Tak obchodziliśmy 70 rocznicę odbudowy Warszawy! Święto na Jazdowie

Karolina Wiśniewska    2015-09-14 18:24:27

Legendarna prawdziwa oranżada, słynna pańska skórka, wciągające planszówki, lecz przede wszystkim ogrom cennej i ciekawej wiedzy – tak na Jazdowie Miasto Jest Nasze obchodziło 70 rocznicę odbudowy Warszawy.

Pogoda dopisała, frekwencja również – w niedzielne popołudnie warszawiacy ochoczo gromadzili się w Domkach Fińskich na Jazdowie, aby posłuchać opowieści o odbudowywaniu stolicy. Okrągła siedemdziesiąta rocznica nie mogła obejść się bez echa. Już od godziny 14.00 mogliśmy zwiedzać wystawę zdjęć zapożyczoną z Domu Spotkań z Historią. Fotografie przedstawiały miasto zarówno w czasach przed II wojną, tuż po niej – kiedy była kompletnie zagruzowana i w latach późniejszych – gdy stopniowo ją odbudowywano. Świetne zdjęcia opatrzone były równie ciekawym komentarzem przewodnika – Leszka Wiśniewskiego, który jednocześnie jest członkiem stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.

Zburzenie Warszawy podczas wojny, a zwłaszcza po Powstaniu Warszawskim było ogromną tragedią, lecz dla środowiska architektów było potem wielką szansą i sprawą honoru. Dla komunistów zaś – była kwestią legitymizacji władzy. W niektórych miejscach (np. wschodnia część Starego Miasta czy okolice dawnego getta) miasto było zniszczone kompletnie. W innych część budynków częściowo się zachowało, lecz nie pasowało architektom do nowej wizji. Były burzone, aby na nich mogło powstać coś nowego. Takim przykładem jest chociażby tunel i słynna Trasa W-Z.

Fotografia poniżej przedstawia... Zamek Królewski.

Odbudowa Warszawy była kompromisem między modernistycznym myśleniem tej epoki, które nakazywało budować coś nowego, a politycznymi tendencjami, z którymi trudno było walczyć.

Choć całe wydarzenie przebiegało w bardzo swobodnej atmosferze, nie zabrakło też poważnych dyskusji. Chwilę po 15.00 odbyła się debata pod hasłem: „Czy powojenna Warszawa jest lepsza od przedwojennej?”. Zaproszeni eksperci dyskutowali o tym, co się udało, a co nie i nad czym warto popracować. W debacie udział wzięli: historyk i varsavianista Jarosław Zieliński oraz Grzegorz Mika, architekt, varsavianista i redaktor portalu "Warszawski Modernizm 1905-1939.

Zdaniem Grzegorza Miki, najważniejsze inwestycje i miejsca w odbudowanej Warszawie to przede wszystkim Skarpa Warszawska i starówka. – Jest trochę dekoracyjna, ale naprawdę trzeba docenić to, jaki ogrom pracy wykonano, aby ją odbudować – mówił. Jarosław Zieliński zgodził się z oceną Starego Miasta. – Najbardziej udaną pracą konserwatorską jest niewątpliwie odbudowa Krakowskiego Przedmieścia. Od razu widać, że nie jest to sztuczna kreacja, ale prawdziwa ulica, która zachowała mnóstwo przedwojennego klimatu – dodał.

Mówiąc o starówce, nie można pominąć prof. Jana Zachwatowicza, którego nazwisko padało podczas debaty (i całego spotkania) bardzo często. – Nie byłoby takiego Starego Miasta, jakie znamy obecnie, gdyby nie jego upór – mówił Leszek Wiśniewski. Był szefem Biura Odbudowy Stolicy i późniejszym Konserwatora Zabytków

W dyskusji nie mogło zbraknąć również (nie)sławnego Dekretu Bieruta. – Choć dziś mamy o nim takie zdanie, jakie mamy, w tamtych czasach był koniecznością – przypominał Jarosław Zieliński. – Bardzo zabiegali o niego architekci i pracownicy Biura Odbudowy Stolicy. Bowiem jak wyobrazić sobie odbudowę miasta w momencie, kiedy na każdym kroku napotykamy na prywatny grunt? To byłoby niemożliwe – dodawał.

Po dyskusji przyszedł czas na zabawę i turniej gier planszowych. Organizatorzy zadbali, aby każdy znalazł coś dla siebie. Można było oddać się długiej grze w specjalną edycję Monopoly nawiązującą do Warszawy z okresu dwudziestolecia międzywojennego albo „Retroreportera”, gdzie gracze wcielają się w rolę początkujących reporterów warszawskich popołudniówek. Poruszają się po mieście – tramwajem, dorożką lub taksówką i zbierają materiały do artykułów (to coś dla reporterów „Polityki Warszawskiej” ;))

Świetną atrakcją, zwłaszcza dla tych którzy nie znają jeszcze Osiedla Jazdów, był spacer varsavianistyczny po okolicach z przewodnikiem. A doskonałą „wisienką na torcie” – międzypokoleniowa potańcówka!

Siedemdziesiąta rocznica odbudowy Warszawy została upamiętniona godnie i ciekawie, co z pewnością potwierdzą wszyscy, którzy w niedzielę pojawili się na Jazdowie. Ci co nie byli – mają czego żałować. Oby więcej takich rocznic i więcej takich wydarzeń!

Napisz do autora: kwisniewska@politykawarszawska.pl

 

Zdjęcia: Polityka Warszawska

ZOBACZ TAKŻE:

Warszawa odbudowana! Świętujemy na Jazdowie

Domki Fińskie uratowane

TAK dla Emilki, NIE dla kolejnego Starbucksa

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...