Hunwejbini, politrucy, a na tapecie referendum – nadzwyczajna sesja Rady Warszawy

Adam Kielar    2017-03-14 21:56:14

Jak można było się spodziewać, nie brakowało emocji w czasie zwołanej na wniosek radnych PO nadzwyczajnej sesji Rady Warszawy. Temat by jeden – reakcja na ostatnią decyzję wojewody w sprawie referendum. Nie zabrakło wycieczek osobistych, argumentów emocjonalnych, na szczęście te merytoryczne także się pojawiły.

Już na samym początku, przewodnicząca Rady Ewa Malinowska-Grupińska (PO) złożyła wniosek o uzupełnienie porządku obrad o uchwałę zaskarżającą niedawną decyzję wojewody Zdzisława Sipiery o stwierdzeniu nieważności uchwały o referendum, które miało odbyć się 26 marca. Przewodniczący klubu PO, Jarosława Szostakowski, złożył drugi wniosek o przegłosowanie stanowiska Rady, w sprawie decyzji Sipiery. Obydwa punkty trafiły od porządku obrad, jednak już w tym miejscu rozpoczęła się ostra dyskusja. – Uważamy za niedopuszczalne zarówno tryb procedowania ustawy, jak i decyzję wojewody – cytował proponowane stanowisko Szostakowski. Radny Dariusz Figura z klubu PiS zapowiedział, że jego partia zagłosuje przeciw. – Zwołują państwo sesję na koszt mieszkańców, moim zdaniem to bez sensu, to wbrew zwyczajom – argumentował. – Gratuluję moralności Kalego. Państwo myślą, że jak mają większość to mają rację – mówił.

Po przegłosowaniu porządku obrad, rozpoczęła się dyskusja nad zgłoszonymi punktami. – Pytanie referendalne było kuriozalne, więc wojewoda musiał zareagować. Oprócz niego wielu prawników, w tym takich bez afiliacji politycznych, wypowiadało się krytycznie o uchwale w sprawie referendum – mówił radny Figura. Przekonywał też, że projekt ustawy o ustroju Warszawy będzie podlegał dyskusji. – Państwo walczą z własnymi koszmarami. Projekt ustawy będzie zmieniony i konsultowany. Wkrótce ogłosimy konsultacje społeczne, będzie czas na rozmowy merytoryczne – zaznaczył. Jego zdaniem referendum i cała dyskusja w tej sprawie to temat zastępczy. – Ta awantura ma przykryć aferę reprywatyzacyjną i ostatni raport CBA – uważa radny PiS. Krytykował też wydanie dużych pieniędzy na „cele polityczne”. – Chcą państwo z publicznych pieniędzy fundować awanturę polityczną. Będziemy przeciw uchwale i stanowisku Rady – zakończył.

Po nim głos zabrał niezależny radny, Piotr Guział. Jak mówił, był zdziwiony samym jej faktem. – Jestem zdziwiony ta sesją, projektem uchwały i stanowiska – mówił. Krytykował też Platformę Obywatelską za jej postawę przy innych referendach. – Pokazaliście co sądzicie o głosie obywateli na przykład przy okazji prywatyzacji SPEC, czy też referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz, które współorganizowałem, dyskredytując je – grzmiał. Wezwał wprost działaczy PO. – Zachowajcie się przyzwoicie i odrzućcie te dwa projekty – apelował Guział.

Mieszkańcy są… zdenerwowani”

Zdaniem Pauliny Piechny-Więckiewicz (Inicjatywa Polska), referendum powinno się odbyć. – To jest emocjonująca dyskusja, budzi emocji mieszkańców, dlatego referendum jest potrzebne. Poprę uchwałę, jak również stanowisko rady – zapowiedziała. Winą za całe zamieszanie obarczyła Prawo i Sprawiedliwość. – W tym wypadku to nie PO rozpoczęła awanturę, ale poseł Jacek Sasin w niewybrednym stylu składając projekt, który potem wycofał – podkreśliła. Jej zdaniem to dowód, że polityka krajowa mocno wpływa na samorządy. Piechna-Więckiewicz wezwała także do porozumienia w tej sprawie. – Powinniśmy przymierzyć się do referendum ponad podziałami, moim zdaniem ma to sens, warszawiacy są… jest za wcześnie by użyć pewnego słowa, więc powiem zdenerwowani projektem PiS-u – mówił działaczka IP.

Radny Paweł Terlecki (PiS) przekonywał, że zaskarżanie decyzji wojewody nie ma sensu. – Wyjaśnił on i uzasadnił swoją decyzję. Skorzystał ze swojego uprawnienia, to jakby mieć pretensje do kogoś, kto składa pozew sądowy – mówił. – Ponadto, dyskutujemy nad tym, czego nie ma. Po konsultacji wypracowany zostanie projekt ustawy, o którym będzie można będzie dyskutować – mówił radny. Jak dodał, nikt w PiS nie jest przeciwny referendom, gdyż mieszkańcy mają prawo wypowiadać się na ważne tematy. Swoje wystąpienie skwitował zdaniem wypowiedzianym do zgromadzonych na sali członków Komitetu Obrony Demokracji (w tym Mateusza Kijowskiego). – Na nic żale i lamenty, trzeba płacić alimenty – kpił.

Szersze referendum?

W podobnym tonie wypowiadał się radny Oskar Hejka z PiS. – Wojewoda musiał to zrobić – przekonywał. – Wszyscy jesteśmy za metropolitalnością Warszawy. Dyskusja jest nie "Czy" tylko "jak" to zrobić – dodał. Wzywał też do wspólnego głosowania mieszkańców wszystkich ościennych samorządów. – Zaprojektujmy wspólną akcję referendalną w warszawie i gminach ościennych, ale poczekajmy na projekt – apelował. Jego zdaniem referendum powinno objąć też inne tematy – to czy Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna zostać na stanowisku, jak i na przykład kwestię wykupu mieszkań komunalnych.

Radni PO pytali przedstawicieli PiS, czemu na konsultacje zaprasza przedstawiciel rządu (wojewoda), oraz czy to fakt, iż projekt ustawy przygotowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. – Jeśli tak, to tryb poselski był próbą przepchnięcia go bez konsultacji – uważa radny Szostakowski. Przewodnicząca Malinowska-Grupińska wprost oskarżyła PiS o kłamstwo. – Projekt wciąż jest w Sejmie, więcej, skierowany do 1 czytania – mówiła. – Faktycznie projekt jest w sejmie, ale będą zmiany i konsultacje – odpowiedział radny Figura. Przedstawiciele Platformy odnosili się też do ostatniego sporu w Unii Europejskiej. – Przepychacie kolanem to co chcecie. 27:1 pokazało jak konsultujecie i rozmawiacie by osiągnąć cel. Wy tak naprawdę z nikim nie rozmawiacie – mówił radny Paweł Lech. – Skoro chcecie referendum to przygotujcie - my dobry projekt poprzemy – dodała Malinowska-Grupińska.

Ratusz, ustami wiceprezydenta Witolda Pahla wyraził pozytywną opinię co do proponowanej uchwały. Rada przyjęła zarówno ją, jak i wyraziła zaproponowane stanowisko w tej sprawie.

Informacja Prezydent miasta

Początkowo, sesja miała tylko jeden punkt w porządku. Była to informacja Prezydent Warszawy w sprawie konsekwencji rozstrzygnięcia nadzorczego wojewody mazowieckiego, stwierdzającego nieważność uchwały Rady Warszawy w sprawie przeprowadzenia referendum gminnego. Zaprezentował ją wiceprezydent miasta, Michał Olszewski. Jak przekonywał, metropolia warszawska od dawna funkcjonuje (pisał o tym też na łamach „Polityki Warszawskiej w „Dwóch Brzegach”). – Chcemy rozwijać współpracę metropolitalną. Dowodem działania metropolii jest fakt, że 40 samorządowców podpisało apel wzywający do wycofania projektu ustawy. Ja dziś występuję nie tylko jako wiceprezydent, ale jako między innymi pełnomocnik ds. metropolii – podkreślał. Olszewski wyświetlił także prezentację, w której pokazywał skutki zarówno samej ustawy, jak i decyzji wojewody w sprawie referendum (poniżej 2 slajdy).

Skrytykował także początkowy brak konsultacji. – Ścieżka poselska de facto wyklucza konsultacje, wyznaczanie ich w terminie 3 dni to dowód ich fasadowości – podkreślał. Wiceprezydent dodał, że nie jest dla niego zrozumiałe, dlaczego Warszawa jest traktowana jako „samorząd gorszego sortu”. – PiS, tak jak niszczy drzewa w Warszawie, tak może zniszczyć porządek prawny w Warszawie – mówił.

Hunwejbini i politruk

Do wypowiedzi Olszewskiego odniósł się krótko radny Figura. – Pan prezydent specjalizuje się w byciu politycznym hunwejbinem zamiast rozwiązywać problemy w mieście – mówił, wskazując między innymi problem wysypiska Radiowo. Jak dodał, to referendum można przeprowadzić, patrząc choćby na przykład Legionowa. – Wy możecie zrobić to referendum, ale zróbcie je zgodnie z prawem – apelował. Słowa Figury skomentował radny Szostakowski. – Darek (Figura) zawsze był merytorycznym radnym, znamy się od dawna. Natomiast dziś jest on hunwejbinem złych spraw, używając jego terminologii – nawiązał szef klubu PO. W podobny sposób odniósł się radny Andrzej Kropiwnicki z PiS do wypowiedzi Szostakowskiego. – Kiedyś świetnie nam się współpracowało. Dziś zostałeś dyżurnym politrukiem, wróć do tamtej roli – wezwał. Radny Piotr Guział ponownie skrytykował z kolei Platformę. – Państwo zarzucają polityczne decyzje wojewodzie, a sami przegłosowujecie polityczne uchwały i to w kwestiach prawnych – mówił. Po krótkiej odpowiedzi wiceprezydenta Olszewskiego, przewodnicząca Malinowska-Grupińska zakończyła obrady.

Zdjęcia: transmisja on-line sesji, główne: Polityka Warszawska (nie z tej sesji)

Napisz do autora: akielar@politykawarszawska.pl | Twitter: @AdamKielar

Zobacz także:

Wojewoda wstrzymuje uchwałę o referendum

Specjalna sesja Rady Warszawy o ustawie metropolitalnej – 26.03 ma być referendum!

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...
Białołęka
2017-04-04 18:04:45
Wraca spór o władzę na Białołęce. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił ...