Konflikt o budżet trwa. Aktywiści apelują po raz ostatni

Karolina Wiśniewska    2015-06-09 07:28:56

Poruszany wielokrotnie temat budżetu obywatelskiego nie traci na aktualności. Miasto Jest Nasze ponownie przypomina o swoim liście do pani prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz, który – nie licząc krótkiego wpisu na Facebooku – pozostał bez odpowiedzi. Aktywiści punktują stołeczny ratusz za łamanie regulaminu, a śródmiejską Platformę za nieprzestrzeganie umowy koalicyjnej.

O liście wysłanym do Hanny Gronkiewicz-Waltz przez aktywistów i jednocześnie autorów wielu odrzuconych projektów pisaliśmy w „Polityce Warszawskiej” w zeszłym tygodniu. Przekonywano w nim, że mieszkańcy czują się oszukani i niedocenieni. Przeznaczyli mnóstwo czasu i energii na tworzenie projektów, które zostały odrzucone – często bez konkretnego uzasadnienia (Czytaj więcej...)

Zarzuty o łamanie regulaminu

– Pomimo obietnic m.in. ze strony wiceprezydenta Jacka Wojciechowicza nie otrzymaliśmy odpowiedzi na nasz list z 3 czerwca – informuje Jan Śpiewak i zwraca uwagę, że ratusz łamał regulamin budżetu zarówno w zakresie obowiązujących terminów jak i uzasadnienia odpowiedzi weryfikacji., co zresztą – jak podkreśla szef MJN – potwierdził publicznie wiceprezydent Jacek Wojciechowicz w jednym z odcinków programu „Tak Jest” na antenie TVN24. – Źle się stało w tym roku i to błąd, że w kilkudziesięciu przypadkach nie wyjaśniono projektodawcom, że są jakieś zastrzeżenia – mówił wiceprezydent w rozmowie na żywo. – Łamano regulamin – wtrącił Śpiewak, na co otrzymał odpowiedź: „Łamanie regulaminu, zgoda... Natomiast to łamanie regulaminu wynikało ze złej komunikacji między jednostkami miejskimi”.

To wszystko – zdaniem aktywistów – stwarza podstawę prawną, aby zaskarżyć decyzję ratusza do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.

Miasto reaguje

Nie da się jednak zaprzeczyć, że pewne kroki są przez miasto podejmowanie. Władze Warszawy zobowiązały się do konsultacji z autorami odrzuconych wniosków (zwłaszcza jeśli chodzi o ZDM) i takie spotkania się odbywają. Jeden z projektodawców informuje, że po interwencji aktywistów udało się skłonić ZDM do realizacji projektu (chodziło o sygnalizację świetlną) z budżetu własnego, do końca tego roku. To dobre rozwiązanie, które pozwoli wykorzystać obywatelskie pieniądze na inne cele. 

Miasto przyznaje: "niestety nie wszyscy pracownicy urzędów kontaktowali się z autorami, żeby uzgodnić potrzebne zmiany (pomimo takiego zapisu w regulaminie)", ale teraz stara się naprawić błąd. Uruchomiono dodatkowe dyżury dla tych, którzy życzą sobie ponownej weryfikacji. – Tam gdzie, w wyniku spotkań i rozmów, będzie to możliwe, zostaną wprowadzone zmiany i projekty będą dopisywane do list pod głosowanie – zapewnia ratusz.

Co z umową koalicyjną PO-MJN?

Miasto Jest Nasze zwraca jednak uwagę jeszcze na jeden aspekt – niedotrzymania umowy koalicyjnej, jaką Platforma Obywatelska zawarła z klubem radnych MJN w Śródmieściu, po listopadowych wyborach samorządowych. W wyniku weryfikacji projektów odrzucono bowiem te, które na mocy owej umowy miały zostać zrealizowane. Wśród nich projekt pod hasłem „PAKT DLA MOBILNOŚCI”  mający na celu poprawę jakoś przestrzeni dla pieszych i nowe udogodnienia dla rowerzystów, „PAKT DLA ŚRÓDMIEŚCIA”, który – poprzez m.in. rewitalizację kilku najważniejszych ulic w Śródmieściu oraz plany zagospodarowania starówki miał stworzyć „nowe centrum” miasta oraz ostatni pomysł  „PAKT DLA ZIELENI MIEJSKIEJ”  na rzecz stworzenia kompleksowego systemu zarządzania zielenią. Zapowiadano nowe szpalery drzew na Świętokrzyskiej, alei Solidarności, Alejach Jerozolimskich i Marszałkowskiej, a tam, gdzie to będzie możliwe – stosowanie piaskowania zamiast solenia ulic i chodników. – Dlaczego wnioski odrzucono? – pyta Jan Śpiewak.

Platforma na zarzuty odpowiada krótko – umowa koalicyjna (którą zresztą lider całego stowarzyszenia miał od początku kwestionować) zawierana była na całą kadencję. Minął dopiero rok, a więc trzy lata na zrealizowanie poszczególnych punktów wciąż przed władzami Śródmieścia. Poza tym, za realizację umowy odpowiada nie tylko Platforma Obywatelska, ale cała koalicja, więc zrzucanie odpowiedzialności tylko na jedną stronę jest – zdaniem jej przedstawicieli – niesprawiedliwe. 

Konflikt o budżet zatacza więc coraz większe kręgi, sprawiając jednocześnie, że cała idea partycypacyjnego budżetu ginie. Do głosowania zostało zaledwie 6 dni, a wciąż wiele spraw pozostaje niewyjaśnionych. Zwycięskie pomysły poznamy już 10 lipca i wówczas druga edycja warszawskiego BP dobiegnie końca (potem pozostanie już tylko realizacja projektów).

 

ZOBACZ TAKŻE:

Obywatelska farsa zamiast obywatelskiego budżetu

Poznaj Warszawę z Państwomiasto. Ruszył cykl „Warsztaty z miasta”

Zdjęcie: Facebook.com/budzet partycypacyjnywarszawa

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...