Zieloni protestują przeciw polityce Węgier ws. uchodźców: "Macie tak krótką pamięć?"

Polityka Warszawska    2015-09-17 20:49:48

Pod hasłem „zielone światło dla uchodźców” Partia Zieloni zorganizowała w czwartek po południu pikietę pod ambasadą Węgier. W tym miejscu uczestnicy przypomnieli, że Węgrzy ćwierć wieku temu sforsowali mur, dzielący ich od zachodu, teraz zaś sami takim murem się odgradzają.

27 czerwca 1989 r. ministrowie spraw zagranicznych Austrii i Węgier przecięli drut kolczasty na granicy swoich państw. Było to symbolem dołączenia Węgier do świata Zachodu. Tymczasem w tym roku kraj ten postawił płot, aby uniemożliwić syryjskim imigrantom dostęp do swojego terytorium. – Dzisiaj rząd węgierski próbuje odgrodzić się od problemu drutem kolczastym, chociaż 25 lat temu była mowa o tym, ze takie płotki nie powinny już nigdy więcej w Europie powstawać – powiedziała Izabela Zygmunt, sekretarz partii ds. komunikacji i kontaktów zagranicznych. „Węgrzy, czy macie tak krótką pamięć?” napisali Zieloni na swoim profilu na Facebooku.
– Apelujemy do rządu Węgier, by otworzył swoją granicę, aby zająć się uchodźcami i zapalił razem z nami zielone światło dla nich – mówił sekretarz partii, Marek Matczak. – Jesteśmy tutaj przede wszystkim po to, żeby zaprotestować przeciwko nieludzkiemu traktowaniu ludzi – dodała Zygmunt, potępiając użycie przeciw uchodźcom gazu łzawiącego i armatek wodnych. Tego typu rzeczy, jej zdaniem, nie mogą mieć miejsca w Europie w XXI wieku.

Zgromadzeni przecięli plastikową siatkę, symbolizującą drut kolczasty, który broni uchodźcom dostępu na tereny niektórych państw europejskich. Wznieśli potem okrzyki „zielone światło dla uchodźców! Europo, nie bój się! Nie lękajcie się!”. – Jesteśmy wstrząśnięci i zbulwersowani postępowaniem rządu Węgier, ale również wstydzimy się za postępowanie wielu innych rządów UE, które odmawiają przyjęcia obowiązkowych kwot uchodźców – mówił Adam Ostolski, przewodniczący partii. Zaznaczył, że Zieloni „gorąco popierają” wprowadzenie takich kwot. – Uważamy, że jest to szansa na to, żeby Europa w końcu stała się Europą, żeby ciężary, obowiązki dzielić solidarnie, a nie tylko fundusze strukturalne na budowę dróg i aquaparków.

Zieloni odnieśli się także do problemu w kontekście Polski. – Ja oczekuję od premier Kopacz, ale również od Hanny Gronkiewicz-Waltz i od PO, że zostaną podjęte jasne kroki i zostaną nam udzielone informacje, co zrobi Polska. Nadal nie dostaliśmy informacji o spotkaniach, nie ma żadnych pomysłów – powiedziała Joanna Erbel, kandydatka Zjednoczonej Lewicy w nadchodzących wyborach parlamentarnych. – Jesteśmy w sytuacji kryzysowej i nie możemy udawać, że nic się nie stanie. To nie będzie tak, że zamkniemy oczy, za pół roku je otworzymy i uchodźcy będą w Niemczech albo innych krajach – mówiła. – Czasami mam wrażenie, że takie podejście mają władze samorządowe i państwowe.

„Możemy być następni”

Partia Zieloni współorganizowała odbywającą się w sobotę manifestację popierającą przyjęcie emigrantów. Niedawno rada krajowa ugrupowania opublikowała oświadczenie, w którym czytamy m.in., że „imigranci przybywający do Europy szukają schronienia przed wojną i biedą. Jeśli im nie pomożemy – zginą. (…) Polski rząd zadeklarował w lipcu przyjęcie 2 tysięcy osób. To kropla w morzu potrzeb. Wzywamy władze do przyjęcia większej liczby uchodźców i zapewnienia im pomocy i schronienia. Stać nas na to!”.
– Wiemy, że to jest trudna sprawa, nie mówimy „uchodźcy welcome” i koniec – mówił Marek Kossakowski, przewodniczący koła warszawskiego partii. – My rozumiemy lęki części polaków, także wśród naszych współkoalicjantów, wyrażane przed uchodźcami. My mówimy: poznajcie ten problem, poznajcie tych ludzi i nie lękajcie się.
W oświadczeniu stronnictwo zaznacza, że przyjęcie uchodźców będzie wymagało wielu szeroko idących zmian. Reformy potrzebowałby system zabezpieczeń społecznych, ponadto „reakcja społeczeństwa, a szczególnie fala nienawiści w Internecie” dowodzi, że państwo musi przeprowadzić debatę na temat systemu oświaty. „Obecny kryzys może i powinien stać się impulsem do szybkiego wprowadzenia takich zmian”, piszą autorzy.

– To, co się teraz decyduje, to jest kształt Europy, kształt Polski, wizja społeczeństwa. To, jaką decyzję podejmiemy, powie, czy jesteśmy społeczeństwem otwartym, nastawionym na solidarność, czy społeczeństwem ksenofobicznym – powiedziała Erbel. – Teraz to są uchodźcy, następnego dnia to będą geje, dzieci z in vitro, później bezrobotni czy ludzie mający problemy z zapłaceniem podatku. My możemy być następni.

Tekst i zdjęcia: Jacek Stawiany

 

ZOBACZ TAKŻE:

 

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...