Most Krasińskiego i 500 złotych dla Grubego Misia

Polityka Warszawska    2015-11-26 11:40:35

Środowa sesja Rady Dzielnicy Żoliborz dotyczyła przede wszystkim planowanej przez miasto budowy Trasy Krasińskiego. Pojawili się na niej działacze Miasto Jest Nasze, zorganizowali happening mający uwypuklić ich sprzeciw wobec budowy. Przybyli także mieszkańcy, którzy Mostu nie chcą. Zresztą jak się okazuje, sami radni Żoliborza też są zdecydowanie przeciwni.

Sesja Rady Dzielnicy Żoliborz odbyła się wyjątkowo w Liceum Ogólnokształcącym im. Bolesława Limanowskiego, spodziewano się wielu gości, których sala dzielnicowego ratusza mogła nie pomieścić. Decyzja okazała się słuszna, bo na obradach faktycznie pojawił się tłum. Część przybyłych stanowili przedstawiciele stowarzyszenia Miasto Jest Nasze – zorganizowali oni happening, który był protestem wobec planowanej budowy Trasy Krasińskiego. Ma ona łączyć Żoliborz z Targówkiem i, teoretycznie, stać się odciążeniem dla pozostałych dróg łączących dwa brzegi Wisły. Tak swoją decyzję argumentuje Ratusz. Jednak są osoby, które twierdzą, że nowa przeprawa przez Wisłę wcale nie upłynni ruchu.

Michał Kostrzewa za Stowarzyszenia Nowy Żoliborz tłumaczył jakiś czas temu na blogu Pańska Skórka: "Kierowcy wprawdzie szybciej znajdą się na lewym brzegu Wisły, by tam stanąć w jeszcze większym korku. Jest to tzw. paradoks Braessa. W ruchu drogowym oznacza on, że w niektórych sytuacjach budowanie nowych dróg – wbrew intuicji i zdrowemu rozsądkowi – czas dojazdu wydłuża. Dzieje się tak dlatego, że zwiększona przepustowość dostarcza szybciej ruch do niewydolnego skrzyżowania, które korkuje się do tego stopnia, że zaoszczędzony czas marnuje się z nawiązką."

To nie jedyny powód, który wzbudza wątpliwości co do inwestycji. Kolejnym jest cena – 700 milionów złotych. Z wyliczeń MJN wynika, że każdy warszawiak musiałby zapłacić 500 złotych, by budowa została ukończona. Do tej sumy stowarzyszenie nawiązało zresztą w nazwie happeningu: "500 złotych na dewelopera od każdego warszawiaka". Wspomniany deweloper to Zbigniew Jakubas, jak twierdzą działacze Miasto Jest Nasze, most byłby dla niego idealnym prezentem od zarządu miasta. "Miasto dąży do wybudowania mostu, który przez najbliższą dekadę może służyć tylko skomunikowaniu Żerania z Żoliborzem. Miasto nie ma planów budowy wiaduktu w stronę Bródna. Tak się składa, że pan Zbigniew wykupił od FSO działki nad samą Wisłą, gdzie projektuje wielkie osiedle i dwa wieżowce." – czytamy w artykule na stronie stowarzyszenia.

Prezydent Wojciechowicz w odpowiedzi na te zarzuty wskazywał, że budowa mostu jest planowana od kilkudziesięciu lat. To fakt, bo pierwsze plany pojawiły się już w 1935 roku. Przeszłość sięgająca daleko w czasy PRL-u, postać dewelopera i podejrzenia "kolesiostwa" nasunęły twórcom happeningu skojarzenia ze słynnym filmem Barei – 500 złotych z wizerunkiem prezydenta Wojciechowskiego "brał do łapy" Gruby Miś (dokładniej rzecz biorąc jeden z członków stowarzyszenia przebrany za misia). Uzyskane w ten sposób "pieniądze" Gruby Miś, tuż po rozpoczęciu sesji, przekazał w ręce burmistrza Żoliborza.

Na obradach pojawili się także mieszkańcy Żoliborza przeciwni budowie Trasy. Z ich zdaniem zgadzają się radni Żoliborza. Inwestycja to zagrożenie dla wyjątkowej zabudowy dzielnicy, która zachowała swój charakter mimo zniszczeń wojennych i inwestycji budowlanych z czasów PRL-u. Poza tym, Trasa doprowadziłaby do faworyzowania ruchu samochodowego, tym samym ograniczając możliwości pieszych, rowerzystów czy osób korzystających z komunikacji miejskiej. Z tych przyczyn pierwsza głosowana uchwała dotycząca wniosku do prezydent o odstąpienie od realizacji inwestycji pn. "Trasa Krasińskiego z przeprawą mostową" została przyjęta jednogłośnie. Rada Dzielnicy wyraża w nim sprzeciw przeciwko planom budowy, zarówno Mostu, jak i całej Trasy Krasińskiego.

Od poddawania pod głosowanie zdecydowano się oddalić stanowisko w sprawie Trasy i Mostu Krasińskiego. Wzbudzało ono zbyt wiele wątpliwości radnych. – Poprzednią uchwałą zamykamy drzwi Ratuszowi. Tym stanowiskiem natomiast uchylamy mu okno. Mówimy, że jesteśmy na nie, ale jakby już się uparli na tą Trasę to my odpuścimy. Musimy twardo stać przy swoim i pokazać, że jesteśmy przeciwni. – argumentowała Joanna Tucholska (PO).

– Może spróbujmy najpierw dialogu, nie walczmy od razu. To stanowisko to zachęta do rozmowy. – tłumaczyła z kolei Donata Rapacka (Żoliborz Obywatelski). Za przegłosowaniem stanowiska był także Robert Rogala (PiS): – To stanowisko otwiera nam możliwości dalszej walki o to jak miałaby ewentualnie wyglądać Trasa jeśli powstanie, a wiemy, że Miasto bardzo jej chce. Nie pozostawił tego bez odpowiedzi radny Tomasz Michałowski (KWW Moje Miasto Żoliborz), który sytuację przyrównał do negocjacji biznesowych, w których najpierw trzeba trzymać się twardo swoich warunków, dopiero po długich rozmowach można ewentualnie nieco ustąpić. Przekazanie stanowiska byłoby ustępowaniem już na samym początku. Wobec tego sporu zaproponowane przez Piotra Wertensteina-Żuławskiego rozwiązanie – odłożenie głosowania nad projektem stanowiska, zostało ochoczo przyjęte.

Na wczorajszych obradach zapadła także decyzja w sprawie wniosku o konsultacje społeczne. Jedne miałyby dotyczyć samej Trasy Krasińskiego, kolejne także zabudowy, która obecnie znajduje się na drodze Trasy lub miałaby do niej przylegać. Radni przegłosowali obie uchwały. Wprawdzie miasto zapowiedziało ogólnomiejskie konsultacje społeczne w sprawie Mostu, jednak jak zauważyła część radnych, zapewne nie będzie tam pytania o to czy mieszkańcy chcą by Most i Trasa nie powstały. W tej żoliborskiej wersji konsultacji miałoby paść takie pytanie. Poza tym, mieszkańcy innych dzielnic prawdopodobnie nie okażą współczucia i empatii wobec sytuacji żoliborzan  będą za Trasą. Jeśliby zmienić to podejście, może udałoby się wzbudzić protest przeciwko tej przeprawie mostowej w całej Warszawie. Trzeba by jednak uświadomić bądź przypomnieć warszawiakom to na co wskazał Michał Kondrat (PiS), radny miasta st. Warszawy: – Jestem miłośnikiem tego miasta i uważam, że powinniśmy chronić to, co mamy pięknego. Żoliborz jest taką perełką na mapie Warszawy, którą każdy kto mieszka w stolicy powinien bronić przed zniszczeniem.

Autorka: Karolina Rogaska

Zdjęcia: Polityka Warszawska

 

ZOBACZ TAKŻE:

Plac Grunwaldzki jednak zielony?

Afera wokół pomnika Pileckiego

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...