DWA BRZEGI: Tramwaj na Gocław

Polityka Warszawska    2015-09-13 09:43:09

Tramwaj na Gocław – z jednej strony chcą go wszyscy. Jeśli jednak zaczniemy dyskutować o trasie owej linii – pojawiają się większe problemy. Miasto proponuje obok Saskiej Kępy: od al. Waszyngtona wzdłuż Kanału Wystawowego, po stronie ogródków działkowych, a potem pośrodku ul. Bora-Komorowskiego do obecnej pętli autobusowej na Gocławiu. Mieszkańcy Saskiej Kępy przekonują, że to nie jest najlepszy pomysł. W kolejnej odsłonie "Dwóch brzegów" ws. tramwaju głos zabierają Jakub Jagodziński i Jan Sitnicki – organizatorzy popularnej akcji "Tramwaj na Gocław" oraz Tadeusz Rudzki z Samorządu Mieszkańców Saskiej Kępy. Jedna Warszawa, dwa brzegi. Zapraszamy!

Jakub Jagodziński/Jan Sitnicki – Organizatorzy akcji „Tramwaj na Gocław”    

W ostatnim okresie ponownie zrobiło się głośno o pomyśle połączenia osiedla Gocław z Centrum Warszawy tramwajem, a to za sprawą dwóch wydarzeń. Po pierwsze, w czerwcu po latach analiz m.st. Warszawa postanowiło wpisać projekt inwestycyjny pod tytułem „budowa trasy tramwajowej na Gocław” na pierwszym miejscu listy podstawowej dla projektów związanych z transportem miejskim w finansowej perspektywie unijnej na lata 2014-2020.

Po drugie, z powodu pojawiających się głosów, niektórych mieszkańców osiedla Saska Kępa, co zaowocowało ostatnio spotkaniem zorganizowanym w klubie Kultury „Orion” przez jedną z tamtejszych spółdzielni mieszkaniowych.

Mieszkańcy obecni na spotkaniu, a także przedstawiciele Samorządu Mieszkańców Saskiej Kępy postulowali opóźnienie realizacji tej inwestycji i przeanalizowanie innych wariantów.

Zacznijmy jednak od początku.

Czemu tramwaj na Gocław?

Osiedle Gocław w ostatnich latach bardzo szybko się rozwija. Przybywa nowych bloków, mieszkańców oraz samochodów, a to jeszcze nie koniec nowych inwestycji mieszkaniowych na Gocławiu. Tramwaj byłby wzmocnieniem oferty komunikacji zbiorowej dla tego regionu oraz alternatywą dla linii autobusowych. Jest to transport ekologiczny, szybki i wbrew niektórym głosom transport cichy, gdyż według planów zarówno tworzone torowisko będzie budowane według najnowszych standardów, tak by maksymalnie wyciszyć poruszanie się tramwaju oraz nowo zakupiony tabor dla linii mających kursować na tej trasie ma składać się z nowoczesnych, cichych tramwajów. Głośne tramwaje jakie znaliśmy znikają z warszawskich torowisk.

Oczywiście idealnym rozwiązaniem dla osiedla Gocław byłaby budowa metra. Jednak planowany na Pradze Południe wschodni odcinek drugiej linii metra nie ma szans powstać przed 2030 r. Tramwaj natomiast miałby szansę powstać w ciągu kilku najbliższych lat.

Pod uwagę trzeba wziąć też koszty obu inwestycji. Szacowany koszt budowy Południowo- Praskiej części metra to 3,5 miliarda złotych, natomiast prognozowane koszty budowy tramwaju na Gocław to około 300-350 milionów złotych wraz z zakupem taboru.

Jednocześnie budowa tramwaju na Gocław nie zmieni planów budowy metra gdyż ich trasy nie będą się pokrywały i w przyszłości będą komplemantarnymi środkami transportu zbiorowego dla tej części Warszawy, a tramwaj przedłużony w późniejszym okresie na Wawer stałby się linią dowozową do Gocławskich stacji metra.

Pragniemy przypomnieć, że budowę tramwaju na Gocław od lat popierają władze dzielnicy, a Stanowisko Rady Dzielnicy Praga Południe ws. budowy tego tramwaju w grudniu 2013r. poparli wszyscy radni niezależnie od przynależności politycznej.

Osobom, które w tej chwili zgłaszają pomysły zmiany trasy przebiegu tego tramwaju pragnę przypomnieć też, że były już analizowane inne trasy przebiegu tramwaju. Istnieją dokumenty jak np. „studium funkcjonalno-ruchowe obsługi komunikacją tramwajową osiedla Gocław” wykonane przez firmę AECOM. Proponowany przebieg trasy był więc wielokrotnie analizowany, temat przewijał się w mediach od dawna. Środowiska Saskiej Kępy a przynajmniej jej części nie włączały się wtedy w dyskusję. Włączyły się teraz kiedy decyzja o budowie jest już podjęta. Oczywiście na etapie projektowania linii będą nadal odbywały się konsultacje społeczne jednak apelujemy, by nie rzucać na nich nierealnych pomysłów zwłaszcza, że Unijna perspektywa finansowa 2014-2020 nie będzie trwała wiecznie. a część mieszkańców Saskiej Kępy popiera budowę tego tramwaju co było widać na początku 2014r. gdy przeprowadziliśmy akcję zbierania podpisów za inwestycją.

Na koniec chcielibyśmy się odnieść do niektórych pomysłów, które wysuwają osoby przeciwne planowanemu przebiegowi linii tramwajowej z Gocławia.

  1. Tramwaj wybudowany wzdłuż Wału Miedzeszyńskiego obsługiwałby zdecydowanie mniejszą liczbę mieszkańców niż tramwaj wzdłuż ulicy Bora-Komorowskiego oraz na tyłach ulic Afrykańskiej i Międzynarodowej. Koszt wybudowania przeprawy mostowej dla tego tramwaju czyniłby tą inwestycję tak drogą, że niezasadne by było jej realizowanie (i chyba o to w tym pomyśle chodzi). Jednocześnie brak jest jakiegokolwiek planu popartego badaniami gdzie idący przez nową przeprawę mostową tramwaj miałby łączyć się z obecnie istniejącą siecią tramwajową w Centrum.

  2. Pomysł ciągnięcia tramwaju naokoło przez ulicę Kinową skończyłby się tym, że tramwaj na Gocław nie cieszyłby się taką popularnością jak w przypadku budowy linii na tyłach ulic Afrykańskiej i Międzynarodowej. W tym przypadku również można dyskutować z sensownością takiej inwestycji. Nie przez przypadek Saska Kępa jeździ do Centrum przez most Poniatowskiego a nie przez most Śląsko-Dąbrowski

  3. Trzeci pomysł wysuwany przez mieszkańców Saskiej Kępy to tzw. Metrobus, o którym głośno było rok temu. Tylko czy naprawdę chcieliby Państwo mieć asfaltową drogę w miejscu gdzie w tej chwili planowane jest torowisko?!

Uważamy, że protesty wynikają z niedoinformowania pewnych osób, w jaki sposób tworzone są dziś linie tramwajowe. A wystarczy popatrzeć na zdjęcia lub filmiki nowoczesnych, cichych linii tramwajowych np. w takich miastach jak Bilbao, Lyon czy Monachium.

Apelujemy więc do Państwa! Nie bójcie się Tramwaju!

----------------------------------------------------------------------------------------------

Tadeusz Rudzki, Samorząd Mieszkańców Saskiej Kępy

 Kilka miesięcy temu władze miasta zmieniły zdanie ws. „tramwaju na Gocław” (dalej „TnG”) i zapowiedziały starania o unijne dofinansowanie na ten cel. W mediach spór o inwestycję sprowadzany jest do konfliktu między Saską Kępą a Gocławiem, co oczywiście skutecznie zabija sensowną debatę nad kształtem inwestycji. Gocław ponosi konsekwencje niekontrolowanej rozbudowy, związanej z brakiem planowania. W celu poprawienia dojazdu mieszkańców do pracy forsuje się budowę trasy wzdłuż historycznego Kanału Wystawowego (którego otoczenie ma być wkrótce rewitalizowane ze środków budżetu partycypacyjnego) i dalej al. Waszyngtona na Most Poniatowskiego. Czy ta idea naprawdę ma sens?

Co z hasłem „sprawdzimy jakie są opcje”?

Skutki wieloletnich zaniechań nie mogą być zwalczane pochopnymi decyzjami. Miasto nie powinno z góry odrzucać innych pomysłów – jak np. trasa wzdłuż ul. Kinowej (w przyszłości umożliwiająca przedłużenie do Dworca Wschodniego i Ronda Żaba bez przechodzenia przez obszary zieleni wpisane do rejestru zabytków oraz umożliwiająca dojazd Gocławia do Urzędu Dzielnicy) czy przeprawa tramwajowo-rowerowo-piesza np. na wysokości ul. Fieldorfa – do planowanej przez miasto linii na Sielce. Trudno pojąć dlaczego bardzo już obciążony Most Poniatowskiego ma być najbardziej na południe wysuniętą przeprawą tramwajową Warszawy, a jednocześnie na północy miasta forsuje się ideę budowy kolejnego mostu (Krasińskiego)!

Fot. Tadeusz Rudzki, Aleje Jerozolimskie już dziś są jednym z najbardziej obciążonych ciągów tramwajowych.

Nie powinno się także zapominać o możliwości połączenia ul. „Bora”-Komorowskiego z Trasą Łazienkowską – zacząć można od wybudowania samej estakady dla autobusów, umożliwiającej wjazd od strony Gocławia w kierunku zachodnim (z centrum wracać mogłyby ul. Saską i Egipską). Trzeba wreszcie sprawdzić jak zadziałałby buspas (rozwiązanie bardzo tanie) przez Most Siekierkowski – przecież nie wszyscy pracują w ścisłym centrum, niektórzy potrzebują dojechać np. do zagłębia biurowego na Służewcu. A może wystarczy usprawnić przesiadki na przystankach „Saska” i „Rondo Waszyngtona”? Osobną kwestią jest czy miasto dalej podtrzymuje pomysł budowy linii metra biegnącej od Stadionu Narodowego na Gocław przez… Dworzec Wschodni i Rondo Wiatraczna.

Nie unikajmy dyskusji o różnych możliwych skutkach

Warto podkreślać, że wokół idei „TnG” jest więcej pytań niż odpowiedzi – nie wiadomo np. jaki miałby być czas przejazdu tramwaju nową trasą (przynajmniej ZTM nie ma takich informacji), więc nie ma nawet pewności, czy ten tramwaj dojedzie na Rondo Waszyngtona szybciej niż np. autobus 507. Nie ma też konkretnych pomysłów na zmiany w rozkładach już kursujących autobusów i tramwajów. Dodajmy, że wielu Mieszkańców zaskoczyła nagła zmiana stanowiska władz Warszawy wobec „TnG”. Ten zapał do inwestycji zastanawia szczególnie w kontekście oddalającej się każdego roku perspektywy dokończenia tak potrzebnej obwodnicy Śródmieścia, tj. połączenia Rond Wiatraczna i Żaba nad torami kolejowymi rozdzielającymi miasto. Część osób bardzo niepokoi też fakt, że inwestycja przebiegać ma na obszarze, którego nie obejmuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Niektórzy otwarcie mówią, że to pierwszy krok do zabudowania tego terenu, a w kontekście tego, co stało się z okolicą pobliskiego Jeziorka Gocławskiego, trudno być zaskoczonym, że takie głosy się pojawiają. Wystarczy prześledzić prezentowane na stronie Urzędu Miasta zdjęcia satelitarne tej okolicy z ostatnich kilku lat – dogęszczanie zabudowy kosztem każdego skrawka zieleni w jednej z najbardziej zabudowanych dzielnic, to właśnie jedna z głównych przyczyn naszych obecnych problemów z dojazdem do pracy.

Zacznijmy od dobrego planowania

Trzeba przyjąć do wiadomości, że wydawanie publicznych pieniędzy musi być przemyślane, a inwestycje powinny być perspektywiczne. Budujmy nie tylko to co tanie, ale też to, co ma sens. Bo wbrew pozorom nie jest to dyskusja między Saską Kępą a Gocławiem. To jest spór o dobre wydawanie naszych pieniędzy. Tymczasem brakuje poważnej debaty o całościowym układzie komunikacyjnym tej części miasta, co grozi realizacją rozwiązań poprawiających sytuację tylko doraźnie. Warto też dodać, że bez szczegółowego informowania o różnych skutkach „TnG” i bez przeanalizowania innych opcji, pomysł będzie sprawiał wrażenie forsowanego na siłę i tym samym będzie spotykał się z oporem. Bo i propozycja wpuszczenia kolejnych składów na zatłoczoną trasę tramwajową z ograniczeniem prędkości do 20 km/h (na wysokości Powiśla) przekonująca nie jest. Zacznijmy lepiej od uchwalenia planów zagospodarowania przestrzennego zanim na Gocławiu powstaną kolejne „aparatamentowce”, bo wtedy już żaden tramwaj nikomu nie pomoże.

 

PS. Czytelników zachęcam do zapoznania się z wcześniejszymi planami inwestycyjnymi:

 

Zdjęcie główne: "Tramwaj na Gocław"

 

ZOBACZ TAKŻE POZOSTAŁE ODSŁONY "DWÓCH BRZEGÓW"

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...