Konflikt interesów wokół ursynowskiego bazaru

Polityka Warszawska    2015-07-24 16:44:27

Piotr Karczewski od września 2006 roku jest prezesem Zarządu Stowarzyszenia Kupców Inwestorów Giełdy „Na Dołku”. 8 grudnia 2014 roku został oficjalnie radnym dzielnicy Ursynów. Sprawowane przez niego funkcje według stowarzyszenia Nasz Ursynów prowadzą do konfliktu interesów i naruszenia przepisów antykorupcyjnych.

Ustawa o samorządzie gminnym przewiduje, że prowadzenie działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia komunalnego i równocześnie bycie radnym na terenie prowadzonej działalności prowadzi do konfliktu pomiędzy interesem prywatnym i publicznym. Kwestią sporną pozostaje czy teren przy zbiegu ulic Płaskowickiej i KEN jest mieniem komunalnym. Teoretycznie należy on do Skarbu Państwa, który przekazał go Zarządowi Dróg Miejskich, a ten z kolei pozwolił na swobodne użytkowanie Stowarzyszeniu Kupców Inwestorów Giełdy "Na Dołku". – W świetle przepisów nie ma kolizji interesów, ponieważ tereny te nie są zależne od miasta. Wiosną tego roku wojewoda mazowiecki rozpatrywał tą sprawę i nie dopatrzył się łamania przepisów – mówi wiceburmistrz Ursynowa Łukasz Ciołko. Mimo to, stowarzyszenie Nasz Ursynów ponownie będzie składać pismo do wojewody.

– Nie otrzymaliśmy żadnego rzetelnego pisma dotyczącego poprzedniej decyzji wojewody. Prosiliśmy o nie, jednak dostaliśmy jedynie opinię prawną, które wyglądała jak "pisana na kolanie". Poza tym odnosiła się ona tylko do artykuł 24f i to okrojonego. Mienie komunalne obejmuje także inne prawa majątkowe, a miasto na pewno czerpie korzyści z handlu na jego terenie, więc to czy przepis nie został złamany wcale nie jest jasne. Chcemy również rozpatrzenia drugiego przepisu, tj. 24e. – komentuje zastępca prezesa Naszego Ursynowa Piotr Skubiszewski.

Artykuł 24e Ustawy mówi, że radny nie może podejmować żadnych działań mogących podważać zaufanie wyborców do wykonywania mandatu oraz powoływać się na swój mandat w związku z tymi dodatkowymi działaniami. – Piotr Karczewski oprócz tego, że prowadzi jako prezes w/w stowarzyszenia bazarek, ma swój pawilon na bazarku, to jednocześnie intensywnie zabiega o przeniesienie bazarku w inne miejsce, z uwagi na budowę obwodnicy. Próbuje umieścić targowisko w miejscu, na które mieszkańcy z okolicy się nie zgadzają (okolice ul. Polaka). Wszelkie działania, które są przez niego podejmowane służą jego działalności gospodarczej, a nie wspólnocie samorządowej – podkreśla Piotr Skubiszewski.

Prezes giełdy "Na Dołku" inaczej patrzy na tę sprawę, kwestie bazaru były w jego programie wyborczym i uważa, że między innymi ze względu na nie został wybrany. – Mówiłem otwarcie, że będę się zajmował sprawami bazaru, że będę walczył o nowe miejsce. Rok temu, były burmistrz Guział, odnośnie mojego poprzedniego startu w wyborach, kiedy nie udało mi się uzyskać mandatu powiedział, że ludzie widocznie nie chcą "przewodniczącego kupców" na radnego. Skoro teraz mnie wybrali, wnioskuję, że jednak czują, że dobrze reprezentuję ich w tej sprawie.

Wiceburmistrz i Piotr Karczewski podkreślają, że konflikt interesów może wystąpić jedynie w momencie, kiedy bazar zostanie przeniesiony na teren komunalny (a takim jest lokalizacja przy ul. Polaka). Na ten moment nie są jednak łamane przepisy. Karczewski deklaruje, że jeżeli bazar stanie w miejscu komunalnym, to zrezygnuje z roli radnego, ponieważ jedyne czego chce to służyć mieszkańcom, kupcom i korzystającym z bazarku osobom. Ustosunkowuje się także do głosów jakoby sprzedawał na bazarze. – Już nie prowadzę tam własnych interesów. Owszem, mam pawilony, ale wynika to tylko z zapisów statutu Stowarzyszenia Kupców – komentuje.

Członkowie Naszego Ursynowa nie są przekonani, według nich nawet domniemanie działania w opozycji do interesu społecznego powinno dyskwalifikować radnego. – Co z tego, że pan Karczewski zrezygnuje skoro i tak załatwi sobie przeniesienie w dogodne miejsce. W konsekwencji osiągnie swój cel osobisty. Nie można tu mówić o dobrze mieszkańców, bo oni nie chcą bazaru w proponowanej, nowej lokalizacji – ripostuje Skubiszewski.

Iwona Wesołowska, która mieszka przy ulicy Polaka i stoi na czele ruchu, który ma ochronić ten teren przed nowymi planami zagospodarowania, podkreśla, że bazar będzie uciążliwy. – Targowisko funkcjonuje w weekendy, kiedy chcemy odpocząć. Jego bytność wiąże się z dużym hałasem, rozgardiaszem. Mówi się, że ma to być lokalizacja tymczasowa, ale wiem, że jeśli go tam postawią to zostanie już na stałe. Tu mieszka dużo starszych ludzi, którzy potrzebują spokoju – żali się. Razem z innymi mieszkańcami wystosowała pismo do Hanny Gronkiewicz-Waltz. Otrzymali odpowiedź, że owszem – powinno się brać pod uwagę głos mieszkańców, jednak nie przyniosło to żadnych dalszych konsekwencji. Pani Iwona jest również zła na obecnego burmistrza Roberta Kempę. – Burmistrz zachowuje się jakby był adwokatem Karczewskiego. We wszystkim się z nim zgadza i w jego imieniu lobbuje decyzję o nowej lokalizacji. Zapytany o tę kwestię Karczewski powiedział nam, że żadnej ostatecznej decyzji jeszcze nie ma i są rozważane inne opcje. – Nie upieram się, że miejscem na bazar mają być koniecznie okolice ulicy Polaka. To po prostu wydawało się rozsądnym rozwiązaniem, bo ten teren znajduje się najbliżej obecnej lokalizacji – przekonuje.

Te zapewnienia także nie przemawiają do członków Naszego Ursynowa. Piotr Skubiszewski zaznacza, że radny działa przede wszystkim dla dobra własnego biznesu. Bierze udział w planach zagospodarowania terenu, więc może z łatwością skłonić innych do poparcia opcji, która mu odpowiada najbardziej. – Rządy na Ursynowie są teraz kruche, bo przewaga nad opozycją jest niewielka. W dodatku burmistrz jest zależny od radnych i będzie robił wszystko "jak trzeba", by utrzymać się przy władzy. Sprawa ma wiele poziomów, gospodarczy, społeczny, polityczny... Zamiast dążyć do dalekiego od korupcji ustroju i dawać przykład innym, ciągniemy w dół. Tak się niszczy zaufanie wyborców.

Losy bazaru "Na Dołku" czekają na rozstrzygnięcie. Na pewno jest on potrzebny mieszkańcom, którzy licznie odwiedzają go w każdy weekend. Z całą pewnością napędza lokalny handel. Dobrze gdyby w dalszym ciągu funkcjonował tak, by służyć ludziom. Kwestie z nim związane zapewne nabiorą rozpędu, kiedy poznamy odpowiedź wojewody na zapowiadane przez Nasz Ursynów pismo. Dowiemy się czy Piotr Karczewski będzie w dalszym ciągu sprawował urząd radnego, może zostaną też sprecyzowane plany tymczasowej lokalizacji.  

Autorka: Karolina Rogaska

 

Zdjęcie: Facebook.com/bazareknadolku

ZOBACZ TAKŻE:

Walka o bezpieczeństwo dzieci na Ursynowie trwa

„Zgoda buduje” – porozumienie ws. Szpitala Południowego

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...