Adam Kwiatkowski, Ligia Krajewska, Paulina Piechna i ich polityczna wspinaczka

Polityka Warszawska    2015-08-14 17:00:14

Trzy różne partie. Trzy różne osoby. Każda z nich sięga teraz po nieco inny szczebel na politycznej drabinie. Łączy ich to, że swoją polityczną karierę zaczynali w warszawskim samorządzie. Jako radni zdobywali swoje pierwsze polityczne „szlify”. To rola radnych nauczyła ich czym jest polityka. Adam Kwiatkowski – szef Gabinetu Prezydenta RP, Ligia Krajewska – posłanka na Sejm RP oraz Paulina Piechna-Więckiewicz – wiceprzewodnicząca rady krajowej SLD.

Adam Kwiatkowski

Adam Kwiatkowski to 43-letni polityk, który 7 sierpnia tego roku został oficjalnie nominowany na szefa Gabinetu Prezydenta RP. Do jego zadań będzie należało m.in. zajmowanie się sprawami Polonii, nad którymi trzymał pieczę już kiedy pełnił funkcję posła. Działał w Komisji Łączności z Polakami Za Granicą (LPG), która ma na celu pomoc rodakom, którzy wyjechali z Polski, podtrzymywać więź z krajem. We współpracy z Radiem Maryja Kwiatkowski otworzył pierwsze polskie biuro poselskie w Chicago. "W Państwa imieniu upominałem się o istotne dla Was kwestie wymagające nowych rozwiązań ustawodawczych, jak również pomagałem w rozwiązywaniu problemów, jakie niesie ze sobą codzienne życie na emigracji." – tak w swoim liście, skierowanym do Polonii, prezentował swoją rolę sam zainteresowany.

– Jego gabinet odwiedzały tysiące osób, właściwie to mógłby mieć zamontowane drzwi obrotowe – mówi Dariusz Lasocki (PiS), radny Pragi Południe. W czasie kadencji sejmowej poseł rzeczywiście działał na wielu polach. Komisja Polonijna, to tylko jedna z kilku komisji i zespołów, których był członkiem. Adam Kwiatkowski należał także do Zespołu ds. Obrony Wolności Słowa, Warszawy i Mazowsza czy Ochrony Życia i Rodziny.

W trakcie kariery politycznej mocno związał się z Lechem Kaczyńskim i jego bratem Jarosławem. W latach 2006-2007 doradzał premierowi w kwestiach funduszy europejskich. Po śmierci prezydenta założył Ruch Społeczny jego imienia, a także wszedł w skład Zespołu ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154M z 10 kwietnia 2010 r. – Katastrofa smoleńska zastała Adama akurat w momencie, kiedy pracował w Kancelarii Prezydenta. To go głęboko dotknęło. Kwestia wyjaśnienia, co się stało jest dla niego bardzo ważna – zaznacza radny Lasocki.

Zapewne z powodu tego silnego związania ze sprawą tragicznej śmierci, Adam Kwiatkowski wystąpił w dokumentalnym filmie "Mgła". W kontekście produkcji i katastrofy poseł mówił: "Dzień smoleńskiej katastrofy i następujący po nich czas pogrzebów i żałoby były z pewnością najtrudniejszymi w moim życiu. Wciąż bardzo ciężko wspominać i mówić o tamtych dniach. Mimo to jestem przekonany, że moim obowiązkiem jest dawać świadectwo temu, co działo się 10 kwietnia w Smoleńsku i co przeżywaliśmy w kolejnych dniach narodowej żałoby." W filmie występuje m.in. z obecnym prezydentem Andrzejem Dudą oraz Jackiem Sasinem, który pełnił wówczas pokrewną do Kwiatkowskiego rolę – był zastępcą szefa Kancelarii Prezydenta.

Zanim Adam Kwiatkowski, w 2011 roku, został posłem był aktywnym samorządowcem. Karierę polityczną rozpoczął w 1994 roku, kiedy to otrzymał mandat radnego Pragi Południe, następnie przeszedł do rady gminy Warszawa-Centrum. Został także członkiem Towarzystwa Przyjaciół Saskiej Kępy. W 2006 roku został członkiem Rady m.st. Warszawy. – Kiedy tylko Adam objął swoje pierwsze stanowisko, złożył hurtem sto interpelacji. Rzadko się zdarza, by ktoś używał ich jako narzędzia prowadzącego do zmian. On to zrobił, bo zawsze był blisko mieszkańców i dzięki tym kontaktom wiedział czego im potrzeba i czym się zająć w pierwszej kolejności. – podkreśla Dariusz Lasocki i podsumowuje – Szkoda, że odchodzi tak dobry samorządowiec, z drugiej strony świetnie się nadaje na właśnie objęte stanowisko. Zresztą dla naszej lokalnej działalności też płyną z tego korzyści, Adam obiecał już, że regularnie będzie się pojawiał na Pradze Południe. To być może sprawi, że dzielnica stanie się bardziej widoczna.

Ligia Krajewska

Posłanka na Sejm, Ligia Krajewska, z polityką związała się już 1980 roku, kiedy to włączyła się w struktury "Solidarności". Od początku bliska jej sercu była działalność oświatowa. Pracowała w szkołach i placówkach psychologiczno-pedagogicznych do czego uprawniały ją ukończone studia – uczyła się w Instytucie Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji. Przewodniczyła Komisji Oświaty w Wesołej, radną tej gminy została w 1990 roku. Jak sama twierdzi, bliskie jest jej przekonanie, że kwestie oświatowy powinny być konsultowane ze społeczeństwem, ale ostateczne decyzje pozostawiłaby ekspertom.

W 1992 roku należała do zespołu, który stworzył Krajowe Forum Oświaty Niepublicznej. W deklaracji organizacji, którą kierowała przez 10 lat, czytamy: "Naprawa Rzeczpospolitej wymaga przebudowy edukacji. Żywotność tej tradycji wplecionej od dawna w historie Polski ujawnia się ze szczególną wyrazistością w okresie obecnego przełomu. System edukacji potrzebuje zasadniczych zmian i różnorodnych, energicznych impulsów." Można wywnioskować, że to właśnie te ideały, kilka lat później sprawiły, że zechciała zająć miejsce w radzie konsultacyjnej przy Ministrze Edukacji Narodowej, a w 2007 zostać szefem gabinetu w tym ministerstwie.

Krajewska radną Warszawy została w 2006 roku. – Ligia była w Radzie Warszawy bardzo aktywna. Pełniła ważną funkcję wiceprzewodniczącej Rady. Nie usprawiedliwiała się niepełnosprawnością i pokazywała, że może z pełnym zaangażowaniem działać w sferze społeczno-politycznej – mówi Aleksandra Gajewska, radna m.st. Warszawy. Funkcję wiceprzewodniczącej pełniła, aż do momentu otrzymania mandatu poselskiego. Jej aktywność dostrzegali nie tylko znajomi z pracy – zauważył ją także były prezydent Bronisław Komorowski, który w 2011 odznaczył Ligię Krajewską Złotym Krzyżem Zasługi. Otrzymała go za działalność na rzecz społeczności lokalnej i osiągnięcia w pracy samorządowej.

Niepełnosprawność, o której wspomina Aleksandra Gajewska, dotyczy straconej w wieku 16 lat ręki. Teraz Ligia Krajewska posługuje się protezą, podkreśla, że dzięki motywacji i wsparciu nauczyła się z tym żyć, a nawet motywować inne osoby z niepełnosprawnością do działania. "Często spotykam się ze śmiesznymi sytuacjami. Kiedy nowo poznanym ludziom witając się podaję lewą rękę, oni pytają <A cóż się stało w rączkę?> – odpowiadam z uśmiechem <Nic takiego. Mam po prostu protezę.>" – słowa, które możemy przeczytać na jej oficjalnej stronie, świadczą o tym, że do swojej sytuacji podchodzi z dystansem.

Doceniona przez Bronisława Komorowskiego radna, będąc posłanką mocno zaangażowała się w jego kampanię prezydencką. Wspierała swojego kandydata, nie szczędząc słów krytyki Andrzejowi Dudzie, przez, co niektórzy komentatorzy zaczęli ją nazywać "brutalem kampanii", zwłaszcza w przestrzeni mediów społecznościowych, gdzie jest bardzo aktywna. Trzeba przyznać, że Ligii Krajewskiej nie brakuje charakteru i potrafi wytrwale bronić swoich racji.

Tak było chociażby w przypadku, reformy edukacji, która sprawiła, że obowiązek szkolny zaczyna się rok wcześniej. Argumentowała: "Podstawa programowa jest napisana i dostosowana dla dziecka od 6-go roku życia w całym procesie edukacyjnym. Szkoła ma obowiązek prowadzenia dla każdego dziecka karty KIPU- tzn. karty indywidualnych potrzeb ucznia." i dodawała, że: "to właśnie dzieci starsze zaczynają wprowadzać te młodsze w życie szkoły, wcześniej zaczynają odczuwać potrzebę pomocy tym mniejszym, uczą się być odpowiedzialnymi." To słowa nie tylko posłanki, ale i doświadczonej pedagog, która pragnienie zaangażowania społecznego rozwijała lokalnie, w Radzie Warszawy. Teraz stara się to robić na skalę ogólnokrajową, jej metody są oceniane różnie, ale ich dobór to już jej indywidualna sprawa.

Paulina Piechna-Więckiewicz

Paulina Piechna-Więckiewicz jest wiceprzewodniczącą krajowej rady SLD. Lewicowe poglądy są jej bliskie nie od dziś, swoją działalność polityczną i społeczną zaczynała w Federacji Młodych Socjaldemokratów. Paulina była przewodniczącą tego stowarzyszenia, które za cel stawia sobie propagowanie równości i sprawiedliwości społecznej. W końcu związała swoje losy z SLD, gdzie szybko dostrzeżono jej potencjał. To przede wszystkim ona reprezentuje swoją partię w mediach i przy ważniejszych wydarzeniach towarzyszy Leszkowi Millerowi.

– Paulina jest młoda, ambitna, otwarta na ludzi. Potrafi się uczyć. Kiedy wie, że ma jakieś braki, po prostu je uzupełnia. To osoba, która nie boi się inności i wspiera równość – mówi Maciej Raś, przewodniczący SLD Warszawa-Mokotów. Tę otwartość widać w jej działaniach, Piechna-Więckiewicz regularnie pojawia się na Paradach Równości czy warszawskich happeningach – stara się wychodzić do ludzi.

Pomimo nowych obowiązków i awansu w strukturach partii, ciągle działa aktywnie w ramach Rady Warszawy. Walczy o równouprawnienie i tolerancję, większą dostępność żłobków czy bezprzewodowy internet dla wszystkich mieszkańców stolicy. Należy do Komisji Rewizyjnej, Budżetu i Finansów, Edukacji i Rodziny, Ładu Przestrzennego oraz Polityki Społecznej i Przeciwdziałania Patologiom. Jako samorządowiec dostrzega, że naprawę kraju, należy zacząć od zmian lokalnych. – Polska potrzebuje inwestycji drogowych, a także działań na rzecz rynków pracy. Dodatkowo, konieczne jest zaangażowanie środków w wyrównywanie szans cywilizacyjnych – mamy nie tylko Polskę „A” i „B”, lecz także Warszawę „A” i „B” – mówiła w Polskim Radiu 24.

Piechna-Więckiewicz broni SLD przed atakami, a swoją działalnością stara się udowodnić, że lewica jest Warszawie i Polsce potrzebna. Niecały rok temu w wywiadzie dla Polityki Warszawskiej mówiła – Twierdzenie, że nikogo nie reprezentujemy jest nieuprawnione. Mamy dwa mandaty w Radzie Warszawy, trzy na Mokotowie, mamy mandaty na Targówku, Pradze Południe, Ochocie i Rembertowie. W procesie wyborczym okazało się, że komuś jednak jesteśmy potrzebni. Tysiące głosów oddanych na nasz komitet w skali całego miasta świadczy o tym, że ktoś uznał, że warto na nas głosować.

Maciej Raś, zapytany o wady Pauliny Piechny-Więckiewicz odpowiada: – Wady? Zbytnie zaangażowanie w politykę. Angażuje się w to całą sobą, przeżywa bardzo osobiście i emocjonalnie, a tu trzeba jednak umieć zachować dystans. Jego słowa znajdują potwierdzenie w jednej z jej wypowiedzi. – Spory na gruncie politycznym zdarzają się w naszym domu dosyć często, ponieważ działalność polityczna to ważna część naszego (jej i męża – przyp. red.) życia. Tutaj się poznaliśmy, wspólnie uczestniczymy w manifestacjach, konferencjach.

To zaangażowanie i poświęcenie powoli krystalizuje się w polityczny sukces. Wprawdzie w wyborach w 2011 roku nie udało jej się dostać do Sejmu, ale wszystko jeszcze przed nią. Według obserwujących działania SLD ludzi, to właśnie ta młoda dziewczyna z warszawskiego samorządu, może w przyszłości przejąć stanowisko Leszka Millera. W każdym razie już dodaje świeżości, tej działającej od 16 lat partii.

Autorka: Karolina Rogaska

 

ZOBACZ TAKŻE:

Jak pracowali warszawscy posłowie?

„Nowa” siła Platformy? Oni powalczą o Warszawę

Znamy zarobki pracowników ratusza

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...