DWA BRZEGI: Jan Śpiewak vs Marcel Andino Velez | Plac Defilad

Polityka Warszawska    2015-09-27 09:19:40

W poprzednim tygodniu zaprezentowano długo oczekiwaną koncepcję nowego placu Defilad. Już za pięć lat, obok Pałacu Kultury pojawią się dwa nowoczesne budynki z siedzibą Teatru TR Warszawa i Muzeum Sztuki Nowoczesnej, a między nimi szerokie Forum dostępne dla mieszkańców. Projekt autorstwa architekta Thomasa Phifera zaraz po publikacji wywołał duże kontrowersje.

Rozległy, otwarty, doskonały do przeprowadzenia imprez masowych, ale też świetny do codziennych spotkań warszawiaków plac. Plac, który ma tętnić życiem – tak brzmią argumenty jednej strony. Betonowe serce miasta, które prowadzi do odczłowieczenia naszego centrum – odpowiada druga i domaga się konsultacji społecznych na temat przyszłego wyglądu placu Defilad.

Od zaprezentowania koncepcji przez władze miasta, jej głównego architekta Thomasa Phifera oraz przedstawicieli MSN i TR minął dokładnie tydzień. Spór nie milknie, wręcz przeciwnie. W kolejnej odsłonie „Dwóch brzegów” postanowiliśmy więc oddać głos obu stronom. Po jednej – szef stowarzyszenia Miasto Jest Nasze Jan Śpiewak, a po drugiej – wicedyrektor Muzeum Sztuki Nowoczesnej Marcel Andino Velez.  

------------------------------------------------------------------------------------------------------

JAN ŚPIEWAK – przewodniczący stowarzyszenia Miasto Jest Nasze, radny dzielnicy Śródmieście

Spór wokół tego jak ma wyglądać serce miasta dobrze pokazuje, że nasze elity polityczne – tkwią mentalnie w głębokim PRL-u.

Plan zagospodarowania terenu, który reguluje to co ma się znaleźć w najbliższym sąsiedztwie Pałacu Kultury powstał w innej epoce. Epoce bez ruchów miejskich i zorganizowanej opozycji wobec modelu rozwoju miasta, który od dekady realizuje warszawski ratusz. Pierwszy plan centrum stworzony jeszcze za czasów Lecha Kaczyńskiego, Hanna Gronkiewicz-Waltz postanowiła wyrzucić do śmieci. W jego miejsce w pośpiechu uchwaliła drugi plan dopuszczający dużo wyższą zabudowę. Plan, co tu dużo mówić, robiony pod deweloperów, przepchany w pośpiechu przed wyborami w 2010 roku, zawiera wiele technicznych błędów. Od początku było jasne, że przed Pałacem ma powstać Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Pomysł Lecha Kaczyńskiego przetrwał wszystkie zawirowania, a tych było wiele. Ratusz w atmosferze skandalu unieważnił konkurs architektoniczny ze szwajcarskim architektem, który ten konkurs wygrał. Na koniec projekt został wyłoniony nie na drodze w miarę transparentnej procedury konkursowej, ale w przetargu. W międzyczasie warszawiacy pogodzili się, że przestrzeń placu Defiald już na zawsze będzie przypominać przedmieścia Murmańska. Tym większe było zaskoczenie, gdy ratusz w zeszłym tygodniu ujawnił wizualizację przyszłej siedziby Muzeum i TR. Zaskoczenie przerodziło się w niepokój, gdy Jarosław Jóźwiak potwierdził publicznie, że tak ma wyglądać plac Centralny. Plac Defilad razem z Trybuną Honorową miały wyparować z przestrzeni Warszawy. Zostać miał betonowy pusty plac. Dlaczego tak wielki i tak pusty? Wedle słów wiceprezydenta, miasto musi posiadać przestrzeń na duże wydarzenia, takie jak sylwester (sic!). Nie ulega wątpliwości, że w tym kształcie plac będzie stał niewykorzystany przez 360 dni w roku. Ratusz popełnił przy jego planowaniu wszystkie możliwe błędy. Tak projektowało się przestrzeń w latach 70-tych. Dzisiaj przypomina to rozwój przez zacofanie.

Po pierwsze – doszło do zbyt wielkiego skumulowania funkcji publicznych w jednym miejscu. Monofunkcyjność jest zła. Wystarczy przejechać się do służewieckiego mordoru, żeby wiedzieć dlaczego. Do TR ani MSNu nie będą waliły takie tłumy, żeby zapełnić nawet jedną czwartą placu, a co dopiero tyle tysięcy metrów kwadratowych. Po drugie, partycypacja społeczna. Niestety warszawscy włodarze nie posiadają wystarczających kompetencji w zakresie projektowania przestrzeni publicznych. Warto, żeby wiedzę czerpali od mieszkańców, którzy po prostu zazwyczaj wiedzą lepiej niż władza. Mimo wielu próśb i petycji nie doszło do konsultacji społecznych przy budowie metra. Jaki jest efekt? Wystarczy przejechać się po ulicy Świętokrzyskiej, albo Targowej. Dziesiątki milionów złotych wyrzucono w błoto, bo “władza wie lepiej”. Nie wie. Po trzecie, ekologia. Warszawa już jest jedną z najbardziej zanieczyszczonych stolic europejskich. W mieście wycina się na potęgę drzewa, rośnie trujący ruch samochodowy. Coraz więcej jest miejsc, które latem przypominają rozżarzoną pustynie. Ocieplenie klimatu wskazuje na to, że ostatnie lato nie było wyjątkiem, ale może stać się w niedalekiej przyszłości normą. Tam po prostu powinno być dużo zieleni, która będzie niwelować problem wyspy ciepła i filtrować koszmarnie zanieczyszczone powietrze w centrum. Po piąte, samochody. Miasto projektuje gigantyczny parking podziemny pod placem pomimo tego, że wszystkie parkinigi w okolicy są puste. Jest to sprzeczne ze strategią transportową miasta. Ten fragment Warszawy jest świetnie skomunikowany i nie trzeba jeszcze bardziej zachęcać użytkowników samochodów, by przyjeżdżali do centrum swoimi autami. Dopóty parkowanie w centrum będzie praktycznie darmowe i będą do niego w pośredni sposób dopłacać wszyscy mieszkańcy to budowa parkingów podziemnych jest mówiąc delikatnie niegospodarnością. Ostatnią rzeczą jest historia tego miejsca. Nie wiem jak można budować Muzeum Sztuki Nowoczesnej z jednej strony by z drugiej niszczyć przeszłość Warszawy. Tego typu placówki są zawsze miejscami, gdzie w sposób krytyczny spogląda się na rzeczywistość, analizuje przeszłość, by móc wspólnie być lepiej przygotowanym na wyzwania przyszłości. Zniszczenie Trybuny Honorowej i zmiana nazwy placu, który był bezpośrednim świadkiem ostatnich 70 lat historii polski, byłby symbolicznym końcem idei MSNu.

Plac Defilad powinien zostać placem Defiald. Powinniśmy chronić nazwę i symbolikę tego miejsca. Powinny się odbyć konsultacje społeczne w tej sprawie, których efektem powinien być nowy plac z dodatkowymi funkcjami, małą architekturą, pomysłem na wykorzystanie trybuny honorowej i zielenią. Rolę lidera tych zmian powinno wziąć na siebie Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Świetny festiwal Warszawa w Budowie, którego organizatorem jest Muzeum, wielokrotnie krytykował sposób w jaki rozwija się miasto. Teraz te wszystkie patologie zostały skumulowane tuż przy jego przyszłej siedzibie. Odwrócenie wzroku od tego miejsca byłoby dowodem na to, że Muzeum zrezygnowało ze swojej społecznej roli i stało się po prostu kolejną instytucją państwową zainteresowaną tylko swoim własnym ogródkiem. Wierzę, że tak nie jest.    

---------------------------------------------------------------------------------------------------

MARCEL ANDINO VELEZ – wicedyrektor Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie

Proszę mi pozwolić zacząć od tego, że w odróżnieniu od Jana Śpiewaka, radnego dzielnicy Śródmieście i szefa stowarzyszenia Miasto Jest Nasze, nie jestem politykiem i czuję się nieco zakłopotany zaproszeniem, by zabrać głos w Państwa rubryce. Ale z chęcią wyjaśnię, skąd wziął się plac Defilad w wersji zaprezentowanej przez Thomasa Phifera, architekta budynku MSN i TR Warszawa. Niestety, nie da się tego wyłożyć w kilku zdaniach, sprawa jest skomplikowana. Otóż, wraz z projektem naszych gmachów, Phifer ma obowiązek zaproponować ogólną koncepcję otoczenia budynków, nie tylko od strony placu, ale i od strony parku. A to dlatego, że z żadnej z tych stron nie istnieje na razie nawierzchnia czy choćby usypana warstwa ziemi, do której nasze budynki mogłyby zostać „dowiązane”, połączone chodnikami czy trawnikami, czymkolwiek. By wybudować nasze budynki, trzeba będzie – między innymi – wybudować ulicę od strony parku Świętokrzyskiego, a w samym parku dosadzić dużą ilość drzew i na nowo urządzić sporą jego część – w tym miejscu, które rozciąga się między obecnym pawilonem informacyjnym budowy metra a obeliskiem wyznaczającym przedpole Pałacu. Przy tym obelisku działa teraz ogródek piwny – w przyszłości będzie tu wjazd-ślimak do podziemi naszych budynków.

Prezentacja koncepcji architekta Thomasa Phifera na placu Defilad, 19.09.2015

O kształcie tych wszystkich elementów – jest tego naprawdę sporo – decyduje plan zagospodarowania. Budynki MSN i TR (pierwotnie miało to być samo MSN, potem MSN i TR w jednym budynku, obecnie projektowane są dwa osobne, ale na tym samym miejscu) mają wychodzić na rozległy, ale znacznie mniejszy niż dziś plac Defilad, a od północnej strony – na powiększony, przyjaźniej niż dziś urządzony park Świętokrzyski. Że plac będzie duży i kamienny, otoczony dość wysokimi, bo sięgającymi wysokości teatru Studio budynkami, zadecydowali urbaniści i politycy w 2005 roku, a potem to rozwiązanie było przedmiotem politycznego konsensu ze strony kolejnych władz. Architekt, szukając rozwiązań dla swojej koncepcji, starał się iść za przykładem podobnych miejsc w Europie, a równocześnie wyjść naprzeciw rygorystycznym zapisom planu. Przypominam, że to, co zaproponował, to tylko koncepcja, projekt nie jest zadaniem Thomasa Phifera, miasto będzie musiało osobno zamówić taki projekt u innego architekta i wedle niego plac wybudować w taki sposób, by jego podłoga „zeszła się” z krawędzią budynków MSN i TR, by połączyły się systemy podziemne, w tym odwodnienie. A teraz to, co wzbudziło kontrowersje, czyli program placu, inaczej mówiąc – wizja tego, co ma się na nim dziać. Plan miejscowy mówi o placu na imprezy masowe – takiego placu w Warszawie brakuje, nowy plac Defilad miał im służyć. To taki plac jak madrycka Plaza Mayor, londyński Trafalgar Square czy plac Ratuszowy w Kopenhadze. Phifer poznał dobrze historię warszawskiego placu Defilad – wiecu Gomułki w październiku 1956 roku, mszy papieskiej w czerwcu 1983 roku i wreszcie Strefy Kibica podczas Euro 2012 i finałów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Czy taki plac będzie martwy na co dzień? To pytanie, które stawia sobie teraz wielu warszawiaków. Biorąc pod uwagę, ile osób codziennie zmierza tamtędy do i z Pałacu Kultury, ile osób przemierza ten teren w drodze pomiędzy zachodnią a wschodnią częścią centrum – można wierzyć, że nie będzie to odludzie. Kiedyś nabrzeże Wisły było bezludne, zaludniło się dopiero wraz z powstaniem Centrum Nauki Kopernik. Po południowej stronie w przyszłości powstanie gęsta zabudowa. MSN i TR ludzi w to miejsce też na pewno przyciągną. Powstanie wspomniane „forum”, zmieni się – powiększy – park Świętokrzyski! Budynek MSN i planowany po południowej stronie budynek znacznie odsuną nowy plac od Marszałkowskiej – ale nie odetną od ludzi, bo powstaną nowe przejścia dla pieszych, a nasz budynek ma być w pełni „przechodni”.

Część warszawiaków krytykuje projekt Phifera za brak zieleni – tu jest pole do rozmów pomiędzy władzami stolicy a architektem, to samo dotyczy zresztą lokalizacji zapisanych w planie fontann, które według przepisów powinny być całkowicie zrównane z podłogą placu, by nie tworzyć barier architektonicznych. Natomiast postulowana przez niektórych zmiana charakteru placu, stworzenie tu innego rodzaju przestrzeni, na przykład parku lub skweru, to faktycznie – tak jak chce stowarzyszenie Miasto Jest Nasze Jana Śpiewaka – kwestia konsultacji społecznych i ewentualnej zmiany planu zagospodarowania. Taką decyzję może podjąć tylko Rada Warszawy. Gdyby do takiej publicznej debaty nad zmianą planu zagospodarowania miało dojść, Muzeum chętnie podejmie się roli gospodarza – nam, tak jak wszystkim warszawiakom, zależy na tym, by w tym wyjątkowym dla miasta miejscu powstała jak najlepsza przestrzeń. Nie sądzę, żeby Warszawie groził jakiś poważny spór w tej sprawie.

--------------------------------------------------------------------------------------------

Wizualizacja przyszłego placu Defilad i siedzib TR oraz MSN:

Fot. materiały prasowe, UM Warszawa 

Czytaj więcej na ten temat: Plac Defilad jakiego nie znacie

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...