Sąd Najwyższy odmówił odpowiedzi na pytanie o definicję ulicy

Adam Kielar    2017-01-19 17:47:52

W czwartek Sąd Najwyższy miał rozpatrzyć pytanie prawne zadane przez Sąd Okręgowy dotyczące definicji ulicy. Ma to związek ze sprawą Marka Tatały, który nie zgodził się z mandatem za picie piwa na bulwarach nad Wisłą. SN odmówił jednak rozpatrzenia tego pytania.

W październiku Sąd Okręgowy nie wydał wyroku w tej sprawie, lecz właśnie skierował pytanie do SN. Marek Tatała w czasie procesu tłumaczył, że bulwar nad Wisłą nie jest ulicą, a rzeczona ustawa zabrania picia alkoholu tylko „na ulicach, w parkach i na placach”. W I instancji obwiniony został uznany winnym spożywania alkoholu w miejscu publicznym, jednak sąd odstąpił od wymierzenia kary.

Tatała złożył apelację i sprawa trafiła ponownie na wokandę. Wówczas sąd zdecydował o zadaniu SN pytania prawnego. Tak tę decyzję uzasadniała sędzia prowadząca sprawę: – Obwiniony słusznie wskazał, że w polskim prawie są różne definicje ulicy – mówiła sędzia. Jak dodawała w krótkim uzasadnieniu decyzji, sprawa ta ma szerszy kontekst niż tylko to pojedyncze spożycie alkoholu przez obwinionego. – Obwiniony skupił uwagę sądu na możliwość ograniczenia swobód obywatelskich – zaznaczyła.

Sąd Najwyższy odmówił odpowiedzi na to pytanie. Podkreślił jednak w długim uzasadnieniu takiej decyzji, że schody nad Wisłą niekoniecznie muszą być ulicą. Zaznaczył również, że w Polsce obowiązuje nie tyle zakaz picia alkoholu w miejscu publicznym, a jedynie na ulicach, parkach, placach i innych miejscach, wymienionych w ustawie. Stwierdził, że sam fakt nadania nazwy (czyli Bulwaru Floty Wiślanej) nie czyni jeszcze ulicy.

Ponadto, SN wskazał, że Marek Tatała użył węższej definicji ulicy (z ustawy o drogach publicznych), od tej, którą zastosował sąd niższej instancji, a w prawie karnym należy właśnie używać węższych definicji, by nie ograniczać swobód obywatelskich. Sąd, który uznał winę Tatały znalazł inną definicję – pochodzącą z załącznika rozporządzenia ministra administracji i cyfryzacji. Wynika z niej, że ulica to pas terenu posiadający nazwę, przeznaczony do ruchu pojazdów lub pieszych.

Po opuszczeniu SN, główny bohater sprawy czuł się zadowolony. Jak mówi, liczy na uniewinnienie przez Sąd Okręgowy. Warto jednak pamiętać, że dzisiejsza decyzja sądu nie ma mocy prawnej. Strony w procesie oraz sędziowie korzystają z nich jednak ze względu na autorytet SN.

Źródła, TVN Warszawa, Facebook, Polityka Warszawska

Zdjęcie: Wikimedia Commons CC-BY-SA 3.0/Darwinek

Napisz do autora: akielar@politykawarszawska.pl | Twitter: @AdamKielar

Zobacz także:

Muzeum Techniki i Przemysłu: IP apeluje, Ministerstwo odpowiada, NOT zwalnia

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...
Białołęka
2017-04-04 18:04:45
Wraca spór o władzę na Białołęce. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił ...
Bielany
2017-04-03 22:46:38
Już drugi raz mieszkańcy kamienicy przy ul. Schroegera 72 wygrywają w sądzie...
Rozmaitości
2017-04-03 18:32:46
Jak można było się spodziewać, w poniedziałek, 10 kwietnia w Warszawie będ...
Rozmaitości
2017-03-30 07:43:43
W środowy wieczór Niezależne Zrzeszenie Studentów Uniwersytetu Warszawskiego...
Ustrój Warszawy
2017-03-27 20:08:23
Poniedziałek 27 marca to nie tylko piękna, wiosenna pogoda. To także kilka ba...
Ustrój Warszawy
2017-03-25 16:17:41
Można powiedzieć – wreszcie, lub z drugiej strony zapytać, czemu dopiero te...
Rozmaitości
2017-03-23 07:56:54
Niezależne Zrzeszenie Studentów Uniwersytetu Warszawskiego zaprasza w przyszł...
Rozmaitości
2017-03-20 18:59:01
Ministerstwo Rozwoju pracuje nad zmianami w ustawie o partnerstwie publiczno-pry...
BLOGI
2017-03-16 07:28:08
O czym dzisiaj? Trochę o tym co ostatnio się dzieje – o dalszym zamieszaniu ...