Referendalna skarga posła Halickiego

Wiktor Raczkowski    2013-08-13 20:45:03

Poseł Andrzej Halicki, szef mazowieckiej Platformy Obywatelskiej, dopatrzył się nieprawidłowości w kartach, na których podpisy za zorganizowaniem referendum w sprawie odwołania ze stanowiska Hanny Gronkiewicz-Waltz zbierali sympatycy Prawa i Sprawiedliwości. Z tego powodu postanowił złożyć skargę do warszawskiego komisarza wyborczego. – To próba wywarcia wpływu na komisarza – odpowiadają członkowie PiS.

Źródło zdjęcia: www.facebook.com/halickipl

Według posła Halickiego karty, których do zbierania podpisów wykorzystywało Prawo i Sprawiedliwość, wyraźnie różniły się od pozostałych. Co więcej, zdaniem posła Platformy, informacja o Warszawskiej Wspólnocie Samorządowej jako organizatorze referendum została zapisana bardzo małą czcionką, co jego zdaniem może stanowić naruszenie ustawy. Andrzej Halicki twierdzi także, że na części kart znalazło się logo Ruchu Palikota.

Początkowo, w celu rozwiania swoich wątpliwości, poseł Halicki zwrócił się do Państwowej Komisji Wyborczej. Przedstawiciele Komisji poinformowali jednak, że PKW nie jest organem właściwym do orzekania w tej kwestii.

- Poprzednio nie składałem skargi, a jedynie wnosiłem o interpretację ustaw: o referendum lokalnym i finansowaniu partii politycznych. Skoro PKW zapowiedziała, że nie ustosunkuje się wprost do mojego pisma i odpowie w osobnym trybie, dziś złożyłem skargę do komisarza wyborczego – powiedział PAP Andrzej Halicki.

Złożenie skargi spotkało się także ze stanowczą reakcją przedstawicieli warszawskiego PiS, którzy podkreślają, że zarzuty posła Halickiego wobec użytych przez nich kart są zupełnie bezzasadne. – Mamy w tym przypadku do czynienia z wyraźną próbą wywarcia wpływu na komisarza wyborczego. W mojej ocenie wszystkie działania podjęte zarówno przez organizatora referendum jak i Prawo i Sprawiedliwość były legalne – mówi Maciej Wąsik, szef klubu radnych PiS. I kontynuuje: - Nasze karty posiadają dokładnie wszystkie te cechy, o jakich mówi ustawa. Jedyna wyraźna różnica została podyktowana względami ekologicznymi.  Na naszych kartach było miejsce na 15, a nie 10 podpisów. Z tego też powodu, co oczywiste, musieliśmy nieco zmniejszyć czcionkę. Zwyczajnie stwierdziliśmy, że szkoda nam lasów. Nasze karty widzieli także sami organizatorzy referendum i nie mieli wobec nich żadnych wątpliwości. To, co teraz robi poseł Halicki to zaklinanie rzeczywistości.

Jak zapewnia Kazimierz Czaplicki, prezes Krajowego Biura Wyborczego, komisarz wyborczy weźmie pod uwagę skargę posła Halickiego podczas wydawaniu decyzji o zwołaniu referendum, bądź o odrzuceniu wniosku o jego przeprowadzenie. Ostateczna decyzja zapaść ma 20 lub 21 sierpnia.

Źródła: PAP, własne.

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...