Przedwyborcza debata o (nie)bezpieczeństwie | Sommer, Opioła, Kozłowski, Danecki

Karolina Wiśniewska    2015-10-17 09:20:02

Wraz z kandydatami omówiliśmy już kwestie uchodźców, edukacji, pracy i płacy, teraz nadszedł czas na bezpieczeństwo. Rozmawiać niewątpliwie jest o czym, zwłaszcza w kontekście obecnej sytuacji międzynarodowej. Czy grozi nam wojna konwencjonalna lub hybrydowa i czy nasza armia w razie zagrożenie będzie w stanie nas obronić?

Debatę poprowadził jak zawsze, dziennikarz RDC Piotr Gursztyn, który tym razem – bez dłuższej wprowadzającej anegdoty – od razu przeszedł do konkretów. – Czy Polsce grozi konwencjonalny konflikt zbrojny? – pytał, zaznaczając, że gdyby poddał to w wątpliwość w kampanii 2011, zapewne nie zostałby potraktowany poważnie.

Polska wojną (nie)zagrożona

Większość kandydatów zgodziła się z tym, że o ile dziś faktycznie mamy do czynienia z zupełnie inną sytuacją niż cztery lata temu, tak o wojnę konwencjonalną na terenie naszego kraju na razie nie musimy się martwić. – Rosja próbuje destabilizować państwa, które należały do ZSRR, ale obserwując chociażby sytuację w Gruzji widzimy, że nie jest w stanie prowadzić długotrwałej wojny i zdaje sobie z tego sprawę – przekonywał Jakub Danecki z Partii Razem, który przypomniał też, że państwo Putina – oprócz Ukrainy – jest obecnie zaangażowane w wiele innych konfliktów (chociażby Kaukaz czy Chiny) i zbytnie zaangażowanie się na którymkolwiek z nich jest niemożliwe ze względów geopolitycznych.

Wojewoda Jacek Kozłowski zgodził się z przedmówcą. – Dziś rzeczywiście konflikt nam nie grozi – powiedział, zwracając uwagę również na sojusze zawarte przez Polskę przez ostatnie 25 lat, które mają w przypadku naszego bezpieczeństwa istotne znaczenie. – To, że wojna nam nie grozi nie oznacza jednak, że nie musimy być na nią gotowi – dodał, zaznaczając, iż nasz kraj przygotowuje się do konfliktu cały czas i robi to naprawdę dobrze.

W kwestii wspomnianej przez Jakuba Daneckiego słabości Rosji zdecydowanie nie zgodził się Marek Opioła z Prawa i Sprawiedliwości. – W sąsiedztwie jest przecież Okręg Kaliningradzki, w którym Rosjanie mają bardzo mocne siły: najmocniejsze dywizje i bardzo nowoczesny sprzęt wojskowy, dlatego musimy bezwzględnie skupić się na jak najlepszym zabezpieczaniu państwa polskiego – przekonywał. Politycy PiS często podkreślają konieczność stałych baz NATO w Polsce i na debacie również owy postulat wybrzmiał. – Bazy rotacyjne są ważne, ale następny niezbędny krok to bazy stałe. Powinniśmy robić wszystko, aby znalazły się w naszym kraju, a oprócz tego, zabiegać o powrót do projektu o tarczy antyrakietowej – dodał Opioła.

Jedynym kandydatem, który przyznał wprost, że Polska jest w sytuacji bezpośredniego zagrożenia był Tomasz Sommer. Rzecznik Partii KORWiN przypomniał słynne zdjęcie z bankietu przy okazji ostatniego szczytu ONZ, na którym znajdowali się prezydent Obama, prezydent Duda, Władimir Putin oraz król Jordanii. – Ameryka chce dać do zrozumienia Putinowi, że w terenie zagrożenia ma swoich pionków – mówił.

Sommer: Uchodźcy jak koń trojański

Wojna konwencjonalna nie (lub raczej nie), a co z wojną hybrydową? Czy pod tym względem zagrożenie jest większe? Zdaniem Tomasza Sommera – zdecydowanie tak, co widać chociażby w momencie, kiedy obserwujemy sytuację z uchodźcami, która z pewnością będzie miała swój ciąg dalszy. – Ludzie, którzy zostaną nam zesłani, mają być gdzieś tu przetrzymywani na siłę, a wiemy, że sprowadzani siłą i przetrzymywani w złych warunkach mają większą zdolności do protestu – przekonywał, dodając też, że przyjmując uchodźców – wpuszczamy konia trojańskiego i to na własne życzenie. Bardzo podobne stanowisko miał w tej sprawie kandydat PiS, który podkreślił też, że Polska i polskie służby w ogóle nie są przygotowana na tego typu konflikt.

Danecki: Straszenie uchodźcami – nieuzasadnione i niepotrzebne

– Wojnę hybrydową są w stanie realizować jedynie mocarstwa zorganizowane z silnym centrum dowodzenia – uspokajał wojewoda Kozłowski. W kwestii uchodźców wypowiedział się jasno: nie są zagrożeniem. – To będzie grupa 7 tys., która zostanie przywieziona w sposób zorganizowany, po dokładnej kontroli – zapewniał. Z prawicowymi politykami w kwestii uchodźców zdecydowanie nie zgodził się też Jakub Danecki, który przyznał, że mówienie w ich przypadku o terroryzmie jest nieuzasadnioną próbą straszenia ludzi. – Oni przecież uciekają od tego. Mówienie, że przyjeżdżają tu siać terroryzm jest jak mówienie o Polakach pod koniec lat '80, że wyjeżdżali za granicę aby siać komunizm. Danecki przypomniał też 80 tys. uchodźców z Czeczenii, których Polska przyjęła przed laty. – Nic się nie stało, po prostu pomogliśmy ludziom i mam nadzieję, że tym razem też tak będzie.

Tak” dla obrony terytorialnej

Tworzenie formacji obrony terytorialnej to pomysł, o którym mówi się coraz częściej. Pomysł – jak podkreśliła większość naszych kandydatów – dobry i potrzebny. – Takie formacje doskonale sprawdzają się zarówno podczas powodzi i innych klęsk żywiołowych, jak i w czasie wojny. Ochraniają tyły i wtedy armia zawodowa może swobodnie operować wewnątrz – przekonywał kandydat Partii Razem.

Jacek Kozłowski zapewniał, że taka formacja już w Polsce jest, ale pod inną nazwą. – Przechodzi kolejne szkolenia i pełni swoją funkcję coraz lepiej – mówił, mając na myśli ochotnicze straże pożarne. W ostatnich latach OSP otrzymała silne wsparcie od państwa (w tym wsparcie finansowe) i – zdaniem Kozłowskiego – świetnie je wykorzystała. – Teraz czas na kolejny krok, czyli silne zintegrowanie służby cywilnej z tego typu formacją i włączenie jej w system obrony terytorialnej – dodał. Z koniecznością stworzenia obrony terytorialnej i zaangażowania cywilów zgodził się Marek Opioła z PiS. – Kiedy chodzi o bezpieczeństwo państwa, potrafimy stanąć ponad podziałami, nawet z Platformą – skomentował, czym zaskoczył i publiczność na sali, i samego prowadzącego. Z drugiej strony jednak, nie zabrakło i krytyki, dotyczącej zwłaszcza likwidacji armii poborowej. – Została wprowadzona zbyt szybko i teraz PO stara się teraz na siłę wypełnić lukę, która powstała – mówił. – Młodzi ludzie chcą się organizować, więc trzeba to robić szybko i z głową – dodał kandydat PiS.

Kiedy głos zabrał pan Tomasz Sommer, szybko okazało się, że owa zgoda tak kompletna nie jest. Polityk partii KORWiN stwierdził, że jest przeciwnikiem tworzenia formacji w sposób odgórny, bo szybko nabiera to charakteru politycznego i nie działa sprawnie. – Mamy lepsze rozwiązanie – zapewnił – chcemy wprowadzić taki system, jaki obecnie jest w Szwajcarii, czyli otworzyć dostęp do broni, w tym do broni maszynowej. Każdy mężczyzna powinien mieć odpowiednie przeszkolenie i w sytuacjach zagrożenia ludzie muszą się oddolnie organizować sami.

Polacy gotowi na dostęp do broni?

Zdaniem Sommera, Polska jest jedynym całkowicie rozbrojonym państwie w Europie, co może się dla nas źle skończyć, zwłaszcza, że w Rosji ostatnio bardzo uproszczono warunki posiadania broni. – U nas wciąż pokutuje stereotyp, że kiedy damy ludziom broń, od razu się rozstrzelają. Niesłusznie – przekonywał.

W ten oto sposób przedstawiciel partii KORWiN płynnie otworzył kolejny kontrowersyjny temat, jakim jest dostęp do broni. Oprócz samego Tomasza Sommera, pomysł nie zdobył zwolenników. Wszyscy zgodnie przyznali, że obecny stan prawny jest w porządku i nie należy go zmieniać. – Dostęp do broni sprawia, że w momencie, kiedy pojawia się destabilizacja, karabiny są wypalane i kierowane do naszych sąsiadów – argumentował kandydat Partii Razem i dodał, że broń jest niebezpieczna, i powoduje zwiększenie liczby niepotrzebnych morderstw. – W okresie pokoju powinna być dostępna w magazynach. Tylko dla tych, którzy mają za zadanie bronić państwa. Broń nie gwarantuje bezpieczeństwa, w Polsce i tak jest dużo morderstw. Broń jest niebezpieczna i prowadzi do zwiększenia liczby niepotrzebnych śmierci.

Skąd broń dla polskich żołnierzy?

Kolejną kwestią, która na długo skupiła uwagę (a przy okazji znacznie podzieliła) naszych prelegentów była kwestia tego, gdzie kupować broń dla polskiej amii. – Bezwzględnie w Polsce! – odpowiedział szybko Kuba Danecki z Partii Razem, przyznając, że przyzwyczailiśmy się do kupowania broni na Zachodzie i to był błąd. – Musimy zmodernizować nasze zakłady przemysłowe, aby zapewnić sobie sprzęt i tym samym bezpieczeństwo na długie lata – uzupełnił. Z wypowiedzią przedmówcy nie do końca zgodził się wojewoda Kozłowski. – Tam gdzie to możliwe, rozwijajmy to, co polskie, ale pamiętajmy, że broń musimy kupować tam, gdzie jest dostępna i najlepsza, bo kupujemy ją w trosce o dobro polskiej armii i dobro Polaków – dodał. Przy czym ważne jest również to, aby związać naszych partnerów umową i nadać pewne obowiązki, np. modernizowanie sprzętu i utrzymywanie go.

Dwaj kolejni kandydaci bardzo krytycznie wypowiadali się na temat stanu polskiej armii. Marek Opioła krytykował rząd PO za niekonsekwentne działania w jej modernizacji, a Tomasz Sommer przyznał wprost: „Polska armia mimo wielu wysiłków jest skansenem”, porównując obecną sytuację do lar '20 i '30. – Wtedy też wydawano mnóstwo pieniędzy, a potem okazywało się, że broń do niczego nie była używana albo została wywieziona – argumentował.

Sommer nie pozostawił suchej nitki, jeśli chodzi o polską dyplomację w Stanach Zjednoczonych, bo jego zdaniem – właśnie ona ma kluczowe znaczenie w zdobywaniu jak najlepszej broni dla Polaków. – Amerykanie mają najbardziej zaawansowaną technologię, a my dostajemy od nich sprzęt drugiej kategorii – przekonywał. – Nasz ambasador w Waszyngtonie zmarnował ostatnie lata, nie robił nic oprócz sprowadzania Grossa do kraju. Jak to się skończyło – widzimy – podsumował.

Mamy Prawo Wiedzieć!

Debata w sprawie wojska i bezpieczeństwa była zdecydowanie jedną z najbardziej dynamicznych rozmów, jakie przeprowadzono do tej pory w ramach przedwyborczego cyklu. Kandydaci doskonale trzymali się dyscypliny czasowej, przez co można było poruszyć wiele istotnych kwestii. Przed nami jeszcze tylko jedna debata podsumowująca. Do zobaczenia w czwartek!

Przypomnijmy, organizatorami spotkania było radio RDC, lokal Państwomiasto oraz serwis MamPrawoWiedziec.pl. Serwis, którego prowadzący od lat starają się poszerzyć wiedzę wyborców na temat ich przedstawicieli. To ważna i potrzebna inicjatywa, a jednym ze sposobów na jej realizację są kwestionariusze zawierające zestaw pytań o kompetencje kandydatów, ich poglądy i cele strategiczne.

Niestety nie wszyscy – mimo licznych próśb – owe formularze wypełniają, a największy problem mają z tym zawsze przedstawiciele dwóch największych partii.

Apelujemy do wszystkich, którzy nie wysłali jeszcze swojego kwestionariusza – nie zwlekajcie, został ostatni tydzień! 

Napisz do autora: kwisniewska@politykawarszawska.pl

Zdjęcia: Polityka Warszawska

 

ZOBACZ TAKŻE:

Jaki plan na polską kulturę? | Debata MamPrawoWiedziec.pl

Polacy chcą i powinni zarabiać więcej | Kandydaci o pracy i płacy

6-latki, gimnazja i drożdżówki | Kandydaci debatują o edukacji

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...