Hanna Gronkiewicz-Waltz: Pomnik smoleński to sprawa samorządu

Karolina Wiśniewska    2015-06-30 08:04:36

Lokalizacja pomnika ofiar katastrofy polityczne emocje wzbudzała, wzbudza, lecz największe najprawdopodobniej wzbudzać dopiero będzie. Już za nieco ponad miesiąc do Pałacu na Krakowskim Przedmieściu wprowadzi się bowiem nowy prezydent, który w kwestii pomnika ma zdanie zgoła odmienne niż stołeczne władze. – To nie są kompetencje prezydenta – zapowiada już dziś Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Od dnia, w którym warszawscy radni podjęli decyzję w sprawie lokalizacji pomnika smoleńskiego minęło już kilka tygodni. Mimo to, temat wciąż wraca do warszawskiej debaty. W ostatnim wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” pani prezydent przypomina swoje twarde stanowisko. – Z punktu widzenia przepisów prawa jest to niemożliwe – mówi i ponownie przywołuje negatywną w tej sprawie opinię Konserwatora zabytków. – Trzeba byłoby usunąć pomnik Poniatowskiego, żeby stanął tam pomnik smoleński – dodaje.

Międzynarodowy konkurs

Wiele wskazuje na to, że od 6 sierpnia (kiedy Andrzej Duda oficjalnie zostanie zaprzysiężony na stanowisko prezydenta) relacje między Pałacem Prezydenckim, a stołecznym ratuszem nie będą układać się tak idealnie jak teraz. Andrzej Duda, jeszcze jako kandydat PiS dawał do zrozumienia, że lokalizacja pomnika smoleńskiego w Warszawie jest tylko jedna i bynajmniej nie znajduje się tam, gdzie wyznaczyli ją stołeczni radni. – Zawsze mówiłem, że pomnik powinien stanąć przy Krakowskim Przedmieściu, tam gdzie zbierały się tysiące ludzi – mówił już po wyborach nowy prezydent, uznając iż w ten sposób miejsce na pomnik wybrali sami Polacy.

Pomnik ma stanowić „nową jakość”

W odpowiedzi na prezydenckie starania w sprawie pomnika, Hanna Gronkiewicz-Waltz mówi jasno, że pomnik powstanie tam, gdzie formalnie usytuowała go rada miasta, u zbiegu ulic Trębackiej i Focha. Informuje, że już po wyborach zostaną podjęte konkretne działania w związku z jego budową – na początek specjalna komisja konkursowa. – Chciałabym, żeby to był konkurs międzynarodowy. Muzeum Historii Żydów Polskich powstało według świetnego projektu fińskiego architekta. Pomnik smoleński to powinna być nowa jakość – zapowiada.

Owa „nowa jakość” wyklucza jednak proponowany przez część rodzin ofiar pomnik światła. Pani prezydent ponownie wyraża swój sprzeciw dla tego pomysłu (choć tym razem czyni to zdecydowanie łagodniej, niż w jednym z wywiadów na antenie telewizji TVN, w którym przyznała, iż taka forma przypomina nazistowski pomnik rodem z Norymbergi z 1937 roku). – Nie wyobrażam sobie pomnika, który byłby widoczny tylko w nocy, a w dzień deptano by po tabliczkach z nazwiskami ofiar katastrofy smoleńskiej – mówi tym razem.

W opinii władz Warszawy decyzja, która zapadła jest nieodwołalna, lecz – jak podkreślał w swoim felietonie naczelny „Polityki Warszawskiej” dr Błażej Poboży – nie rozwiąże sprawy. „Rokrocznie (a może i częściej) przed Pałacem Prezydenckim organizowane będą alternatywne obchody rocznicy katastrofy. Wracać będzie też kwestia budowy nowego pomnika we „właściwym miejscu” – pisał. Pierwsze sygnały niespójności widać już dziś i nietrudno przypuszczać, że z czasem będzie o nich jeszcze głośniej.

Gronkiewicz-Walt: „Nie aspiruję do tytułu honorowego obywatela”

W wywiadzie dla Rzeczpospolitej Hanna Gronkiewicz-Waltz odniosła się również do decyzji podejmowanych przez warszawskich radnych na ostatniej sesji rady miasta, a konkretniej – do przyznania tytułu honorowego obywatela stolicy. Jak pamiętamy, radni Platformy Obywatelskiej nie poparli kandydata wysuniętego przez PiS – Bronisława Wildsteina. Prezydent miasta podkreśla, że działalność opozycyjna (którą w swojej argumentacji często wysuwali radni opozycji) nie jest w przypadku tego tytułu szczególnie istotna. – Dokonania Wildsteina dla Warszawy nie są znane – ocenia pani prezydent i dodaje, że nie wyobraża sobie, aby publicysta miał stanąć w jednym szeregu z takimi postaciami jak Jan Olszewski czy prof. Witold Kieżun, którzy ów tytuł posiadają.

– Bronisław Wildstein dzieli Polaków – mówi Hanna Gronkiewicz-Waltz, a w odpowiedzi na uwagę, iż Polaków (i warszawiaków) dzieli również ona sama, przyznaje, że ona – w przeciwieństwie do Wildsteina – nie aspiruje do zostania honorowym obywatelem Warszawy.

 

ZOBACZ TAKŻE: 

Karuzela roszczeń wokół pomnika smoleńskiego

Katastrofa smoleńska. Warszawa pamięta

Pomniki światła

Źródła: "Rzeczpospolita", Facebook.com.hanna.gronkiewiczwaltz

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...