Warszawska Manifa przeszła po raz szesnasty

Bartłomiej Kozek    2015-03-09 08:00:18

Około 2 tys. uczestników, mocne hasła oraz liczna reprezentacja polityków, w tym kandydatów ubiegających się w najbliższych wyborach o stanowisko prezydenta. Ulicami Warszawy, inną niż zwykle trasą, pod hasłem „Wszystkie jesteśmy u siebie”, przeszła w niedzielę XVI Manifa.

Marsz wystartował samo południe na Alei Wyzwolenia, a nie – jak w ostatnich latach – spod Pałacu Kultury i Nauki. Już na początku pojawił się dwupiętrowy autobus dla rodziców z dziećmi oraz kolejny, niskopodłogowy – dla osób, które chciały wziąć udział w przemarszu, ale np. z powodu niepełnosprawności nie mogły pokonać całej trasy pieszo.

Tegoroczne hasło nie było jednoznacznie sprecyzowane – i taki też, szeroki przekrój tematów pojawił się w przemówieniach organizatorek oraz zaproszonych przez nich gości.

Od A(borcji) do Z(arodków)

– Najpierw zakaz aborcji, potem in vitro, potem pigułka "dzień po" i problemy z ratyfikacją konwencji antyprzemocowej – zarysowała perspektywę środowisk kobiecych Małgorzata Danicka. Jednym z podnoszonych na Manifie haseł był postulat ratyfikowania wspomnianej w przemowie Danickiej konwencji Rady Europy (wokół której przez wiele miesięcy toczyły się w rządzie i parlamencie niemałe boje) przez prezydenta Bronisława Komorowskiego. Jak co roku, aktywistki zatańczyły specjalny układ choreograficzny, w ramach globalnej akcji „One Billion Rising”, która zwraca uwagę na problem przemocy wobec kobiet.

Karolina Piotrowska z akcji Lepszy Poród mówiła o złym traktowaniu kobiet w ciąży w szpitalach. – Dobre prawo okołoporodowe jest nadużywane i łamane. Nasza akcja zwraca na te problemy uwagę i pozwala naświetlić niepokojące przypadki.

Kobiety – zdaniem organizatorek Manify – muszą mierzyć się z łamaniem nie tylko praw reprodukcyjnych, ale i ekonomicznych. – Skuteczność egzekwowania alimentów sięga raptem 8 proc. Lobby sprawców jest silniejsze niż lobby ofiar. Nie pozwólmy milionom dzieci żyć w ubóstwie! – apelowała reprezentantka stowarzyszenia, zajmującego się tym problemem.

Ogólnopolski Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza przypomniał z kolei o swej walce z jedną sieci sklepów wolnocłowych na polskich lotniskach, którą oskarżają o łamanie prawa pracy poprzez utrudnianie prowadzenia w niej działalności związkowej.

Nie zabrakło również innego, bardzo warszawskiego wątku – przypomnienia postaci działaczki lokatorskiej, Jolanty Brzeskiej, której spalone ciało znalezione zostało trzy lata temu w Lesie Kabackim. – Wszystkich nas nie spalicie!  głoszono na Manifie.

Obok haseł antyklerykalnych usłyszeliśmy kilka słów o problemach imigrantek, a oprócz akcji "Dziewczyny na politechniki", popularyzującej podejmowanie przez kobiety studiów na kierunkach ścisłych, znaleźliśmy mężczyzn w spódnicach, którzy chcieli pokazać, że żaden strój nie zachęca do gwałtu.

Dobry czas na zbiórkę podpisów

Od lat na marszu widać znane z sejmowych korytarzy czy obrad Rady Warszawy twarze – głównie z lewej strony sceny politycznej. Organizatorki – choć z Manify polityków wyrzucać nie zamierzają – dbają o to, by ich inicjatywa nie została „sklejona” z tą czy inną formacją.

W tym roku warto było aktywistkom i aktywistom politycznym przejść z Alei Wyzwolenia pod Sejm z jeszcze jednego powodu. Duże nagromadzenie ludzi dawało szansę na poprawienie statystyk zbiórki podpisów pod kandydaturami swoich partii politycznych w wyborach prezydenckich.

Wśród maszerujących media i uważni obserwatorzy dostrzegli Janusza Palikota, Wandę Nowicką, Annę Grodzką oraz Iwonę Piątek. Kandydatka Partii Kobiet osobiście zbierała podpisy jeszcze przed startem Manify – na Placu Zbawiciela.Komentowany był za to brak Magdaleny Ogórek, która niedzielę spędziła w Zielonej Górze. Kandydatka Sojuszu Lewicy Demokratycznej swoje postulaty, mające na celu wzmocnienie równouprawnienia kobiet i mężczyzn prezentowała w sobotę na Sejmiku Kobiet Lewicy. 

SLD reprezentowała za to wiceprzewodnicząca partii oraz radna Warszawy, Paulina Piechna-Więckiewicz wraz z Tadeuszem Iwińskim. Nie zabrakło również parytetowych przewodniczących partii Zieloni – Agnieszki Grzybek oraz Adama Ostolskiego, a także Barbary Nowackiej.

W tym roku – poza dwoma banerami wyrażającymi sprzeciw wobec aborcji oraz zapłodnienia pozaustrojowego na Placu Konstytucji – oponentów feministycznego marszu zbyt wielu nie było. Szacuje się, że wzięło w nim udział 2 tysiące osób. Podobne przemarsze odbyły się w ten weekend w Krakowie, Łodzi, Wrocławiu, Poznaniu, Bydogszczy, Trójmieście i Koszalinie.

Kolejna Manifa już za rok.

Zdj. Polityka Warszawska

ZOBACZ TAKŻE:

Manifa 2014: "Równość w szkole, w pracy, w domu"

Start kampanii Magdaleny Ogórek

Anna Grodzka rozpoczyna walkę o prezydenturę

"Plan dla Polski" Janusza Palikota

 

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...