Służba od mandatów? Wraca dyskusja o straży miejskiej

Polityka Warszawska    2015-05-13 19:50:02

Kilka dni temu przewodniczący warszawskiego klubu PiS Jarosław Krajewski, podniósł alarm, że w ciągu trzech ostatnich lat stołeczna straż miejska zarobiła ponad 124 mln zł, wystawiając przeszło 700 tys. mandatów. Wracamy zatem do dyskusji czy w ogóle potrzebna jest nam ta instytucja?

NIK karci

W listopadzie 2014 światło dzienne ujrzał raport Najwyższej Izby Kontroli, która w mocnych słowach skrytykowała działania straży miejskiej: „NIK uważa, że zaangażowanie strażników gminnych i miejskich w obsługę fotoradarów, zwłaszcza przenośnych, jest podyktowane w wielu wypadkach nie tyle służbą na rzecz bezpieczeństwa w ruchu drogowym, co przede wszystkim chęcią pozyskiwania pieniędzy do gminnej kasy.” NIK stwierdziła też, że strażnicy kontrolują w miejscach uzgodnionych z policją tylko na początku i pod koniec swojej służby. Zaś w trakcie przenoszą fotoradary w miejsca nieuzgodnione z policją, za to przynoszące większe dochody. We wnioskach NIK postuluje ograniczenie kompetencji straży miejskich i gminnych w zakresie kontroli prędkości – miałaby się zajmować tym wyłącznie policja. Drugim proponowanym rozwiązaniem miałoby być pozostawienie straży jedynie fotoradarów stacjonarnych, których użytkowanie nie budzi zastrzeżeń urzędu.

Politycy atakują i bronią

Jarosław Krajewski twierdzi, że straż miejska karze mandatami za najbardziej błahe wykroczenia zamiast częściej uciekać się do udzielania pouczeń. Radny zwraca uwagę, iż służby te mają źle postawione priorytety – zamiast dbać o porządek i bezpieczeństwo, być instytucją na którą mieszkańcy mogą liczyć, strażnicy są skupieni na wystawieniu jak największej liczby mandatów. Społeczeństwo nie ufa, w ocenie Krajewskiego, strażnikom, a w przypadkach zagrożeń woli kontaktować się z policją. – Straż miejska ma wizerunek osób czyhających na wystawienie mandatu – mówi. Wzrost liczby mandatów wystawionych przez straż komentuje: – wierzę w mądrość warszawiaków, nie wydaje mi się, by popełniali więcej wykroczeń niż wcześniej.

Krajewski przyznaje, że spotyka wielu strażników, którzy mają poczucie misji, ale sama instytucja, wymagając wyrobienia odpowiedniej normy, generalnie nastawiona jest na maksymalizację dochodów. Antidotum upatruje w zmianie priorytetów straży. Przekonuje, iż należałoby m.in. zwiększyć liczbę patroli prewencyjnych, które wpływają pozytywnie na poczucie bezpieczeństwa mieszkańców. Straż miejska nie powinna także skupiać się na karaniu osób sprzedających „pietruszkę”, jest bardziej potrzebna w okolicach szkół czy innych placówek użyteczności publicznej. – Straż ma być partnerem dla mieszkańców, a nie „mandaciarzem” – podsumowuje.

Rozenek: Nie powiem nic dobrego o straży miejskiej

Podobnie, choć dochodząc do bardziej radykalnych wniosków, uważa poseł Andrzej Rozenek (niezrzeszony), który jeszcze jako kandydat na prezydenta stolicy proponował referendum w kwestii likwidacji straży miejskiej (o czym pisała Polityka Warszawska). Dziś w dalszym ciągu nie porzuca tej myśli. – Ode mnie nie usłyszy pan dobrego słowa pod adresem straży miejskiej – mówi. Zarzuca straży, że źle wykonuje swoje obowiązki. Powinna służyć jako pomoc mieszkańcom, chociażby w organizacji ruchu po spaleniu się Mostu Łazienkowskiego. – Stawianie fotoradarów i nękanie kierowców to nie jest pomoc – dodaje Rozenek. Według posła straż miejska powinna zostać rozwiązana, w ostateczności można ograniczyć jej zadania do pilnowania porządku publicznego, zaś całą resztę przekazać w kompetencji policji.

Z drugiej strony pojawiają się jednak głosy, że straż miejska jest niezbędna, choć wymaga głębokiej reformy. Takiego zdania jest radna Aleksandra Sheybal-Rostek (PO), która wypowiadała się w już w tym temacie na łamach „Polityki Warszawskiej”. – Miasto potrzebuje straży miejskiej. Jeśli jednak coś zmieniać, to raczej w stronę zmiany w policję municypalną. Uzależnione jest to jedynie od wejścia w życie odpowiedniej ustawy. Jeśli będzie ustawa, to trzeba już tylko chcieć. – zaznacza. Policja municypalna miałaby większe możliwości działania, które dałyby jej m.in. wyposażenie w broń palną, stosowanie innych środków przymusu, np. prawo do doprowadzania do sądu w trybie przyspieszonym. Poza tym taka instytucja miałaby bezpośredni dostęp do baz danych, a także większe uprawnienia w zakresie nakładania grzywien.

Straż miejska odpowiada

Tymczasem rzeczniczka stołecznej straży miejskiej Monika Niżniak podkreśla, że mówienie o straży miejskiej wyłącznie w kategorii zysków czy strat to „wyświechtany slogan”.Podkreśla, iż powtarzanie utartych stereotypów utwierdza opinię publiczną w zdaniu, że jest to służba od wystawiania mandatów. Zapomina się często, że straż miejska ma też nieocenione zasługi w edukacji, prowadzi zajęcia dla dzieci na temat bezpieczeństwa w ruchu drogowym, kontroluje place zabaw, zajmuje się zwierzętami (Ekopatrol) czy osobami bezdomnymi.

Pani Niżniak podkreśla też,  że w 2014 straż miejska dostała ponad 200 tys. telefonów z prośbami o interwencję od mieszkańców (z czego 130 tys. dotyczyło ruchu drogowego), co przeczy obiegowej opinii o wrogim nastawieniu społeczeństwa do instytucji. Odpiera też argumenty, jakoby straż miejska rezygnowała ze stosowania pouczeń jako narzędzia dyscyplinowania, w 2014 skorzystano z tego typu kary prawie 100 tys. – Tam gdzie jest konieczność, tam też jest mandat karny – mówi, odnosząc się do sytuacji, w której osoba popełnia dane wykroczenie wielokrotnie. Mandatami karani są bowiem zwykle „recydywiści”, dla których „pogłaskanie po głowie” w postaci pouczenia nie odniosłoby oczekiwanego efektu. Statystyki potwierdzają, że ukarani mandatem za popełnienie drugi raz tego samego wykroczenia bardzo rzadko są skłonni je powtórzyć. Rzeczniczka dementuje również często powtarzaną plotkę, że premie w straży miejskiej uzależnione są od liczby wypisanych mandatów – w każdym przypadku strażnik indywidualnie, w zależności od sytuacji, decyduje o tym, czy wykorzystać mandat czy ograniczyć się do pouczenia.

Zarzuty NIK są zdaniem Niżniak nieprawdziwe, przenoszenie fotoradarów w miejsca nieustalone z policją jest w przypadku Warszawy „bzdurą”. To nie straż miejska wybiera miejsca kontroli, wszystko odbywa się zgodnie z harmonogramem i w ustaleniu z policją. Ponadto nie jest prawdą, że wpływy z fotoradarów są coraz większe, gdyż w 2014 suma ta uległa zmniejszeniu. Rzeczniczka zwraca uwagę, że w miejscach, gdzie stoją fotoradary, nie dochodzi do wypadków z ofiarami śmiertelnymi. Jest tam także mniej rannych, ogólnie dzięki fotoradarom spada również całkowita liczba rejestrowanych wykroczeń.

Co na to statystyka?

Słowa rzeczniczki o braku ofiar śmiertelnych w miejscach funkcjonowania fotoradarów potwierdza dostępne na stronie warszawskiej straży miejskiej sprawozdanie z jej działalności za 2014 rok. Można tam również przeczytać, że w owym roku straż miejska wystawiła ponad 216 tys. mandatów przy przeszło 94 tys. udzielonych środków oddziaływania wychowawczego (popularnie zwanych pouczeniami). Wpływy z mandatów wyniosły ponad 41 mln zł, z czego 36 mln z mandatów za „wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji”. W tej kwocie zaś aż 27 mln (85 tys. mandatów) za wykroczenia „ujawnione przez urządzenia rejestrujące”. Jednocześnie pouczenia za wykroczenia w ruchu drogowym stanowią ok. ¼ liczby mandatów w tej kategorii, ale jeśli chodzi o wykroczenia zarejestrowane przez fotoradary, liczba środków oddziaływania wychowawczego jest równa jedynie 6% liczby mandatów wystawionych przy pomocy tych urządzeń. Na stronie straży dostępne są raporty z 3 ostatnich lat. W 2012 r. pouczeń było prawie dwa razy mniej niż wystawionych mandatów, rok później stanowiły one 53 proc. liczby mandatów, natomiast w 2014 było ich tylko 43 proc. Jeśli chodzi o mandaty za „wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji” to w 2012 r. stanowiły one 70 proc. wszystkich mandatów, w 2013 r. 76 proc., a w 2014 r. 77 proc.. Natomiast wpływy z nich stanowiły w tych latach odpowiednio 83 proc., 89 proc. i 87 proc. ogółu wpływów z mandatów.

***

Na marginesie dyskusji o straży miejskiej, warto przyjrzeć się także restrykcyjnemu prawu, którego przestrzegania instytucja ta pilnuje. Według wspominanego wyżej sprawozdania, w 2014 roku stołeczna straż miejska zanotowała 39 tys. przypadków spożywania alkoholu w miejscach zabronionych (warto zauważyć, że liczba ta sukcesywnie spada, z poziomu ponad 60 tys. w 2011). Za to karygodne wykroczenie wystawiła 22 tys. mandatów na łączną kwotę prawie 1,5 mln zł. Zastanawia również, jaką część mandatów strażnicy wypisali np. za przechodzenie po pasach na czerwonym świetle, gdy nie powodowało to żadnego realnego zagrożenia. Nasi rządzący, tak chętnie powołujący się na przykład Zachodu w wielu innych kwestiach, w tej sprawie nie chcą jakoś pójść w ślady naszych „bardziej cywilizowanych przyjaciół”. W Niemczech spożywanie alkoholu na ulicach jest legalne, w wielu innych krajach przymyka się na to oko, podobnie jest z przechodzeniem na czerwonym świetle. Może czas na zmiany i u nas?

AUTOR: Jacek Stawiany

Zdjęcie: facebook.com/strazmiejskawarszawa

ZOBACZ TAKŻE:

Warszawa - (nie)bezpieczne miasto?

Warszawskie drogi wciąż niebezpieczne

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...