WWS. Wspólnota wielu podmiotów czy ruch jednego człowieka?

Daniel Nowak    2013-09-24 18:31:38

Miarą skuteczności we współczesnej polityce są albo duże pieniądze albo silne i rozbudowane struktury. Choć jest to prawda powszechnie znana, ze względu na tendencje do personalizacji polityki, większość analiz dotyczących znaczenia poszczególnych aktorów na naszej scenie politycznej skupia się jednak na innej kwestii – popularności medialnej polityków.


Źródło zdjęcia: https://www.facebook.com/piotr.guzial/photos

O tym jak błędne jest to podejście przekonało się już wielu. Ryszard Kalisz, rozpoznawalna i medialna postać, po opuszczeniu struktur SLD gwałtownie straciła na znaczeniu. Podobnie może być już niedługo z Jarosławem Gowinem, który jest na dobrej drodze by znaleźć się tam gdzie wielu innych secesjonistów z PiS czy PO. Problem ten dotyka nawet największe figury. Kolejny już powrót Aleksandra Kwaśniewskiego, miał dostarczyć politycznego paliwa nowemu ruchowi. Dziś już wiemy, że nie dostarczył a były prezydent zdaje się szukać sposobu jak elegancko wyjść z aliansu z Januszem Palikotem. Najlepsza nawet twarz czy nazwisko nie są w stanie ufundować liczącej się formacji politycznej na dłużej niż najbliższe wybory, a i to nawet nie zawsze się przecież udaje.

Prawidła rządzące ogólnopolską sceną polityczną przenoszą się także na wymiar stołeczny. Tu gwiazdą sezonu jest bez wątpienia Piotr Guział. Warto przyjrzeć się jego osobie szukając odpowiedzi, czy pozycja lidera WWS zbudowana jest na piasku (popularności), czy też na skale (strukturach).

W zgodnej opinii komentatorów burmistrz Ursynowa jest największym beneficjentem rozpoczętej w końcu maja kampanii referendalnej. Nic dziwnego – to właśnie on przy okazji zbierania podpisów zaczął być zapraszany do popularnych programów telewizyjnych oraz zagościł na stronach poczytnej prasy. Z mało znanego lokalnego polityka przemienił się w gracza rozpoznawalnego w całej Warszawie, a nawet w Polsce.

Stając się twarzą akcji referendalnej, Piotr Guział uzależnił od siebie Warszawską Wspólnotę Samorządową. Poprzednio dość luźna struktura z niedookreślonym przywództwem, zyskała wreszcie rozpoznawalnego lidera. Nie na zawsze i nie za darmo. Między szefem Naszego Ursynowa a WWS istnieje wyraźna zależność. Poza strukturami WWS Guział mógłby równie szybko stracić na znaczeniu, jak przytoczony we wstępie Ryszard Kalisz. Wspólnota bez niego straciłaby swoją medialną twarz. Warszawska Wspólnota Samorządowa ma bardzo nietypową strukturę. WWS jest koalicją organizacji dzielnicowych i komitetów lokalnych. Jeszcze ciekawiej wygląda jej struktura personalna. Członkami Wspólnoty są byli działacze wielu partii politycznych: Prawa i Sprawiedliwości, Platformy Obywatelskiej, Stronnictwa Demokratycznego czy Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Tę różnorodność WWS przedstawia jako swoją zaletę, która potwierdza tezę o chęci działania na rzecz wspólnot lokalnych bez oglądania się na partyjne szyldy.

Taka formuła dotychczas się sprawdzała, choćby dlatego że w ostatnich wyborach WWS nie udało się przekroczyć wyborczego progu. Nie było więc czego dzielić i o co kruszyć kopii. Teraz wraz ze wzrostem znaczenia organizacji na warszawskiej scenie politycznej, wzrosły apetyty działaczy. I pojawiły się pierwsze tarcia wewnętrzne.

Przywództwo Guziała kontestuje głównie część działaczy prawicowego skrzydła Wspólnoty. Nie podoba im się, że jego konfrontacyjny styl prowadzenia polityki, wystawia całą koalicję na coraz mocniejsze ataki medialne. Zarzucają mu również, że własne ambicje polityczne przedkłada nad interes organizacji, zbyt często podkreśla swą lewicowość oraz ma krytyczny stosunek do kościoła. Lewicowo-liberalnym liderom mogą z kolei przeszkadzać mocne wypowiedzi pod adresem feministek, czy ostre wymiany poglądów w mediach społecznościowych o czym było głośno w ostatnich tygodniach.

O ile w dużych partiach lokalny lider jest w stanie dość szybko rozprawić się z wewnętrzną opozycją, o tyle szef WWS może mieć z tym problem. Warszawska Wspólnota Samorządowa silne struktury posiada głównie dzięki dobrze zorganizowanym inicjatywom lokalnym. A to właśnie liderzy dzielnicowi coraz częściej, choć jeszcze nieoficjalnie, kwestionują styl polityki Guziała.

Piotr Guział nie jest jednak bezbronny. Dzięki skutecznie pokierowanej kampanii referendalnej stał się twarzą Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej. Twarzą, bez której WWS bardzo szybko mogłaby wyparować ze świadomości warszawskich wyborców. Ta zależność sprawia, że wszystko wskazuje na to, że co najmniej do przyszłorocznych wyborów pozostanie on liderem Wspólnoty. Czy będzie nim po wyborach? To w dużej mierze zależeć będzie od tego czy po referendum pozostanie solistą czy też postawi na grę zespołową.

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...