Aneta Skubida: 500 milionów nie wiadomo na co

Polityka Warszawska    2015-10-13 14:01:58

Szok, niedowierzanie i niesmak. Takie emocje towarzyszyły mi w trakcie poniedziałkowego posiedzenia Komisji Budżetu i Inwestycji Rady Dzielnicy Wola. Głównym punktem było omówienie projektu budżetu dzielnicy na 2016 r, opiewającego na blisko 500 mln zł.

Posiedzenie trwało ok. 40 min., głównie za moją sprawą, bo zadałam większość pytań. Inni zgromadzeni mieli zaś do mnie pretensje, iż marnuję ich czas. Pytam więc: czy Mieszkańcy, którzy nas wybrali, byliby zadowoleni, że budżet jest uchwalany tak bezrefleksyjnie? Czy byliby zadowoleni z faktu, iż burmistrz unika odpowiedzi na konkretne pytania zadawane przez radną? (Oczywiście o takim podejściu do dzielnicowych spraw Mieszkańcy nie przeczytają w urzędowej gazecie “Kurierze Wolskim”).

Od dłuższego czasu zadaję pytania Zarządowi Dzielnicy, co dokładniej obejmują określone pozycje w budżecie. Dotyczą one różnych kwot – czasem wielu milionów, czasem kilku tysięcy zł. Nie są to jednak pieniądze, które są prywatną własnością burmistrza czy radnych. To pieniądze, które pochodzą od Mieszkańców. Mam jednak wrażenie, że rządzący kompletnie o tym zapominają. Podczas obrad komisji budżetowej czy podczas sesji Rady Dzielnicy w odpowiedzi słyszę często: “to nie jest przedmiotem obrad tej komisji”, “to już było omówione na innej komisji, więc teraz nie będziemy o tym dyskutować”, “wydział wyda te środki tak, jak uzna to za słuszne”, “to kompetencja Miasta” (ergo: my jako Urząd Dzielnicy nie możemy się zwrócić do Urzędu Miasta o zajęcie się sprawą...)

Często mówi się, iż nie ma wątpliwości ten, kto nie myśli. Gdy analizuje się tak obszerny dokument jak budżet, zwierający setki pozycji, które są jednak ujęte w sposób ogólnikowy, siłą rzeczy rodzi się potrzeba doprecyzowania. Wiedzą to wszyscy radni i członkowie zarządów innych dzielnic Warszawy, stąd dyskusje toczą się tam przez wiele godzin. Dla przykładu: zwiększenie kwoty na wynagrodzenie nauczycieli o 1,7 mln zł rodzi pytanie o ile zwiększy się zatrudnienie lub jak duże będą podwyżki.

Gdy stwierdzam, że zapewne Mieszkańcy nie byliby zadowoleni z faktu, iż pozostali radni i zarząd traktują budżet tak bezrefleksyjnie – w odpowiedzi słyszę: “a czy byliby zadowoleni z faktu, iż zagłosowała Pani przeciwko tylu milionom na oświatę?”. Myślę, że gdyby moi wyborcy wiedzieli, że Zarząd nie udziela mi informacji na temat konkretnych planów wydatkowania środków, to by mnie poparli. Wiedzieliby, że głosowałam nie przeciwko “tylu milionom na oświatę”, lecz przeciwko traktowaniu jej jako “worka bez dna”, w którym nic nie widać. Tak samo na Woli traktuje się gospodarowanie zasobem komunalnym czy wiele innych dziedzin. Bo z takich “worków bez dna” nie wiadomo ile pieniędzy wycieka. Publicznych pieniędzy, które w dobrej wierze zostały powierzone do dyspozycji rządzących. Dla sprawujących władzę usprawiedliwieniem nie może być fakt, iż spieszą się na serial “M jak Miłość”, na zajęcia sportowe, do rodziny, czy w jakiekolwiek inne miejsce. Brak należytego pochylenia się nad budżetem dzielnicy to naruszenie umowy społecznej i “umowy o pracę”, którą zawarli ze społecznością lokalną, która wybrała ich na swoich przedstawicieli.

Notorycznie mają miejsce zachowania, które nie licują z powagą sprawowanego urzędu, np.:

– W ostatnim czasie słyszymy często o sprzedaży kamienic – starej garbarni, fabryki łańcuchów rolkowych przy Hrubieszowskiej, kamienic przy Łuckiej czy kamienicy przy Waliców 11 ze słynnym muralem “Kamień i co?”. Zadałam więc pytanie “Jaka jest strategia dla wolskich zabytków? Które zarząd planuje sprzedać, które zachować w zasobie miejskim i zapewnić rewitalizację, a odnośnie których będzie zabiegał o wyznaczenie przez Konserwatora optymalnych warunków sprzedaży (np. obligujące do zachowania zabytkowych fasad) i zadba o ścisły nadzór Państwowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego?”. W odpowiedzi usłyszałam “Ale o którą konkretnie kamienicę Pani chodzi? Na Woli mamy kilkanaście tysięcy zabytków! Pani pytanie to magma!”. Widać pojęcie “strategia” jest zbyt trudne dla niektórych członków zarządu dzielnicy – nawet w dobie, gdy tyle mówi się o budowie strategii #Warszawa2030.

– Innym razem dopytywałam o przesunięcie środków z Wydziału Ochrony Środowiska na remonty mieszkań komunalnych. Od wiceburmistrza usłyszałam, iż “potrzeby wszystkich królików wolnożyjących i fretek wolnożyjących na Woli zostały już zabezpieczone na właściwym poziomie”. Mimo moich próśb, nie wskazano lokali, które miały zostać wyremontowane (za środki pozostałe z tych remontów zdecydowano wyremontować schody – ergo: wiadomo już było co dokładniej będzie remontowane). Gdy dopytałam urzędników z Wydziału Ochrony Środowiska o szczegóły wsparcia dla królików i fretek wolnożyjących dowiedziałam się, że wsparciem dla tych zwierząt zajmuje się nie WOŚ, lecz jednostka szczebla miejskiego. Na kolejnej komisji natomiast usłyszałam od wiceburmistrza, że środki na łosie wolnożyjące zostały już zabezpieczone..

Brak odpowiadania na pytania dotyczące budżetu oznacza tylko dwie możliwości. Albo zarząd nie wie na co przeznaczane są środki (burmistrzowi Krzysztofowi Strzałkowskiemu i Wiceburmistrzowi Markowi Sitarskiemu prawie KAŻDE pytanie wydaje się zbyt szczegółowe) albo nie chce przyznać się, że wie – bo ma coś do ukrycia. Brak odpowiadania na pytania lub odpowiadanie na pytania zupełnie inne niż zadane to również bolączka, z którą boryka się wielu Mieszkańców dzielnicy. Niestety przykład, który idzie z góry nie pomaga tego zmieniać. 

-------------------------------------------------------------------------------------------------

Aneta Skubida – prezes Stowarzyszenia WOLA ZMIAN, które na swoim koncie ma wprowadzenie pierwszej w historii inicjatywy uchwałodawczej na poziomie dzielnicy. Absolwentka Szkoły Liderów Społeczeństwa Obywatelskiego i Szkoły Moderatorów; członkini pierwszego w historii dzielnicy Wola Zespołu ds. Budżetu Partycypacyjnego.

Od urodzenia mieszka na wolskim osiedlu Czyste. Od 2014 roku jest radną dzielnicy Wola – jedyną radną niezależną.

--------------------------------------------------------------------------------------------------

ZOBACZ TAKŻE:

Aneta Skubida: Wolę zacząć od pozytywów

Inne felietony:

Tadeusz Rudzki: W cieniu sporów o pomniki

MARCIN RZOŃCA: Od przybytku głowa boli

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...