Wola i Ursynów. Burzliwe komisje dotyczące edukacji

Polityka Warszawska    2015-06-12 18:43:48

Czwartkowe posiedzenia dzielnicowych komisji dotyczyły głównie kwestii bezpieczeństwa wśród młodzieży oraz problemów w stołecznej edukacji. Atmosfera była bardzo gorąca, zwłaszcza na Ursynowie, gdzie walczyć o miejsca dla dzieci w szkołach postanowili licznie zgromadzeni na sali rodzice.

Przestępczość wśród wolskiej młodzieży

Czwartkowe posiedzenie Komisji Bezpieczeństwa, Porządku Publicznego i Działalności Gospodarczej Rady Dzielnicy Wola poświęcone było m.in. analizie sprawozdania ze stanu zagrożenia młodzieży gimnazjalnej i ponadgimnazjalnej. Przedstawił je Komendant Rejonowy Policji Krzysztof Krzyżanowski. Podkreślał, że największymi problemami związanymi z przestępczością wśród nieletnich na Woli są narkotyki, a zaraz potem przemoc, kradzieże i rozboje, uszkodzenia mienia, groźby karalne czy prostytucja nieletnich. Coraz popularniejsze stają się ponadto cyberprzestępstwa, w tym zwłaszcza stalking.

Krzyżanowski podkreślał, że gdy łamane jest prawo, policja może przeszukiwać i zatrzymywać podejrzanych, nawet na terenie szkoły, czasem wbrew regulaminowi placówki oraz nie pytając o pozwolenie jej władz. Policja częściej jednak pomaga w szkołach, organizując patrole lub prowadząc programy, działania profilaktyczne i produkując filmy edukacyjne.

Edukacja jest obecnie szczególnie potrzebna. Dzieci czerpią bowiem wiedzę z Internetu, który nie zawsze daje im wiarygodne i sprawdzone informacje. Tam dowiadują się np., że policja nie może wobec nich użyć przemocy, co jest niezgodne z prawdą. Należy edukować młodzież w temacie podstaw prawnych chociażby po to, by wyeliminować niezręczne sytuacje.

Policjant przypomniał, że odpowiedzialność karna dotyczy osób od 13 roku życia, zaś od 17 roku życia odpowiadają przed sądem tak samo, jak osoby dorosłe. W ostatnim czasie granica wieku osób popełniających przestępstwa obniża się, jednak czyny dokonywane przez osoby poniżej 13. roku życia nie są kwalifikowane jako czyny karalne, lecz demoralizacja. Warto podkreślić, że grupki młodzieży są wg badań jednym z elementów, który najbardziej przeszkadza mieszkańcom Woli (tak twierdzi 41 proc. respondentów, tej samej liczbie przeszkadzają akty wandalizmu, na pierwszym miejscu są zaś osoby nietrzeźwe – 48 proc.).

Wśród zaproszonych gości znaleźli się także pedagodzy z wolskich szkół. Marcin Papieski z Gimnazjum 47 im. J. Piłsudskiego wśród problemów dotykających uczniów jego placówki wymieniał biedę i problemy rodzinne. Chwalił współpracę z policją, choć zaznaczał, że brakuje patroli popołudniowych – wtedy, gdy dzieci wychodzą ze szkoły i spędzają czas pod blokami, co często prowadzi do różnych, nie zawsze moralnie słusznych zachowań. Patrole pełniłyby funkcję profilaktyczną.

Aleksandra Charążka z LO im. M. Kopernika mówiła, że w jej placówce raczej nie ma problemów związanych z patologią w rodzinach. Uczniowie są skupieni na nauce i nie ma jawnej przemocy. Jeśli już, pojawia się raczej przemoc emocjonalno-psychologiczna (np. stalking). Przeciwdziała się temu przez zajęcia grupowe, rozmowy indywidualne, programy zewnętrzne i uwrażliwianie rodziców. Uczniowie są monitorowani, dzięki identyfikatorom wprowadzonym kilka lat temu nie mogą bez pozwolenia opuszczać szkoły. – Jak coś się dzieje: nie wstydzić się – reagować – apelowała pani pedagog.

Rodzice z Ursynowa walczą o bezpieczeństwo swoich dzieci

Czwartkowe posiedzenie Komisji Edukacji i Sportu Dzielnicy Ursynów miało dotyczyć przede wszystkim edukacji alternatywnej, czyli nowoczesnych metod nauczania. Okazało się jednak, że zamiast wybiegać w przyszłość do alternatyw dla dotychczasowego systemu edukacji, należy zająć się teraźniejszością. Dzieci z ursynowskich podstawówek przodują w wynikach naukowych i poziomie wiedzy, niestety warunki w jakich przychodzi im tą wiedzę zdobywać pozostawiają wiele do życzenia. Z tego powodu, na obradach pojawiła się liczna grupa rodziców ze szkoły numer 303 oraz 16. O ile problemy drugiej z wymienionych szkół zostaną omówione na odrębnym spotkaniu, o tyle sprawa warunków nauczania w szkole nr 303 nie cierpi już żadnej zwłoki.

Szkoła ta działa już od 38 lat, uczniów sukcesywnie przybywa, a od września tego roku ma być ich jeszcze więcej. Już teraz szkolne sale są tak zatłoczone, że zajęcia muszą się niejednokrotnie odbywać na korytarzach, w stołówce lub świetlicy. Droga do wyjścia ewakuacyjnego zastawiona jest niczym nieprzymocowanymi do ściany szafkami. W razie jakiejkolwiek tragedii istnieje ryzyko, że szafki się przewrócą, bezpowrotnie odgradzając dzieciom drogę ucieczki.

Radni mieli zostać poinformowani o obecności rodziców przez zastępcę Wojciecha Matyjasiaka, który spotkał się z nimi dzień wcześniej. Informacja jednak nie dotarała do całej rady, przez co jej członkowie byli mocno zaskoczeni tak liczną widownią. Po prawie godzinnej wymianie zdań pomiędzy rodzicami i radnymi udało się w końcu uwzględnić sprawy szkoły nr 303 w porządku obrad.

Rodzice chcieliby, aby utworzono filię szkoły w pobliskim gimnazjum nr 92. Jego dyrektor wyraził na to zgodę, ponieważ jedno skrzydło budynku jest właściwie nieużywane. Operacja ta wymagałaby niewielkich modernizacji, wstawienia ścian działowych, a całkowity koszt nie przekroczyłby 100 tys. złotych. Szkołę można jednak remontować tylko wtedy, kiedy nie będzie w niej dzieci, czyli w wakacje. Wydawałoby się, że zbliżający się okres wakacyjny jest idealnym czasem do przeprowadzenia prac remontowych. Niestety naprzeciw problemom rodziców wychodzi biurokracja.

Burmistrz Robert Kempa podkreślał, że samo zaakceptowanie projektu przebudowy wymaga około półtora miesiąca oczekiwań. Stwierdził też, że zmiany budżetowe mogłyby być wprowadzone dopiero na sesji Rady Warszawy 17 września, czyli najbliższy możliwy termin adaptacji fragmentu gimnazjum mógłby nastąpić w kolejne wakacje. Rodzice oburzyli się na te słowa, zwłaszcza, że od września liczba dzieci najprawdopodobniej jeszcze wzrośnie. Posłanie ich do szkoły będzie się wiązało z dużym zagrożeniem dla ich pociech. W takim ścisku trudno o warunki spełniające wymogi bezpieczeństwa.

Burmistrz stwierdził w końcu, że same pieniądze nie są problemem. Podstawowa przeszkoda to wspomniany już czas oczekiwania na akceptację projektu. Pani inżynier, która wykonuje projekty dla urzędu dzielnicy wyraźnie zaznaczyła, że modernizacja musi być zaakceptowana przez straż pożarną i inspektorat budowlany, a to dosyć długo trwa.

Na sali, pośród opiekunów dzieci ze szkoły nr 303, znalazły się również ekspertki – dwie panie architekt, które jasno nazwały to, co mówi pan Kempa bzdurą. Według nich, razem ze stworzeniem projektu, załatwienie tej sprawy nie powinno trwać więcej niż trzy tygodnie. Przedstawiciele straży pożarnej, inspektoratów i innych potrzebnych jednostek na bieżąco współpracują z projektantem, więc czas oczekiwania na akcjeptację nie jest tak długi. Poza tym, jak podkreśliła Magdalena Mika-Kosior, zawsze można skorzystać z procedury legalizacji samowoli budowlanej. W skrócie: działamy i budujemy, zezwolenie na użytkowanie, zyskujemy już po realizacji budowy.

Rodzice zaznaczali, że przynoszą burmistrzowi gotowe rozwiązania i byli zbulwersowani, że on nie chce z nich skorzystać. Robert Kempa zaczął ponownie odnosić się do kwestii akceptacji zmian budżetowych przez Radę Miasta. W trakcie dyskusji okazało się jednak, że jest jeszcze szansa by sprawę tę załatwić nie 17 września, a już 25 czerwca. Burmistrz podkreślał jednak, że nie może nic obiecać i z tego powodu nie mówił wcześniej o tej możliwości.

Niestety burmistrz nie mógł zostać na tyle długo, by odpowiedzieć na wszystkie pytania dręczące rodziców. Czy udało się ustalić coś konkretnego? Nie do końca. Tym bardziej, że atmosfera była bardzo napięta. Zdenerwowanie rodziców dodatkowo podsycało zachowanie Elżbiety Igras. Mieszkańcy Ursynowa słyszeli jak obrażała jednego z rodziców i śmiała się z ich przemówień. W końcu opuściła salę. Rodzice zapowiadają, że będą walczyć dalej, bo chodzi o bezpieczeństwo ich dzieci, a ono jest dla nich najważniejsze.

Autorzy: Karolina Rogaska i Jacek Stawiany

 

ZOBACZ TAKŻE:

Czy młodym warszawiakom będzie lepiej?

Oswajanie metra na Woli

Ursynowska tragikomedia

 

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...