Paweł Lisiecki: „Burmistrz nie jest załatwiaczem spraw”

Karolina Wiśniewska    2015-08-20 07:57:42

Biżuteria, sprzęt elektroniczny, a nawet... bielizna – to przykłady prezentów, jakie mieszkańcy Pragi Północ zostawiają w gabinecie burmistrza Pawła Lisieckiego. Po co? Jako „wyraz wdzięczności”. Burmistrz docenia, lecz na tego typu podarunki się nie zgadza. „Nie pełnię funkcji, aby uzyskiwać jakiekolwiek korzyści materialne wybiegające poza moje uposażenie” – deklaruje i tym samym zdobywa wśród mieszkańców kolejne dodatnie punkty.

Burmistrz Lisiecki stawia sprawę jasno: „Nie jest potrzebne przynoszenie do urzędu, ani wręczanie mi w jakimkolwiek innym miejscu różnego rodzaju prezentów czy gadżetów, które wyrażać miałyby wdzięczność danej osoby za pozytywne przyjęcie danej sprawy”. Przekonuje, że samorządowiec nie jest „załatwiaczem” konkretnych kłopotów. Jeśli coś udało się rozwiązać, to znaczy że umożliwiały to przepisy prawa. Jeśli nie – to znaczy, że owe prawo na to nie pozwalało.

To nie są żarty, lecz fragmenty oficjalnego oświadczenia burmistrza, opublikowanego na stronach praskiego urzędu dzielnicy. Dlaczego akurat teraz? – W ostatni poniedziałek, kiedy miałem przyjęcia interesantów nastąpiło nagromadzenie tych prezentów, dlatego postanowiłem wydać oświadczenie – tłumaczy w rozmowie z „Polityką Warszawską” burmistrz. Podobne sytuacje miały miejsce także wtedy, kiedy był radnym. Mieszkańcy przynosili najczęściej alkohol lub słodycze, ale zdarza się również biżuteria czy sprzęt elektroniczny. – Nie tędy droga – mówi Paweł Lisiecki. – To nie wynika z naszej dobrej woli. To są po prostu nasze obowiązki – dodaje.

W rozmowie z nami burmistrz podkreśla, że w Polakach wciąż tkwi przekonanie, że urzędnikowi „trzeba jakoś podziękować”, będące pozostałością po poprzednim systemie. – Wprawdzie powoli się tego oduczamy, lecz niektórzy nadal stosują takie podejście. Ja czuję się niezręcznie, kiedy muszę odmawiać. Zwłaszcza, że taka osoba może się poczuć urażona. Mimo wszystko, chcę być w zgodzie z prawem i własnym sumieniem – podsumowuje.

Burmistrz postanowił, że wszelkie prezenty, które ktoś pozostawił w pośpiechu w jego gabinecie lub urzędzie zostaną przekazane do prowadzonego przez urząd rejestru korzyści, a następnie oddane na cele charytatywne. Jednocześnie w swoim apelu do mieszkańców podkreśla, że na wszelkiego rodzaju korupcję zgody nie ma. – Jeśli kiedykolwiek doszłoby do próby korumpowania mnie lub podwładnych mi urzędników, to będę daną sprawę kierował do organów ścigania – przestrzega.

Czas wolny to czas dla dzielnicy

Paweł Lisiecki jest burmistrzem Pragi Północ nieco ponad pół roku. Został wybrany w grudniu (a dokładnie – w sylwestra), o czym pisaliśmy na portalu „Polityka Warszawska”. Wcześniej, przez 12 lat był dzielnicowym radnym. W wyborach w 2010 roku otrzymał 1403 głosy, ustanawiając tym wynikiem rekord praskiego samorządu. W ostatnich, listopadowych wyborach postanowił po raz pierwszy kandydować do rady miasta – z powodzeniem. Mandatu nie pełnił jednak zbyt długo, ponieważ stając na czele dzielnicowego zarządu musiał się go zrzec.

Paweł Lisiecki cieszy się świetną opinią wśród mieszkańców – przede wszystkim na Pradze Północ, lecz także w innych częściach miasta. Ludzie, którzy go znają i mieli okazję z nim współpracować doceniają jego zaangażowanie i otwartość w stosunku do każdego. – Jest przykładem wzorowego samorządowca, który z ogromnym zaangażowaniem podchodzi do spraw publicznych i zajmuje się nimi nie tylko w godzinach pracy, ale i w tzw. "czasie wolnym", w którym permanentnie załatwia coś dla swojej dzielnicy i jej mieszkańców – mówi dla „Polityki Warszawskiej” Piotr Mazurek, prezes warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Koliber, którego burmistrz Lisiecki także jest aktywnym członkiem. – Jak przystało na osobę wyrastającą z ruchu konserwatywno-wolnościowego jest niezwykle otwarty na oddolne inicjatywy obywatelskie takie jak choćby projekt "Praskich Spotkań z Historią", który z sukcesami realizowany jest wspólnie przez Stowarzyszenie KoLiber i władze Pragi – dodaje.

Najlepszy burmistrz w mieście”

Nawet w Internecie, w którym – jak powszechnie wiadomo – oceniający (często anonimowo) znacznie częściej kogoś obrażają niż chwalą, o Pawle Lisieckim pisze się w samych superlatywach. W komentarzach w mediach społecznościowych czy różnych forach internetowych naprawdę trudno znaleźć jakikolwiek negatywny komentarz. „Od początku objęcia stanowiska Burmistrza mówiłam że jest to osoba na odpowiednim miejscu” – komentuje Beata, mieszkanka Pragi. „Paweł wpiszesz się do historii Pragi. Takiego Burmistrza z powołaniem ciężko znaleźć...” – czytamy we wpisie kolejnej mieszkanki, Marleny. „Najlepszy burmistrz w mieście” – pisze o nim także szef MJN Jan Śpiewak.

Jeśli już mówimy o mediach społecznościowych, warto podkreślić, że burmistrz Lisiecki jest samorządowcem obecnym i na Facebooku, i na Twitterze. W Internecie radzi sobie całkiem nieźle, o czym świadczy fakt, iż w naszych rankingach, gdzie ocenialiśmy aktywność stołecznych polityków zawsze wypadał bardzo wysoko. Na Twitterze zresztą poinformował o swoim awansie na szefa dzielnicowego zarządu. "Zostałem dziś wybrany na stanowisko Burmistrza dzielnicy Praga-Północ m.st. Warszawy. Dziękuje za zaufanie. Przed nami dużo pracy!" – napisał.

Burmistrz judoka

Przez cały czas Paweł Lisiecki łączył funkcję aktywnego samorządowca z równie aktywnym członkiem organizacji pozarządowych. Jest współzałożycielem stowarzyszenia „Warszawiak na swoim”, zajmującego się walką o uwłaszczenie warszawiaków (sprzedaż lokali komunalnych na rzecz najemców, przekształcenie użytkowania wieczystego we własność, itp.). Działał także w stowarzyszeniach: KoLiber, Młoda Praga, Nasza Praga oraz w Stowarzyszeniu Przedsiębiorczości w Nieruchomościach.

Poza aktywnością społeczną i obywatelską, pozostaje jeszcze aktywność sportowa. Być może mało kto wie, że Paweł Lisiecki od piętnastu lat trenuje judo. Posiada czarny pas i uprawnienia instruktora. Na swoim koncie ma również tytuł Mistrza Polski, który zdobył w 1999 roku wraz z reprezentacją Uniwersytetu Warszawskiego. Dziś codzienna praca uniemożliwia kontynuację sportowego hobby, ale – jak mówi burmistrz – to był wyjątkowy czas który wywarł na nim duże piętno (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) i zawsze będzie przez niego wspominany z łezką w oku. 

 

ZOBACZ TAKŻE:

Burmistrz Lisiecki nadal bez pełnomocnictw

Praga: nowa władza, nowa jakość?

Burmistrz w sieci

Zdjęcie: Facebook.com/skupinski.pawel.wojciech

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...