Mecz Legii z Realem Madryt najprawdopodobniej bez publiczności + KOMENTARZ

Adam Kielar    2016-09-29 16:36:37

Control, Ethics and Disciplinary Body, organ europejskiej federacji piłkarskiej UEFA ukarał warszawską Legię karą rozegrania najbliższego spotkania w Lidze Mistrzów, czyli z obrońcą tytułu – Realem Madryt, przy pustych trybunach. Dodatkowo stołeczny klub musi zapłacić 80 tysięcy Euro. Władze Legii zapowiadają odwołanie od tej decyzji.

„Legia Warszawa w toku postępowania dyscyplinarnego przed organami UEFA złożyła obszerne i wyczerpujące wyjaśnienia oraz jednoznacznie podtrzymuje stanowisko, że uznanie, wbrew pierwotnej ocenie delegata meczowego UEFA, zachowania kibiców Legii za mające charakter dyskryminacyjny nie znajduje potwierdzenia w przedstawionym przez Klub materiale dowodowym” informuje w komunikacie stołeczny klub. Zapowiada, że bezzwłocznie złoży wniosek o pisemne uzasadnienie decyzji UEFA i odwoła się od niej w odpowiednim terminie. – Legia Warszawa zrobi wszystko, aby mecz z Realem Madryt został rozegrany z udziałem publiczności – czytamy w komunikacie.

Dodatkowo Legia podkreśla, że wciąż toczy się postępowanie dotyczące incydentów, które miały miejsce podczas spotkania z Borussią Dortmund. – W chwili obecnej wobec ponad 60 osób zastosowano klubowy zakaz stadionowy w maksymalnym wymiarze 2 lat. Klub w pełni współpracuje również z Policją w zakresie pociągnięcia do odpowiedzialności karnej osób winnych naruszeniom prawa – informuje Legia. Jednocześnie klub przeprasza w oświadczeniu „wszystkich, którym wspomniane incydenty uniemożliwiły oglądanie pojedynku Legii z Borussią w komfortowych warunkach”.

Seweryn Dmowski, dyrektor ds. marketingu oraz PR w Legii podkreślił podczas briefingu dla mediów, że decyzja organów UEFA nie ma charakteru ostatecznego. – Klub zapowiedział , że wykorzysta wszelkie dostępne środki odwoławcze – mówił Dmowski. Ostateczna decyzja zostanie podjęta przez organ odwoławczy UEFA – Appeals Body. – Postępowanie odwoławcze ma inny charakter niż to przed organem pierwszej instancji. Klub na pewno zgłosi wniosek o wysłuchanie stron, przedstawiciele klubu udadzą się do siedziby UEFA by przedstawić całą naszą argumentację i wszystkie dowody, którymi dysponujemy – zapowiedział Dmowski. Dodał, że w tej chwili klub może jedynie spekulować, za co został ukarany. – Według naszej wstępnej analizy chodzi o zachowanie kibiców, które spełniało znamiona zachowania dyskryminacyjnego. Podtrzymujemy naszą argumentację, że incydenty podczas meczu z Borussią, konkretnie śpiewy na Trybunie Północnej („Żylecie” – przyp. AK) nie miały takiego charakteru – podkreślił Dmowski.

Przedstawiciel Legii wyraził też nadzieję, że federacja zmieni swoja decyzję w II instancji. – Zdarzały się już w przeszłości sytuacje, że UEFA zmieniła swoją decyzją po otrzymaniu stosownego odwołania – przypominał Dmowski. Jak dodał, klub będzie robić wszystko, by kontynuować dialog z kibicami. – Zrobimy wszystko, aby kibice wspomagali klub ze stadionu. Jeżeli nasze wysiłki okażą się nie wystarczające, to będziemy podejmować dalsze działania. Z kibicami trzeba prowadzić dialog. Ludzie, którzy łamią regulamin, nie mogą nazywać się kibicami Legii Warszawa – podkreślił Dmowski.

O co chodzi?

Cała sprawa dotyczy kilku zdarzeń, które miały miejsce podczas spotkania Legii Warszawa z Borussią Dortmund, które odbyło się 14 września na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej 3. Podczas meczu kibice zgromadzeni na „Żylecie” zaprezentowali oprawę, podczas której odpalono race. Doszło też do awantury z ochroną i próby przedarcia się grupy fanów gospodarzy do sektora gości. Najpoważniejszym zarzutem, który został skierowany przeciwko Legii jest rzekome intonowanie antysemickich przyśpiewek. Co warte podkreślenia nie zostało to zgłoszone przez delegata UEFA, a przez przedstawiciela organizacji FARE (Football Against Racism in Europe). Kibice mieli krzyczeć ”Jude, Jude Borussia”, tymczasem był to okrzyk nie antysemicki, a po prostu obraźliwy - „Nutte” – co jest jednym z odpowiedników najpopularniejszego polskiego słowa na „K”. Ponieważ UEFA jest bardzo wyczulona na wszelkie tego typu zachowania, można się było spodziewać wszczęcia postępowania w tej sprawie. Klub od razu po pojawieniu się informacji o możliwym ukaraniu, przekonywał, że okrzyki wznoszone przez Żyletę były wulgarne, lecz z pewnością nie antysemickie. Borussia Dortmund także nie uniknęła kary, za odpalenie pirotechniki oraz rzucanie przedmiotami, niemiecki klub zapłaci 15 tysiecy euro.

AKTUALIZACJA: Jak infromuje portal Legia.net, zamknięcie stadionu ma nie być karą za zachowania rasistowskie. W informacji o karze, dodano zdanie "It was decided to close the proceedings regarding racist behaviour" (zdecydowano się zamknąć procedury dotyczace rasistowskiego zachowania).

Potwierdza to na Twitterze sam Seweryn Dmowski

***

OD AUTORA: Smutne, że do takiej sytuacji dochodzi akurat w roku stulecia Legii, zwłaszcza w kontekście meczu z tak utytułowanym rywalem jak Real Madryt. Pomijając aspekt sportowy, gdyż raczej ciężko się spodziewać, by Mistrz Polski nawiązał skuteczną walkę z tak silnym przeciwnikiem, to żal, że (prawdopodobnie) nie będzie możliwości zobaczenia tego spotkania z trybuny. Atmosfera podczas meczu z Borussią (abstrahując od wiadomych incydentów) była świetna i można było liczyć, że na kolejnym domowym spotkaniu w Lidze Mistrzów będzie podobnie.

Niestety, UEFA działa jak działa. Wszelkie, nawet drobne podejrzenia o rasizm czy antysemityzm (swoją drogą, czy nazwanie kogoś np. Hiszpanem jest przykładem nienawiści do tego narodu, skoro nazwanie Żydem ma być antysemityzmem?) powodują, ze od razu zapala się nie jedna, a cały żyrandol czerwonych lampek. Legia nie po raz pierwszy spotyka się z tego typu zarzutami, a federacja nie lubi recydywy. Oczywiście nie zamierzam w żaden sposób bronić takich postaw, bo uważam je po prostu za głupie i niczym nieuzasadnione. Oby przedstawicielom Legii udało się jednak przekonać działaczy UEFA od złagodzenia tej kary, zwłaszcza po infromacji o umorzeniu zarzutów dotyczących rasizmu.

Zdjęcie: Oprawa na meczu Legia-Borussia/Youtube

Napisz do autora: akielar@politykawarszawska.pl | Twitter: @AdamKielar

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...
Białołęka
2017-04-04 18:04:45
Wraca spór o władzę na Białołęce. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił ...
Bielany
2017-04-03 22:46:38
Już drugi raz mieszkańcy kamienicy przy ul. Schroegera 72 wygrywają w sądzie...
Rozmaitości
2017-04-03 18:32:46
Jak można było się spodziewać, w poniedziałek, 10 kwietnia w Warszawie będ...
Rozmaitości
2017-03-30 07:43:43
W środowy wieczór Niezależne Zrzeszenie Studentów Uniwersytetu Warszawskiego...
Ustrój Warszawy
2017-03-27 20:08:23
Poniedziałek 27 marca to nie tylko piękna, wiosenna pogoda. To także kilka ba...
Ustrój Warszawy
2017-03-25 16:17:41
Można powiedzieć – wreszcie, lub z drugiej strony zapytać, czemu dopiero te...
Rozmaitości
2017-03-23 07:56:54
Niezależne Zrzeszenie Studentów Uniwersytetu Warszawskiego zaprasza w przyszł...
Rozmaitości
2017-03-20 18:59:01
Ministerstwo Rozwoju pracuje nad zmianami w ustawie o partnerstwie publiczno-pry...
BLOGI
2017-03-16 07:28:08
O czym dzisiaj? Trochę o tym co ostatnio się dzieje – o dalszym zamieszaniu ...