Przy akompaniamencie kolęd radni uchwalili budżet na 2016 rok

Karolina Wiśniewska    2015-12-11 09:43:58

Uchwalanie budżetu przy bożonarodzeniowych życzeniach i akompaniamencie kolęd staje się powoli tradycją Rady Warszawy. Burzliwa dyskusja na temat wydatków, priorytetów finansowych i miejskich inwestycji. Długa lista pytań ze strony opozycji vs gwarancje rządzących, że to dobry plan, który zapewni zrównoważony rozwój miasta. Za nami kolejna budżetowa sesja.

Po kilkugodzinnej dyskusji radni przyjęli budżet na 2016 rok. Planowane dochody wyniosą 13,483 mld zł. Ich podstawowym źródłem będzie jak zawsze podatek od osób fizycznych (PIT), który w 2016 r. osiągnie poziom 4,544 mld zł i stanowić będzie ponad 1/3 wszystkich dochodów. Warto podkreślić jednak, że dochody będą niższe niż w mijającym właśnie roku. Dlaczego? Podstawową przyczyną jest mniejszy napływ środków unijnych, niższe planowane dochody z dywidend od spółek oraz niższe dochody z dotacji z budżetu państwa, choć w tym ostatnim przypadku przewiduje się wzrost w trakcie roku budżetowego.

Jeśli zaś chodzi o wydatki – w 2016 roku łącznie wyniosą one 14 mld 686 mln zł, przy czym najwięcej środków trafi na transport publiczny (4, 4 mld zł) i edukację (3,3) – z czego 340 mln to oświatowe inwestycje. Na inwestycje ogółem Miasto wyda natomiast 2 mld 424 mln zł.

Najwięcej pieniędzy na transport

W najmocniej dotowanej komunikacji publicznej kluczową kwestią jest niezmiennie II linia metra (172 mln zł) oraz modernizacja ulic Marsa-Żołnierska (103 mln). Łącznie na drogi wydane zostanie około 763 mln zł – w tym budowa Trasy Świętokrzyskiej, rozbudowa ulicy Łodygowej i Nowolazurowej. Na zakup usług komunikacji publicznej Warszawa przeznaczy 2,734 mld zł, czyli – jak przyznała pani prezydent – o 322 mln zł (13,3 proc.) więcej niż w 2015 r.

Wydatki miasta na ochronę zdrowia w 2016 r. wyniosą łącznie 342 mln zł. Na kulturę zaś – 493 mln, w tym 93 mln zł na inwestycje (jedną z bardziej kosztownych będzie Sinfonia Varsovia). Na bezpieczeństwo zapisano – 270 mln zł, a na sport i rekreację – 138 mln. Warto też pamiętać o 50 mln przeznaczonych na projekty z budżetu partycypacyjnego.

H.Gronkiewicz-Waltz: „Warszawa rozkwita i pięknieje, co widzimy każdego dnia

Sesja budżetowa jest jedną z niewielu, na której plany Miasta przedstawia sama pani prezydent. W swoim wystąpieniu Hanna Gronkiewicz-Waltz podkreślała, że dzięki inwestycjom Warszawa się rozwija, staje miastem dobrego życia i jest doceniania przez podmioty zewnętrzne. – Kolejny rok przed nami, a w nim budżet zapewniający zrównoważony rozwój miasta, dbający przede wszystkim o dobro mieszkańców i stałe podnoszenie jakości życia w Warszawie – podkreślała podczas swojego wystąpienia.

Dodała też, że poziom zadłużenia zostanie zmniejszony o 181 mln zł  i wyniesie 5, 6 mld zł. Nie wpłynie też na ocenę agencji ratingowej, która pozostaje stabilna. – Warszawa jest najlepszym miejscem dla tych, którzy chcą otworzyć własny biznes – mówiła.

(Fot. Materiały proasowe UM Warszawa)

Chociaż budżet i dyskusja o nim dotyczyła wyłącznie Warszawy, nie zabrakło nawiązania do tzw. „dużej polityki”. W swoim wystąpieniu klubowym Jarosław Szostakowski z jednej strony przekonywał, że plan przedstawiony przez panią prezydent jest dobry, proinwestycyjny i na pewno przyczyni się od rozwoju miasta, z drugiej jednak podkreślał, że negatywny wpływ mogą mieć pierwsze obietnice składane przez nowy rząd i prezydenta. Mówił m.in. o wydzieleniu Warszawy jako oddzielnego województwa czy o programie „Rodzina 500+”. – Mamy nadzieję, że dostaniemy na to dotacje od rządu i one pokryją realizację tego zadania w całości – przekonywał przewodniczący Platformy Obywatelskiej.

Długa lista pytań opozycji

Radni Prawa i Sprawiedliwości, jak nie trudno przypuszczać, nie podzielali budżetowego entuzjazmu Platformy. Przekonywali, że plan jest mało ambitny, a pod względem inwestycji – najgorszy od 2008 roku. Strona rządząca – oprócz długiej listy pytań – usłyszała zarzuty o niegospodarności i liczne zapewnienia, iż wiele rzeczy można było zrobić lepiej. Głos zabrali niemal wszyscy radni PiS-u. Pytali o oświatę, inwestycje miejskie czy budżety poszczególnych dzielnic.

Wsparcie dla lokatorów

Dariusz Figura swoje zarzuty w stosunku do władz (i jednocześnie swoje poprawki) podzielił na trzy grupy. Po pierwsze – niedostrzeganie problemów. Po drugie – tracone szanse i po trzecie – niezarejestrowane obietnice. W pierwszej pytał m.in. o wsparcie dla lokatorów reprywatyzowanych mieszkań. – Miasto rzeczywiście wykonuje pewne zadania, ale tylko na minimalnym poziomie – przekonywał radny, proponując m.in. specjalne punkty pomocy prawnej. Do propozycji radnego Figury odniósł się wiceprezydent Jóźwiak, który zapewnił, że od 1 stycznia utworzone zostaną nowe punkty z taką pomocą. – W większości dzielnic będą dwa, na Śródmieściu – trzy, a w mniejszych takich jak Rembertów i Wesoła – po jednym – zapowiedział. – Środki na ten cel są już zarezerwowane w budżecie poszczególnych biur, stąd nie ma potrzeby by dokonywać tej zmiany – dodał w odpowiedzi na pytanie radnego.

Druga poprawka Dariusza Figury dotyczyła „traconych szans”. Radny miał tu na myśli inteligentny system kierowania ruchem, a raczej jego brak. – Wszystkie duże miasta przeprowadzają takie inwestycje. Wiemy, że nie jest to proste, ale jest za to bardzo innowacyjne i warto w tej kwestii zaryzykować – przekonywał. Trzecia sprawa natomiast, czyli „niezrealizowane obietnice”, dotyczyła Szpitala Chirurgii Jednego Dnia na Białołęce, który był jednym z głównych tematów budżetowej dyskusji.

Gdzie obiecany szpital na Białołęce?

O szpitalu obiecanym mieszkańcom Białołęki przypominali nie tylko miejscy radni, ale przede wszystkim mieszkańcy tej dzielnicy. „Rada Warszawy jednogłośnie przyjęła w tej sprawie stanowisko w dniu 25.06.2015. Pojawiły się również publiczne wypowiedzi przedstawicieli władz (…), w których zadeklarowano konkretne kwoty (40 mln zł) i terminy realizacji (do 2018 roku) – przypominali radni z białołęckiego Klubu Radnych Niezależnych, którzy apelowali o wpisanie tej inwestycji do budżetu na 2016 rok. O szpital upominał się także radny Zbigniew Cierpisz z PiS. – Skoro wszyscy chcemy tego szpitala, to dlaczego go nie ma? – pytał władze miasta. – Białołęka to 140 tys. mieszkańców i ten szpital jest tam po prostu potrzebny. Oczekujemy od pani prezydent, że nie poprzestanie jedynie na deklaracjach, ale da nam konkrety – dodał.

Odpowiedź Hanny Gronkiewicz-Waltz można ująć krótko: szpital będzie, ale jeszcze nie teraz. – Pozostaje to jednym z naszych priorytetów i nie ulega wątpliwości, że będziemy chcieli go zbudować, ale skromnie przypomnę, że obecnie na Białołęce prowadzone są nowe trasy tramwajowe i budowane nowe szkoły. Białołęka jest najszybciej rozwijającą się dzielnicą, a mamy jeszcze siedemnaście innych – mówiła pani prezydent i w ten oto sposób zakończyła dyskusję na ten temat. Z drugiej strony jednak, wiceprezydent Jacek Wojciechowicz przyznał, że choć na tę chwilę szpital nie ma możliwości finansowania, to po 1 stycznia – kiedy rządzący będą robić przegląd budżetu – warto wrócić do tego tematu.

Fot. Piotr Basiński

Będzie tunel w Rembertowie

Oprócz działaczy walczących o białołęcki szpital, wśród publiczności ponownie zasiedli także mieszkańcy Rembertowa, walczący o słynny tunel. Dla nich jednak – w przeciwieństwie do białołęczan – sesja zakończyła się pozytywnie. Wiceprezydent Wojciechowicz poinformował, że po udanych negocjacjach z PKP udało się wynegocjować porozumienie na mocy którego inwestycja powstanie. PKP uzyskało już decyzję środowiskową i ma wstępny projekt. Zgodnie z zapowiedzią, tunel będzie realizowany w latach 2017/2018, a jego koszty zostaną rozłożone mniej więcej po równo między Polskie Koleje Państwowe i Urząd m.st. Warszawy.

Most Krasińskiego i dwugłos w klubie PiS

Kolejny topowy temat dyskusji to wzbudzający coraz większe kontrowersje Most Krasińskiego. Jako pierwszy wywołał go radny Dariusz Figura. – Inwestycja w takim zakresie jak jest obecnie planowana nie ma sensu. Wprowadza istotny ruch w część miasta, która i tak jest zakorkowana – stwierdził podczas swojego wystąpienia. Radny PiS przekonywał też, że most nie rozwiąże problemu korków, a wręcz go pogłębi. – Bez względu na to czy w kierunku Wisłostrady, czy Placu Wilsona. Gdzie kierowcy się nie ruszą, tam utkną w korku. A jeśli zaczną skręcać i szukać dodatkowych, dróg zniszczą historyczny Żoliborz – dodał.

Po tak jasnej deklaracji na „nie”, zaskoczenie wzbudziło stanowisko innego radnego Prawa i Sprawiedliwości na ten sam temat. Filip Frąckowiak przyznał bowiem krótko: „Bardzo popieram tę inwestycję”. Mało tego, zaapelował do władz miasta o jej przyspieszenie. – Wychodzi na to, że mamy wewnętrzny konflikt w naszym klubie, bo ja z kolei jestem absolutnie przeciw – odpowiedział swojemu przedmówcy Marek Kondrat, przywołując te same argumenty, na które powoływał się Dariusz Figura (przy okazji warto dodać, że obaj radni są z Żoliborza, co zapewne ma tu istotne znaczenie). – Środki przeznaczone na ten most można przeznaczyć na inne cele: II lub III linię metra albo tunel w Rembertowie, skoro mieszkańcy tak bardzo go chcą – dodał.

Odnosząc się do uwag opozycji, prezydent Jacek Wojciechowicz podkreślał, że nic nie jest przesądzone. – Wchodzimy w etap konsultacji. Jutro zaczynamy „okrągły stół” chcemy dokładnie poznać argumenty obu stron – mówił. Wojciechowicz przyznał też, że nie pamięta inwestycji, która tak długo przed realizacją (ma być oddany za około 6 lat) budziłaby tak duże kontrowersje.

Autopoprawki na ostatnią chwilę

W swoich wystąpieniach radni opozycji zwracali często uwagę na chaos towarzyszący uchwalaniu projektu budżetu i wnoszone „na ostatnią chwilę poprawki” poprawki, które znacznie ograniczały środki na niektóre inwestycje. Jeszcze wczoraj na modernizację ulic Marsa i Żołnierskiej przeznaczone było 260 mln zł, ale autopoprawką zdjęto 160 mln – mówiła radna Alicja Żebrowska z Prawa i Sprawiedliwości. – Podobnie Szpital Południowy, gdzie ze 179 mln zł autopoprawką zdjęto 129 mln i w efekcie na tak ważną inwestycję zostało 50 mln, a przypomnę, że zgodnie z deklaracją, był to dla miasta priorytet – dodała.

Kwestią, która wzbudziła spore kontrowersje była także kwota przeznaczona na obchody Światowych Dni Młodzieży. Te, choć odbędą się w Krakowie, pochłoną aż 6 mln zł ze stołecznego budżetu.

Radni Prawa i Sprawiedliwości wnieśli również szereg uwag do załączników poszczególnych dzielnic. Radny Figura apelował o zwiększenie środków wyrównawczych dla Żoliborza i Bielan, radny Grodzki pytał o pustostany na Bemowie, a radny Frąckowiak o Redutę Ordona.

H. Gronkiewicz-Waltz: „Zazdroszczę przyszłym prezydentom”

Podczas dyskusji często pojawiały się uwagi dotyczące zbyt małej sumy przeznaczonej na rozbudowę czy modernizację szkół – zwłaszcza w młodych dzielnicach. Odpowiedzialny za oświatę wiceprezydent Włodzimierz Paszyński przekonywał, że wszędzie przeprowadzone są analizy demograficzne i na ich podstawie podejmowane są odpowiednie działania. Z całą stanowczością podkreślił więc, że środki są wystarczające i powinny wystarczyć na cały rok.

Po wysłuchaniu wszystkich wystąpień, Hanna Gronkiewicz-Waltz powiedziała krótko: „Wszystkie dzielnice chciałyby, aby inwestować w nie jak najwięcej, lecz nie na wszystko są pieniądze”. Dodała też, iż zazdrości prezydentom, którzy przyjdą po niej. – Będą mieli metro i główne węzły komunikacyjne, więc będą mogli z przyjemnością wydawać pieniądze na drobniejsze rzeczy – mówiła.

Wspólne kolędowanie

Aby ostudzić budżetowe emocje, w połowie dyskusji radni udali się na wigilię. Składali sobie życzenia i wspólnie śpiewali kolędy. Na uroczystości pojawiło się wielu gości, w tym m.in. kardynał Kazimierz Nycz, nowy wojewoda Zdzisław Sipiera, przedstawiciele Biur m.st. Warszawy i inni. Świąteczna atmosfera nie wpłynęła jednak zanadto na temperaturę debaty o miejskich finansach, która po przerwie była równie zacięta.

Ostatecznie budżet udało się przegłosować, za Hanna Gronkiewicz-Waltz podziękowała radnym zarówno ze swojej opcji (za poparcie), jak i z przeciwnej (za merytoryczną dyskusję). 

Napisz do autora: kwisniewska@politykawarszawska.pl

Współpraca: Karolina Rogaska

 

ZOBACZ TAKŻE:

Rada uchwaliła zmiany w budżecie i WPF. 300 mln mniej na wydatki

Rada Warszawy: likwidacja opłaty targowej

Prawobrzeżna Warszawa potrzebuje obwodnic

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...