strony mówi Pan, że działania w samorządzie powinny dotyczyć konkretnych spraw, a z drugiej strony odrzuca Pan możliwość działania ze środowiskami, które nie podzielają waszych poglądów.

Źle mnie Pan zrozumiał.  Nie odrzucamy pracy na rzecz konkretnych spraw, ale właśnie publiczną współpracę polityczną. Gdyby był konkretny samorządowy temat, przy którym można by pracować to czemu nie.

Odwołanie Hanny Gronkiewicz-Waltz nie jest konkretnym samorządowym tematem?

Ja myślę, że bardzo wielu ludzi z naszego środowiska złożyło podpisy pod tym referendum. Nie ma natomiast pomiędzy nami woli do współpracy na poziomie politycznym. Współpracy polegającej na wspólnym pokazywaniu się na konferencjach prasowych. To jest coś innego niż mówienie, że się popiera odwołanie Pani Prezydent.

Kiedy można się spodziewać Państwa konkretnego projektu dla Warszawy?

Myślę, że przy okazji wyborów samorządowych, o ile zdecydujemy się wziąć w nich udział.  Pierwsze nasze spotkanie z cyklu „Narodowa Warszawa” dotyczyło  planowania przestrzennego i wizji Warszawy. My o taki rzeczach rozmawiamy, póki co, między sobą. Żeby zaproponować coś w tak skomplikowanych warunkach jak realia warszawskie trzeba być świetnie przygotowanym. Zdajemy sobie z tego sprawę i dajemy sobie czas na zbieranie sił.

Czy mają Państwo w swoich szeregach kogoś, kto mógłby być twarzą Ruchu Narodowego w Warszawie?

Na pewno musi to być ktoś z Warszawy (śmiech). Nie chcę na razie podawać nazwisk. Myślę, że z czasem takie osoby będą się coraz częściej pokazywały. Należy więc starannie obserwować.

Jak Pan ocenia prezydenturę Hanny Gronkiewicz-Waltz?

Ogólnie to negatywnie. Gdybym miał szczegółowo zrecenzować jej prezydenturę, to na wstępie muszę zaznaczyć, że zakres polityk prowadzonych przez Ratusz jest tak oszałamiający, że konia z rzędem temu, kto jest w stanie to wszystko śledzić i ogarnąć. Myślę, że to co najbardziej przebija się obecnie do wyborców to styl sprawowania urzędu przez Panią Gronkiewicz-Waltz. Styl oparty na bardzo dużej arogancji. Drugą ważną wadą tych rządów jest po prostu brak oszczędności. Zarówno jeżeli chodzi o zwiększanie zatrudnienia w administracji, jak i jeżeli chodzi o miejskie zlecenia, aż do wydawania pieniędzy na rzeczy zbędne. Te coroczne sylwestry organizowane za jakieś bajońskie sumy są dla mnie tego symbolem. Sytuacja, w której podnosi się ceny biletów komunikacji, likwiduje linie, a jednego wieczora urządza się „igrzyska” za ponad trzy miliony złotych jest delikatnie mówiąc dziwna. Ostatnią rzeczą jest niedotrzymywanie obietnic. Ja, gdybym pełnił taką funkcję jaką pełni Hanna Gronkiewicz-Waltz i wiedząc, że przy wszystkich dużych inwestycjach mogą wystąpić nieprzewidziane wypadki, byłbym dziesięć razy bardziej ostrożny z deklarowaniem terminów. Nie rozumiem jak można pełnić urząd drugą kadencję i za każdym razem mylić się ze wskazywaniem terminów, zawsze w tę samą stronę.

Jeżeli Ruch Narodowy nie będzie miał własnego kandydata na prezydenta, to kogo bylibyście skłonni poprzeć?

Dyskusja jest przed nami. Nie czuję się na siłach, żeby składać takie deklaracje w imieniu całego środowiska. Musimy się nad tym gruntownie zastanowić. Moim zdaniem jeżeli cokolwiek ma się w mieście zmienić to prezydentem musi zostać ktoś przebojowy i bezkompromisowy. W innej sytuacji może stać się marionetką w rękach biurokracji. Nie wierzę, że cokolwiek może zmienić kandydat w typie profesora. Kilka tygodni temu spotkałem Przemka Wiplera i rozmawialiśmy o tym co będzie, jeśli uda się odwołać Hannę Gronkiewicz-Waltz. Myślę, że on powinien próbować.

Czy możliwy jest w Warszawie mariaż między Ruchem Narodowym, a tworzącymi się republikanami?

Nie. Ja myślę, że taka koalicja nie byłaby w interesie ani republikanów ani naszym. Rozwijamy swoje działania na różnych polach i docieramy do innych grup społecznych. My organizujemy się w nowej formule od ponad pół roku, Republikanie w swej nowej odsłonie właśnie wystartowali. Budujemy samodzielne potencjały.

Stołeczny Ruch Narodowy przygotowuje teraz jakieś akcje polityczne?

We współpracy ze środowiskami kresowymi 11 lipca organizujemy w Warszawie Marsz Pamięci Kresów, między innymi po to aby upamiętnić zbrodnie na Polakach na Wołyniu. Wszystkich gorąco zapraszamy.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...