PiS chce zawiesić wiceburmistrza Pragi-Południe

Polityka Warszawska    2015-07-20 17:56:09

17 lipca radni Pragi Południe z klubu PiS złożyli do prezydent Warszawy wniosek o zawieszenie w czynnościach zastępcy burmistrza dzielnicy Michała Wieremiejczyka. – Naszym zdaniem wybór pana Wieremiejczyka nastąpił z rażącym naruszeniem prawa – piszą wnioskodawcy.

Cała sprawa rozegrała się w zeszłym miesiącu, o czym pisała "Polityka Warszawska". Na sesji rady dzielnicy Praga-Południe 23 czerwca głosowano nad wyborem nowego wiceburmistrza. Niespodziewanie, mimo przewagi koalicji PO-SLD, głosowanie zakończyło się wynikiem 11 do 11. W tej sytuacji radna PO Bożena Manarczyk wniosła o reasumpcję głosowania, uzasadniając ją później zwykłą „pomyłką". Klub PiS na znak protestu opuścił wówczas salę. – Jako prawnik stwierdzam, że mieliśmy tutaj do czynienia z prawdopodobieństwem złamania prawa – powiedział nam wtedy radny PiS Dariusz Lasocki. Aby utrzymać kworum, przywieziono radną PO, która odpoczywała w domu po niedawnym porodzie. Dzięki jej obecności Michał Wieremiejczyk został członkiem zarządu dzielnicy Praga-Południe.

– Radnym Platformy i radnej SLD nie udało się powołać kolejnego wiceburmistrza, więc, łamiąc zasady i prawdopodobnie  także prawo, głosowali do skutku. Czy tak wygląda demokracja i udział radnych w samorządzie? – pyta przewodniczący Klubu Radnych PiS Sławomir Kalinowski. – W tym przypadku głosowano dwa razy, ale być może następnym razem będziemy głosować sześć razy daną uchwałę, aż wyjdzie taki wynik, jaki sobie politycy zaplanowali. To jest kuriozalne, tak się nie robi – dodaje Lasocki.

Wniosek do prezydent

We wniosku radni PiS podnoszą, że reasumpcja powinna być wykorzystywana tylko w wyjątkowych przypadkach (np. wystąpienia istotnych wątpliwości co do przebiegu głosowania czy wprowadzenia radnych w błąd co do zasad głosowania). W wypadku głosowania nad kandydaturą Wieremiejczyka nie zaistniały jednak, ich zdaniem, okoliczności, które zezwalałyby na wykorzystanie tej procedury. Ponadto zaznaczają, że „ponowne głosowanie odbyło się około dwie godziny po głosowaniu pierwotnym, co jest również argumentem za tym, że nie stanowiło reasumpcji. Ta musi się odbyć bowiem  zaraz po głosowaniu pierwotnym i musi zostać należycie uzasadniona”.

Wedle orzecznictwa reasumpcja głosowania nie jest zgodna z prawem, „praktyka ponownego głosowania nad projektem uchwały jest niedopuszczalna, gdy wymagana jest zwykła większość głosów, a głosy ››za‹‹ i ››przeciw‹‹ projektowi rozkładają się równo, tj. jedenastu radnych jest za przyjęciem projektu, a jedenastu jest temu przeciwnych. W takim wypadku, jak już powiedziano, przyjąć należy, że projekt nie uzyskał wymaganej większości głosów i nie stał się uchwałą”.

Wnioskodawcy zauważają, że w statucie dzielnicy brak jest stosownej regulacji dotyczącej reasumpcji. Stąd powołują się m.in. na wyroki sądów administracyjnych w podobnych sprawach, a także per analogiam do regulaminów Sejmu i Senatu czy kodeksu spółek handlowych, zaznaczając, że nie każde głosowanie prowadzi do podjęcia (pozytywnej) uchwały. W podsumowaniu piszą: „doktryna, judykatura oraz rozstrzygnięcia nadzorcze organów administracji publicznej wskazują na wyjątkowość zastosowania instytucji reasumpcji głosowania uchwał organów stanowiących jednostek samorządu terytorialnego. Z licznych rozstrzygnięć sądów administracyjnych (…) należy wysnuć zasadę, że ››skutki prawne aktu głosowania są (…) wiążące i nie mogą być dowolnie znoszone w całkowicie swobodny sposób poprzez reasumpcję głosowania, aż do osiągnięcia ‘pożądanego’ z różnych względów rezultatu‹‹”. Wniosek podpisało 9 radnych klubu PiS (dwie radne przebywają na urlopach).

PiS zapowiada kolejne kroki

– Wezwiemy radę do zaprzestania naruszania prawa, a jeżeli to nie pomoże, to zaskarżymy uchwałę. Działamy w interesie mieszkańców, bo jeżeli niewłaściwie powołany członek zarządu podejmuje decyzje, to mogą być one nieważne. To jest niebezpieczne dla całej dzielnicy – podsumowuje radny Paweł Zalewski. – Sprawa musi trafić na wokandę – podkreśla Lasocki, zapowiadając wniesienie oskarżenia do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. – Liczymy na zdrowy rozsądek profesor prawa, pani Hanny Gronkiewicz-Waltz, która ma nadzór nad samorządami w Warszawie i mam nadzieję, że do momentu rozstrzygnięcia sprawy przez niezawisły sąd zawiesi pana burmistrza w czynnościach.

Autor: Jacek Stawiany

 

Zdjęcie: Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0

ZOBACZ TAKŻE:

Rewitalizacja Pragi – nadzieje i obawy

Sukces mieszkańców – 151 i 411 wracają na stare trasy

„Pani Grochowska – wzleci czy upadnie?”

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...