Na Chłodnej o finansowaniu partii z budżetu

Rafał Osiński    2015-08-29 08:58:06

Finansowanie partii politycznych z budżetu państwa wzbudza kontrowersje co najmniej od 2001 roku, czyli od czasu, gdy rozwiązanie to wprowadzono w życie w Polsce. Już 6 września zagłosujemy w tej sprawie w ogólnopolskim referendum. Utrzymać obecny system czy wprowadzić coś nowego? Wątpliwości w tej sprawie rozwiewali prelegenci zaproszeni na Chłodną 25.

Debata ta była kontynuacją dyskusji przedreferendalnych. Przypomnijmy, 30 lipca rozmowa dotyczyła jednomandatowych okręgów wyborczych, co relaconowaliśmy na stronie Polityki Warszawskiej.

Tym razem wśród dyskutantów panowała większa zgoda niż poprzednio. W zasadzie wszyscy byli zdania, że obecny system wymaga zmian. W większości optowali także za tym, by to budżet państwa ponosił koszty funkcjonowania partii politycznych w Polsce. – Likwidacja finansowania partii politycznych to tak naprawdę wzmocnienie partii rządzącej. To przecież do niej będą się zgłaszać rozmaici sponsorzy, chcący wywrzeć presję w istotnych dla nich sprawach – zwrócił uwagę Michał Prószynski z Prawa i Sprawiedliwości. Podkreślił, że kwota dotacji 54 mln zł rocznie nie jest wysoka. Skrytykował także pomysł odpisów podatkowych na partie. – Nie każdy płaci podatek. Ci, którzy nie płacą byliby dyskryminowani – dodał.

Za pełnym finansowaniem partii z budżetu opowiedział się również Andrzej Celiński z Partii Demokratycznej. Nie obyło się jednak bez drobnych uszczypliwości wobec PiS. – To nie jest system doskonały, który chroniłby przed korupcją. Przykładem są SKOKi, które finansowały PiS – stwierdził Celiński i zwrócił uwagę na konieczność radykalnych zmian w obecnym systemie. – Powinniśmy zdecydowanie ograniczyć wydatki na kampanie, na reklamę. Zamiast tego pieniądze powinny iść na fundusze eksperckie – dodał, wypominając 1,5 mln zł na ochronę prezesa Kaczyńskiego.

Nieco inne stanowisko zajął w tej sprawie Maciej Białecki z Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej. – To niemoralne, że posłowie jako jedyna grupa zawodowa w Polsce ustalają sobie sami wynagrodzenia – podkreślił.

Finansowanie partii z budżetu poparte zostało przez przedstawicielkę Zielonych Aleksandrę Kołeczek, która przyznała, że musi być ono jednak bardziej przejrzyste oraz skierowane na poprawę kultury politycznej w Polsce. W podobnym tonie głos zabrał także przedstawiciel Biało-Czerwonych, dodając, iż konieczne jest, by to obywatele mogli weryfikować, na co partie wydają ich pieniądze.

– Popieramy budżetowe finansowanie partii, ale proponujemy szereg modyfikacji. Odpisy podatkowe są dobrym pomysłem, bo pozwalają na to, by partie zabiegały o obywateli, o swoich wyborców – mówił również Piotr Krośnicki, przedstawiciel Stronnictwa Demokratycznego. Poparł także obniżenie progu finansowania dla partii politycznych oraz zmniejszenie dysproporcji w finansowaniu między największymi partiami a mniejszymi.

Nieco inne spojrzenie próbował przedstawić Maciej Białecki. – Dziś też można partie finansować przez podstawione osoby. Nikt tego nie sprawdzi. Argument antykorupcyjny nie jest zatem do końca trafiony – argumentował i apelował o zerwanie z patologią polegającą na wynagradzaniu za bierność, a także "o odebranie władzy absolutnej prezesom partyjnym".

Zdaniem Andrzeja Celińskiego, największą patologią w naszym kraju jest brak służby cywilnej. – To nieprawda, że finansowanie partii betonuje scenę polityczną. Przecież w każdym praktycznie parlamencie mamy jakąś nową siłę polityczną. Obecny system prowadzi jednak do czegoś innego. Obecnie to prezes dzieli i rządzi, a od niego uzależnieni są członkowie partii. Opłaca się być wiernym i nosić teczkę za innymi, bo wtedy tylko można awansować – przekonywał.

Głosy publiczności również w większości przychylne były finansowaniu partii ze środków publicznych. Pojawiały się obawy o to, że w przeciwnym razie politycy staną się zakładnikami lobbystów. Domagano się jednak tego, by kontrola Państwowej Komisji Wyborczej nad sprawozdaniami finansowymi partii była mniej fikcyjna niż obecnie.

– Referendum to nieudane dziecko kampanii prezydenckiej. Źle sformułowane są pytania, 100 mln zł wyrzucono w błoto. Nic już jednak z tym nie zrobimy. Idźmy zatem głosować, niech te pieniądze zmarnują się w mniejszym stopniu – zaapelował tytułem podsumowania Maciej Białecki.   

– Po upadku systemu komunistycznego odrzuciliśmy martyrologię i weszliśmy w epokę racjonalności. Dziś stare podejście znów wraca. U nas źródłem zmiany ma być oszalały rockman – przecież w innym kraju byłoby to wyśmiane. Wchodzimy w smugę cienia – stwierdził na zakończenie Andrzej Celiński.

A jakie zdanie będą mieli w sprawie finansowania partii z budżetu wyborcy? Przekonamy się już 6 września.

Napisz do autora: osinski@politykawarszawska.pl

 

Zdjęcia: Polityka Warszawska, zdjęcie główne: Facebook.com/klubchlodna25

Zobacz także:

Na Chłodnej: woJOWnicy vs antyJOW

Przewrót maJOWy szóstego września?

Andrzej Rozenek: Nie bierzemy ludzi z łapanki

 

 

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...