Nie takie metro słabe jakim je malują?

Bartłomiej Kozek    2015-03-15 08:15:48

Przy okazji otwarcia centralnego odcinka drugiej linii metra nie zabrakło narzekań na fakt, iż Warszawa nadal odbiega od „globalnych standardów”. Czy rzeczywiście jest się czego wstydzić?

Kilka nowych stacji, kilkanaście minut jazdy oraz dodatkowe, anglojęzyczne informacje dźwiękowe w wagonikach przejeżdżających przez stację Świętokrzyska. Dla pesymistów to okazja do narzekania (głównie w serwisach społecznościowych) i porównania dwóch, ułożonych na krzyż linii warszawskiego metra z nieco bardziej rozbudowanymi sieciami, istniejącymi w globalnych metropoliach. Bardzo możliwe, że osoby udostępniające tę grafikę napomkną również o tym, że przebiega ona raptem kilkaset metrów od średnicowej linii kolejowej, a jej budowa kosztowała dużo i wyraźnie się opóźniła.

Po drugiej stronie znajdziemy optymistów i entuzjastów. Tym z kolei spodoba się estetyka nowych stacji, trzymać będą kciuki za poszerzenie nowej linii o trzy stacje na zachodzie i trzy na wschodzie do roku 2020, a nawet przypomną, że gdyby do dwóch linii dorzucić kolej naziemną i sieć tramwajową, Warszawa nie ma najmniejszych powodów do kompleksów.

Prawda nie musi leżeć pośrodku, choć obie strony mogą znaleźć argumenty, potwierdzające ich tezy. Jak na tle globalnych trendów wypada zatem stołeczna kolejka podziemna?

Średniak z ambicjami

Na początek pytanie – czy dwie linie (a właściwie półtorej, jako że dziś korzystać możemy jedynie z centralnego odcinka M2) to dużo czy mało? Zależy z kim porównujemy. Jest pewne, że nie mamy co mierzyć się z imponującymi sieciami w Londynie czy chińskich metropoliach, korzystających z nadwyżek kapitałowych Państwa Środka.

Nie ma co ukrywać również, że pod względem integracji usług – mimo wspólnego biletu – Warszawie do berlińskich sieci U-Bahn i S-Bahn (odpowiedni kolei pod- i nadziemnej) trochę jeszcze brakuje. Dublowanie się z kolejową linią średnicową (które było mankamentem również projektowanej trzeciej linii) wydaje się najlepszym tego przykładem.

Z drugiej strony, choć ustępujemy sporej części innych środkowoeuropejskich stolic, z którymi lubimy rywalizować, to dystans nie jest już tak wielki. Pięć linii ma Wiedeń, cztery – Budapeszt (pamiętajmy, że podziemna kolejka pojawiła się tu jako druga w Europie po Londynie!) i Bukareszt, Praga zaś – trzy. Tyle samo linii, co my ma Sofia, a takie miasta stołeczne jak Belgrad, Bratysława czy Wilno owego udogodnienia nie posiadają w ogóle.

Docenić również warto fakt, że na warszawskich stacjach jest czysto i skorzystać na nich można z bezpłatnej toalety. Wbrew pozorom nie jest to „globalny standard". Wystarczy odwiedzić chociażby Brukselę, aby szybko przekonać się o tym na własne oczy. 

W tym miejscu warto przypomnieć rownież niedawny artykuł w serwisie CityLab, zwracający uwagę na niedobór toalet na stacjach w… Stanach Zjednoczonych. Będące kiedyś standardem, dziś często zastrzeżone są dla obsługi i „nagłych wypadków”. Wśród powodów, dla których znajdziemy je przy najważniejszych węzłach komunikacyjnych oraz na stacjach końcowych wymienia się zagrożenie dla bezpieczeństwa, a nawet… koszty utrzymania.

Po latach długich, politycznych bojów, obie linie w weekendy kursują po północy. Niejednokrotnie pojawiało się ryzyko zrezygnowania z tego pomysłu, ale dzięki społecznym protestom, udało się je odsunąć. Także i ten fakt nie jest niczym oczywistym. Wystarczy wspomnieć, że dopiero w zeszłym roku takie globalne centra, jak Boston czy Filadelfia, rozpoczęły eksperymenty z wydłużaniem nocnych kursów swoich podziemnych kolejek zamiast ich kończenia między 23.00 a północą.

Wizje i wyzwania

Nie oznacza to, że warszawskie metro trzyma rękę na pulsie w każdym możliwym wypadku. Dla przykładu, zautomatyzowane wagoniki podziemnej kolejki znajdziemy już nie tylko w Londynie czy Paryżu, ale także i na niedawno otwartej czwartej linii w Budapeszcie.

W najbliższej przyszłości nie mamy również szans na dyskutowane obecnie w Wielkiej Brytanii pomysły na wykorzystanie niegdyś używanych, a dziś stojących odłogiem podziemnych tras. Jedną z inicjatyw, która wzbudziła niemałe zainteresowanie, jest ich zamiana w… rowerostrady, z których pozyskiwano by energię kinetyczną, zmniejszając tym samym koszty ich funkcjonowania. 

Cóż, pamiętjmy jednak, że tam metro kursować zaczęło w roku 1863. Jest zatem szansa, że za jakieś 150 lat od startu naszej pierwszej linii również i my staniemy przed tego typu wyzwaniami. Na razie pozostaje się cieszyć 29 kilometrami i 28 stacjami stołecznej, podziemnej kolejki.
 
Kolejki, która mimo planów innych polskich miast jeszcze długo może pozostać jedyną w naszym kraju, choćby ze względu na wysokie koszty utrzymania tego środka transportu, o którym w niedawnym wywiadzie dla serwisu Newseria – w kontekście planów Krakowa – wspominał ekspert ds. transportu Adrian Furgalski.

Zdj. FB Edwina Bendyka

ZOBACZ TAKŻE:

Metro? Nie ma powodów do radości

Metro? POwyborcze żarty

Gocław: Metro vs tramwaj - komunikacyjny problem i polityczny konflikt

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...