Stołeczny rok 2014 okiem Adama Kielara

Adam Kielar    2015-01-01 11:01:25

W związku z nadejściem Nowego Roku, czas na podsumowanie ubiegłego i krótki przegląd tego, co się działo w stołecznej polityce. Byliśmy świadkami wielu pozytywnych zaskoczeń oraz licznych wydarzeń, które odbiły się negatywnym echem. Działo się dużo! Oto krótkie, subiektywne podsumowanie.

1. Wybory samorządowe

To zdecydowanie najważniejsze wydarzenie, jakie miało miejsce w tym roku. Gospodarz ratusza się nie zmienił, podobnie jak ekipa dominująca w Radzie Warszawy. Niemniej jednak, w niektórych dzielnicach doszło do ciekawych przetasowań, zwłaszcza w ostatnim czasie, kiedy formowano koalicje i wybierano burmistrzów. Warto tu wspomnieć najsłynniejszy casus Śródmieścia, ale także Ursynów czy też bunt w bemowskiej Platformie Obywatelskiej.

Osobnym rozdziałem jest kampania wyborcza. Niektóre komitety oraz poszczególni kandydaci zasługują na wielką pochwałę, inni – wręcz przeciwnie. Pozytywne wrażenie na pewno pozostawiła kampania Joanny Erbel i Partii Zielonych. Kandydatka objechała (na rowerze!) każdą dzielnicę i spotykała się z mieszkańcami. Dobrze ocenić można też starania Andrzeja Rozenka oraz jego komitetu, który skupił się na ważnych sprawach i unikał typowo partyjnej walki. Na drugim biegunie zdecydowanie przoduje Hanna Gronkiewicz-Waltz. W kampanii pani prezydent, którą – jak sama przyznała na jednej z konferencji – „prowadziła poprzez media”, nie znalazło się żadne spotkanie z mieszkańcami (!), nie mówiąc o debatach, w których udziału (jako jedyna) także nie brała. W ostateczności okazało się, obklejenie miasta plakatami i billboardami i przejażdżka (niedziałającym) metrem z panią premier wystarczy do zwycięstwa.

2. Afera bemowska

Afera Bemowska zatrzęsła warszawską sceną polityczną w pierwszej połowie roku, a jej konsekwencje obserwowaliśmy przez następne miesiące. Ujawnione przez byłego wiceburmistrza Bemowa, Pawła Bujskiego nieprawidłowości w urzędzie tej dzielnicy doprowadziły do zmiany zarządu, odejścia Jarosława Dąbrowskiego z funkcji wiceprezydenta miasta oraz jak się później okazało, do potężnych tarć w tamtejszej Platformie Obywatelskiej. Wprawdzie wydawało się, że kariera samorządowa Dąbrowskiego i jego ludzi dobiegła końca. Ostatecznie były wiceprezydent powrócił na dzielnicowy szczyt, wygrywając wybory, eliminując listę PO w jednym z okręgów oraz „przejmując”  radnych tego komitetu, którzy nie chcieli koalicji z PiS. Skutek jest taki, że uznawany za jednego z głównych bohaterów tej afery jest przewodniczącym rady dzielnicy, a jego współpracownicy zajmują najważniejsze stanowiska.

Sprawa jednak nie jest jeszcze zakończona, prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz zapowiada, że nie przekaże pełnomocnictw władzom Bemowa, gdyż „ludzie Dąbrowskiego stracili jej zaufanie”. Dodatkowo wciąż trwa śledztwo ws. afery (wbrew informacjom podanym przez jedną z gazet). 

3. Ruchy miejskie

To miał być ich rok. Niezależni, radykalni, bez partyjnych ograniczeń – mieli wstrząsnąć stołeczną (i nie tylko) sceną polityczną. Skończyło się na umiarkowanie dobrym wyniku komitetu Miasto Jest Nasze oraz kilku mandatach innych ugrupowań (Inicjatywy Mieszkańców Ursynowa, Białołęki, Ochocian czy Woli Zmian).

W Śródmieściu inicjatywa Jana Śpiewaka stała się języczkiem u wagi – ani PiS ani PO nie mogły rządzić bez przedstawicieli MJN. Jak się okazało, trzech z czterech radnych miało inną wizję niż jej lider i postanowiło dogadać się z PO za jego plecami. Podobna sytuacja miała miejsce na Ursynowie, gdzie radny IMU nie chciał być w koalicji z PO. Ruchom miejskim należy jednak oddać to, że dzięki ich aktywności wiele tematów trafiło do publicznej debaty i odgrywało ważną rolę w kampanii samorządowej – reprywatyzacja, ścieżki rowerowe, zagospodarowanie przestrzeni, plany miejscowe – jest to duża zasługa społeczników.

Czy ruchy miejskie wyciągną wnioski z tych wyborów? Jeśli zaprezentują spójność oraz przezwyciężą ambicje i nieporozumienia personalne, za cztery lata mogą być znacznie silniejsze.

4. II linia metra na święta… które?

Miało być na Euro 2012… miało być w listopadzie 2014. – Jestem przekonana, że na zakupy świąteczne (bożonarodzeniowe) pojedziemy II liną metra! – mówiła przed wyborami pani prezydent. Święta minęły, a metra nie ma. Co prawda przed nami jest jeszcze prawosławne Boże Narodzenie, jednak raczej i przed nim nie pojedziemy podziemną kolejką. Problemem są wciąż odbiory techniczne, zwłaszcza przy stacji Centrum Nauki Kopernik. Oczywiście za to nie można winić władz miasta, w końcu bezpieczeństwo pasażerów jest najważniejsze, jednak za składanie obietnic, które nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości już tak. I dlatego uważam to za jedną z największych wpadek ratusza w tym roku. Robienie ludziom fałszywej nadziei (w końcu otwarcie metra to także np. nowe linie autobusowe) zasługuje na mocną krytykę. Warto też wspomnieć tu o jawnie grotestkowym "Dniu otwartym II linii metra", podczas którego można było zwiedzić nieczynne stacje (dziwnym trafem na tydzień przed wyborami...). Skojarzenie z "Świętem Pasażera Pieszego" z "Misia" Barei jest dość jednoznaczne... 

5. Rozszerzenie Veturilo m. in. na Pragę-Południe

Za to przedsięwzięcie warszawski ratusz należy pochwalić. Między innymi dzięki naciskowi miejskich aktywistów udało się zmienić dość „alergiczne” nastawienie władz miasta do rozszerzenia sieci rowerów miejskich o kolejne dzielnice. Powstały nowe stacje na Pradze-Południe, Mokotowie, Woli czy w Ursusie, a także połączono stołeczną sieć rowerową z tą obecną w Konstancinie-Jeziornie. Statystyki mówią same za siebie: "Tegoroczna liczba wypożyczeń wynosi 1 904 140, a więc mamy za sobą rekordowy sezon rowerów miejskich w Warszawie. Liczba zarejestrowanych użytkowników wynosi obecnie 292 163. Spośród nich 223 814 osoby mają za sobą przynajmniej jedno wypożyczenie. Od końca sezonu 2013 w systemie zarejestrowało się 90 192 nowych użytkowników, a 73 662 osoby dokonały swojego pierwszego wynajmu. Oznacza to, że w ciągu dwunastu miesięcy warszawska rodzina rowerzystów miejskich powiększyła się o 44proc."  czytamy na stronie Veturilo.

źr. ztm.waw.pl

***

Oby następny rok były jeszcze ciekawszy i obfitował w interesujące wydarzenia polityczne. Miejmy nadzieję, że wpadek i błędów będzie mniej (nie tylko w polityce – oby nikt już nie wpuścił na boisko nieuprawnionego gracza…) a 2015 rok będzie jeszcze lepszy. Czego sobie i Państwu – czytelnikom „Polityki Warszawskiej”  życzę.

zdj. główne - pixabay.com

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...