Chcą chronić „zielone płuca” Białołęki

Karolina Wiśniewska    2015-10-12 17:16:00

Liczący około 10,5 kilometra gazociąg przetnie Białołękę i tym samym zdewastuje jeden z najbardziej malowniczych terenów nie tylko na terenie dzielnicy, ale i całej Warszawy. W obronie Kanału Żerańskiego ponownie stają okoliczni mieszkańcy i niektórzy radni. – To jedna z najważniejszych inwestycji od lat. Dlaczego nikt z nami nie rozmawia w tej sprawie? – pytają.

Elektrociepłownia na Żeraniu, której właścicielem jest firma PGNiG Termika rozbudowuje się. Powstanie nowy blok, opalany nie węglem, lecz gazem ziemnym. Niebawem wzdłuż Kanału Żerańskiego rozpocznie się budowa nowego gazociągu. Sprawa jest znana od blisko trzech lat, ale naprawdę głośno zrobiło się o niej wiosną tego roku, kiedy okazało się, że budowa rurociągu wymaga wycięcia 1400 drzew w okolicy Kanału Żerańskiego. Okolicznym mieszkańcom nie trzeba było powtarzać tego dwa razy, w okamgnieniu zorganizowali się i zawiązali inicjatywę pod hasłem: „Ocalmy tereny nad Kanałem Żerańskim”. – Tak szybko nam drzew nam zabierzecie – podkreślali wówczas.

Dziś sprawa wraca, a ze względu na polityczny konflikt, jaki w ostatnich dniach możemy obserwować na Białołęce jest obserwowana z jeszcze większą uwagą. Radny Marcin Korowaj, który kilka tygodni temu odszedł z Platformy Obywatelskiej opublikował na swoim profilu na Facebooku krótki film, w którym zarzuca burmistrzowi Piotrowi Jaworskiemu „negocjacje na kolanach” i kierowanie się wytycznymi „z góry”, a nie głosem mieszkańców. – Jaką wartość dodaną burmistrz wynegocjował w zamian za dewastację terenu wzdłuż kanału i dlaczego, przy tak poważnej inwestycji, nie przeprowadził żadnych konsultacji? – pyta radny Korowaj. Bo to właśnie brak konsultacji (oprócz wycinki setek drzew) budzi wśród mieszkańców największe kontrowersje.

Budowa gazociągu do Elektrociepłowni Żerań jest inwestycją celu publicznego, której głównym zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego Warszawy – mówiła wiosną rzeczniczka PGNiG Termika Dorota Kraskowska. Nowy blok gazowo-parowy ma zastąpić stare i wysłużone kotły węglowe uruchomione jeszcze w latach 60. Przez to zakład spali blisko 700 tys. węgla mniej. Dziś argumenty pozostają podobne. PGNiG Termika zapewnia, że dzięki takim zmianom emisja zanieczyszczeń powietrza zmniejszy się o połowę i przekonuje, że sam gazociąg – choć liczyć będzie około 10,5 km – w żaden sposób nie będzie kolidował z obecną zabudową. – Nie będzie widoczny ani w żaden sposób uciążliwy dla otoczenia – mówi w rozmowie ze „Stołeczną” Dorota Krakowska. – Jak nie będzie uciążliwy, skoro pozbawi nas setek, a może i tysięcy drzew? – odpowiadają mieszkańcy.

Ile dokładnie drzew zostanie wyciętych? Nie wiadomo. Nieoficjalnie mówi się o liczbie 1,4 tys., z adnotacją, że większość z nich to stare topole wysokie jeszcze z lat '50. Jest też jednak około 50 dębów szypułkowych i te budzą znacznie większe kontrowersje, bo stanowią największą wartość. Burmistrz Jaworski zapewnia, że żaden wniosek w sprawie wydania zezwolenia na wycinkę jeszcze nie wpłynął, więc – nie licząc wspomnianej notatki – nie ma dokładnych danych. Kiedy się pojawią? Nie wiadomo. Oddanie nowego bloku gazowo-parowego planowane jest na rok 2019. Budowa gazociągu – to przełom 2016/2017. Zarząd zapewnia, że negocjacją trwają, a dzielnica stara się zrobić wszystko, aby tych drzew zniknęło jak najmniej. Trasy gazociągu zupełnie zmienić się nie da. Planowana jest w tym miejscu od dawna i potwierdzona w październiku poprzedniego roku, kiedy Rada Warszawa uchwaliła plan zagospodarowania przestrennego dla tego terenu. Burmistrz jest jednak przekonany, że gazociąg (budowany przy użyciu najwyższej technologii) nikomu nie zagraża i informuje, że pas ziemi ma liczyć osiem metrów, po cztery w każdą stronę.

Mieszkańcy mówią o innych liczbach. Przekonują, że skoro rura ma mieć 10 km, to pas ziemi przeznaczony na jej wycięcie będzie miał szerokość nawet 20-30 m. Dla większości z nich to decyzja nie do zaakceptowania. Kanał Żerański to wyjątkowa okolica – zarówno dla aktywnych biegaczy, wędkarzy, jak i mniej usportowionych spacerowiczów, matek z dziećmi czy ludzi starszych. Są z nią związani i stanowczo sprzeciwiają się jakiejkolwiek dewastacji. Zwłaszcza, że to nie pierwsza taka sytuacja i nie pierwsza wycinka. W poprzednim roku, na wniosek Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej wycięto 200 drzew. Teraz skala ma być ponad pięć razy większa! Zielona Białołęka nie może stać się betonową Białołęką. Inwestor gwarantuje wprawdzie nasadzenia następcze (zresztą takie jest prawo – liczba nasadzeń nie może być niższa niż liczba wyciętych drzew). Dla wielu mieszkańców – nasadzenia to jednak nie to samo. 

Napisz do autora: kwisniewska@politykawarszawska.pl

 

Źródła: warszawa.wyborcza.pl

Zdjęcie: Facebook.com/KanalZeranski

ZOBACZ TAKŻE:

Anna Majchrzak: "Nie czuję się odwołana." Czy Białołęka powtórzy casus Bemowa?

DWA BRZEGI: Magdalena Roguska vs Piotr Basiński

Warszawa Obywatelska: Plac Narutowicza przyjazny mieszkańcom

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...