Problemy finansowe obrońcy eksmitowanych

Wiktor Raczkowski    2013-07-25 18:12:49

Choć uratowała już wielu warszawiaków przed eksmisją, niedawno sama mogła utracić wynajmowany od miasta lokal. Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej, bo o niej mowa znalazła się w dramatycznej sytuacji finansowej. Drobne wpłaty i ofiarność sympatyków pozwoliły na spłatę najpilniejszych zobowiązań. Nadal jednak w lokalu nie ma energii elektrycznej, a wszystkie telefony zostały wyłączone. O trudnej sytuacji stowarzyszenia z Piotrem Ikonowiczem pomysłodawcą i założycielem KSS rozmawiał Wiktor Raczkowski.

Źródło zdjęcia: Polityka Warszawska

Polityka Warszwska: Na początku lipca apelował Pan o wsparcie dla Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej. Stowarzyszenie, by normalnie funkcjonować, potrzebowało 10 tys. zł. Czy udało się zebrać tę kwotę?

Piotr Ikonowicz: Jeszcze nie, ale najbardziej poważne zagrożenie, czyli utrata lokalu, zostało oddalone. Dług, wynoszący 4800 zł, został spłacony dzięki ofiarności ludzi, którzy wpłacali po 10 lub 15 zł. Kwoty wskazują na to, że nie są to krezusi, jednak robili co mogli, by pomóc naszej działalności. Energię oraz telefony komórkowe wciąż mamy wyłączone. Radzimy sobie telefonami komórkowymi na kartę.

W 2011 roku KSS podpisała umowę z Ruchem Palikota. Lider tej formacji zapowiadał, że na rzecz Kancelarii przekaże 480 tys. zł, czyli wszystkie pensje, które miał otrzymywać przez cztery lata kadencji Sejmu. Czy środki z tego tytułu wpływały do Kancelarii?

Dotychczas dostawaliśmy wsparcie z konta partii. W związku z zamieszaniem wokół subwencji ostatnio nie otrzymywaliśmy pieniędzy. Mamy jednak nadzieję, że wraz z tą subwencją zostanie to wyrównane. Chciałbym tutaj zaznaczyć, że jesteśmy wdzięczni za okazane nam wsparcie, ponieważ, oprócz ofiarności ludzi, to jedyna pomoc na jaką możemy liczyć.

Czy teraz, w obliczu ciężkiej sytuacji w jakiej znalazła się Kancelaria,  warszawskie struktury partii zadeklarowały jakąkolwiek pomoc?

Nie, nie braliśmy tego pod uwagę. Rozmawialiśmy z przewodniczącym i liczymy teraz na to, że swoje obietnice spełni. Wiemy, że warszawskie struktury Ruchu też mają obecnie własne problemy.

Wspomniał Pan, że KSS zalegał miastu ok. 5 tys. złotych za czynsz. Czy w związku z tym zwracaliście się Państwo do urzędników z prośbą o wyrozumiałość i wstrzymanie ewentualnej eksmisji?

W ogóle nie zakładaliśmy, że miasto, które co chwila przegrywa z nami w sądzie, pójdzie nam w jakikolwiek sposób na rękę. My wynajmujemy 26 – metrową suterenę na Grochowie. Kiedy ją przejmowaliśmy była ruiną. Zrobiliśmy tam remont, zainstalowaliśmy toalety, postawiliśmy komputery. Po remoncie miasto podwyższyło nam czynsz, argumentując to w ten sposób, że przecież podwyższył się standard. Chciałbym jednak powiedzieć, że w wymiarze miesięcznym to i tak nie są duże środki. Nieco ponad 400 zł. Nasz dług wziął się stąd, że ciągle czekaliśmy na wpłatę od Ruchu Palikota. Teraz będziemy już ostrożniejsi i za lokal będziemy płacili na bieżąco. Wracając jednak do reakcji miasta wobec naszego zadłużenia, to i tak jesteśmy zaskoczeni, że tak długo wstrzymywali się z eksmisją. Na szczęście do niej nie doszło.

W apelu zamieszczonym na Facebook’u napisał Pan: "Wielokrotnie występowaliśmy o dofinansowanie z rozmaitych przeznaczonych na ten cel funduszy. Jednak z przyczyn politycznych, jak sądzę, odmawiano nam".  Do kogo konkretnie Kancelaria się zwracała?

Chodzi o te wszystkie granty europejskie zarządzane przez województwo i miasto. Od razu zaznaczam, że nam wnioski pisali ludzie doświadczeni, z branży, a nie jacyś amatorzy. Staraliśmy się na przykład o dofinansowanie w ramach tzw. „związku stowarzyszeń”. Mamy już jakiś dorobek, doświadczenie, jeżeli chodzi o obronę praw lokatorów, więc sądziliśmy, że jesteśmy pierwsi w kolejności do otrzymania wsparcia. Myliliśmy się. Człowiek, który wypełniał dla nas ten wniosek, także doświadczony w tej dziedzinie, równocześnie wypełniał ten sam wniosek dla innej organizacji. W te same rubryczki wpisywał te same rzeczy. Co się okazało? Tam, gdzie ta druga organizacja dostawała największą ilość punktów, my dostawaliśmy minimalną. Dlatego też wydaje mi się, że o nieprzyznawaniu nam różnego rodzaju grantów decydowały względy polityczne.

Czy mimo problemów finansowych Kancelaria będzie kontynuowała swoją działalność?

Chciałbym  podkreślić, że Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej nie zniknie. Zgłasza się do nas coraz więcej osób. Wielu ludzi potrzebuje teraz naszej pomocy. Czujemy się za nich odpowiedzialni i staramy się ostrożnie wydatkować te – i tak niewielkie – środki, które mamy. 3 Sierpnia odbędzie się Walne Zgromadzenie Sprawiedliwości Społecznej. W programie przewidzieliśmy wybór nowych władz stowarzyszenia, prezentację przygotowanych przez KSS projektów ustaw o przeciwdziałaniu bezdomności i ochronie praw lokatorów oraz nowelizacji prawa pracy. Będzie też mowa o planach na następny rok.

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...