Mieszkańcy nie wpuszczeni do ratusza. Zarząd Bemowa protestuje

Rafał Osiński    2015-07-07 17:26:06

Wojna na linii Prezydent Warszawy – zarząd Bemowa trwa i przybiera nowe oblicze. Tym razem ofiarami potyczki stali się mieszkańcy dzielnicy, którzy nie zostali wpuszczeni na spotkanie do bemowskiego ratusza.

Wczoraj wieczorem miała miejsce kolejna odsłona konfliktu na linii Hanna Gronkiewicz-Waltz – zarząd dzielnicy Bemowo. Wtedy to miało się odbyć zaplanowane dużo wcześniej spotkanie wiceburmistrza Łukasza Lorentowicza i radnych dzielnicy z około 30 mieszkańcami. Nie odbyło się ono jednak, tak jak zaplanowano, w bemowskim ratuszu lecz w znalezionym naprędce innym miejscu. Powodem była interwencja pracowników ochrony, którzy nie wpuszczali mieszkańców do środka oraz wypraszali już przybyłych, informując, że ratusz jest zamknięty.

– To sytuacja bez precedensu. Po raz pierwszy Hanna Gronkiewicz-Waltz przysłała ochroniarzy, by nie wpuścili mieszkańców do ratusza na spotkanie z radnymi. To spotkanie było wcześniej umówione, a o jego odwołaniu dowiedzieliśmy się na 10 minut przed rozpoczęciem. O wszystkim przez telefon decydowali pełnomocnicy – poinformował Lorentowicz. By zamanifestować swój sprzeciw wobec tej sytuacji zaproponował przybicie tabliczki z napisem „Wstęp wzbroniony” na drzwiach gabinetu pani prezydent.

Lorentowicz przekonuje, że ochrona działała na zlecenie pełnomocników Hanny Gronkiewicz-Waltz, którzy powołali się na bliżej nieokreślone zarządzenie prezydent miasta. Już wcześniej pracownicy administracyjni zostali poproszeni o wymianę wkładek w zamkach do pomieszczeń, w których miało się odbyć spotkanie. Informacji o jego odwołaniu jednak niemal do samego końca nie było. – Tak nie wolno robić. Zgodnie z ustawą to zarząd dzielnicy gospodaruje budynkiem. Czy niedługo będzie tak, że nie będziemy mogli w ratuszu odbywać sesji? – dopytywał Lorentowicz. Poinformował też, że dotarła do niego informacja, iż firmie ochroniarskiej zagrożono brakiem zwycięstw w kolejnych przetargach w przypadku nieskutecznej interwencji.

Dziś rano na komisariacie policji zostało złożone zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z zaistniałą sytuacją. – Składanie skarg do Hanny Gronkiewicz-Waltz czy do rady miasta jest bez sensu – decyzja będzie wiadoma. Pani prezydent mści się na nas za przegrane w sądach sprawy w sposób wyjątkowo podły – skonkludował wiceburmistrz Bemowa.

Na koniec przykleił na drzwiach gabinetu pani Prezydent tabliczkę z napisem: „Zakaz wstępu”, mającą nawiązywać do wczorajszych wydarzeń.

Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że grupa, która umówiona była na spotkanie to zwolennicy stowarzyszenia Nowoczesna.pl Ryszarda Petru. Zdaniem Lorentowicza, nie można tu jednak powoływać się na fakt, iż spotkanie mogło być odebrane jako wiec polityczny, gdyż wszyscy mają prawo wstępu do budynku ratusza. – Radni też robią politykę na sesjach i nie ma w tym nic dziwnego – argumentował.

Jak nietrudno się domyślać, z perspektywy stołecznego ratusza sytuacja wygląda zupełnie inaczej. – Nie odmawialiśmy zgody na spotkanie. Warunkiem było jednak sformułowanie wniosku o wynajmem sali. Taki do nas nie wpłynął, więc spotkanie nie mogło się odbyć – powiedziała Agnieszka Kłąb, zastępczyni rzecznika prasowego Urzędu Miasta.

W podobnym tonie wypowiedział się jeden z pełnomocników, Grzegorz Popielarz. – Pan Lorentowicz w zależności od tego jak mu pasuje jest albo wiceburmistrzem albo radnym. Proszę sobie wyobrazić co by się działo gdyby to PO organizowała sobie spotkanie w ratuszu – powiedział. – Miejsce to rzeczywiście może być udostępnione w szczególnych przypadkach ale organizacjom społecznym, a nie partiom i to po sformułowaniu odpowiedniego wniosku i zawarciu umowy. To jednak ze strony organizatorów nie nastąpiło. Co więcej, tu miało się odbyć spotkanie partyjne Nowoczesnej.pl, na co nie może być zgody, bo byłoby to złamanie prawa. Zarząd dzielnicy mimo, że jest administratorem, nie może robić wszystkiego co mu się podoba, a w szczególności nie może łamać prawa – podkreślił. Dodał jednocześnie, że inne partie spotykają się w lokalach prywatnych i nikt nie ma o to pretensji. – Tutaj też tak powinno być – dodał na zakończenie Grzegorz Popielarz.

 

ZOBACZ TAKŻE:

Prezydent Warszawy kontroluje Bemowo

Lorentowicz nowym wiceburmistrzem Bemowa

"Trzy, dwa, jeden. Start!" – dyskusje radnych Bemowa

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...