PiS „nakręca” frekwencję na Ursynowie

Daniel Nowak    2013-10-02 13:02:16

We wtorkowy wieczór trzech liderów warszawskiego PiSu spotkało się z mieszkańcami Ursynowa. Spotkanie zorganizowane przez przewodniczącego klubu Prawa i Sprawiedliwości w Urzędzie Dzielnicy Ursynów, Wojciecha Zabłockiego, zgromadziło kilkadziesiąt osób. Do mieszkańców przemawiali kolejno Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Jarosław Krajewski. Później był czas na pytania zadawane w dość oryginalnej formie.


Autor zdjęć: Piotr Świątkowski

Spotkanie zorganizowane przez ursynowskiego radnego nosiło tytuł „Przyszłość stolicy w rękach warszawiaków”, co w sposób oczywisty odnosi się do zbliżającego się wielkimi krokami referendum.

– Obserwujemy, jako radni, że bardzo mało osób uczestniczy w życiu samorządu – mówił Zabłocki – Zależy nam na tym, żeby ludzi aktywizować. Kiedy jest dobra kontrola społeczna, duży udział społeczeństwa w decyzjach, wtedy ten system dobrze funkcjonuje – tłumaczył cel spotkania polityk PiSu.

Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Jarosław Krajewski zostali zaproszeni, żeby odpowiadać na pytania licznie przybyłych mieszkańców Ursynowa. Jednak pierwsze pytanie zdał Zabłocki. Dotyczyło ono tego, w jaki sposób funkcjonuje warszawska administracja.

Mariusz Kamiński, były szef CBA, poseł Prawa i Sprawiedliwości zaznaczył, że spotkanie dotyczy głównie referendum. Podziękował warszawiakom i organizatorom referendum za przeprowadzenie „akcji obywatelskiego nieposłuszeństwa”, po czym przeszedł do krytyki obecnych władz Warszawy. – Można odnieść wrażenie, że Hanna Gronkiewicz-Waltz przez lata miała się znakomicie i była poza jakąkolwiek kontrolą społeczną – zaczął szef warszawskich struktur partii Jarosława Kaczyńskiego. W dużej mierze, zdaniem Kamińskiego, wynikało to z faktu, że dziennikarze w Warszawie traktowali sprawy samorządu jako poboczne. – Zdaje się, że rozbestwiło to Panią prezydent – zauważył poseł.


Autor zdjęć: Piotr Świątkowski

Poseł PiSu, Mariusz Kamiński, skupił się głównie na podkreślaniu arogancji Ratusza. Podkreślał przy tym, że to nie jego ugrupowanie doprowadziło do sytuacji, w której 13 października odbędzie się referendum, tylko właśnie arogancja władz, przeciwko której buntują się mieszkańcy.

– Ta władza, opłacana z naszych podatków, kompletnie nie liczy się z potrzebami mieszkańców – komentował Kamiński. W pierwszej kolejności były szef CBA wytknął Pani prezydent rozrost biurokracji – W momencie, kiedy Hanna Gronkiewicz-Waltz obejmowała władzę w Warszawie, było tutaj zatrudnionych około 5700 urzędników. Po kilku latach jej rządów liczba ta wzrosła o 35%. Dwa tysiące nowych etatów – wyliczał Kamiński – Roczny koszt utrzymania tej biurokracji to jest około 900 milionów złotych – oburzał się. Według zestawienia przytoczonego przez posła, jest to mniej więcej tyle, ile łącznie na administrację przeznaczają Łódź, Kraków, Gdańsk, Poznań i Wrocław. – Przez sześć lat rządów Hanna Gronkiewicz-Waltz, poza pensjami, które są naprawdę wysokie, na nagrody dla urzędników przeznaczyła 320 milionów złotych – punktował Kamiński. – Ta ekipa zrobiła z Warszawy swój prywatny folwark.

Były szef CBA przytoczył też dane dotyczące zarobków wysokich urzędników ratusza. Wiceprezydent Wojciechowski – 350 tysięcy złotych rocznie; Hanna Gronkiewicz-Waltz – 250 tysięcy złotych rocznie. Kamiński przypomniał też oświadczenie majątkowe Jarosława Jóźwiaka sprzed dwóch lat, w którym „szara eminencja ratusza” poświadczyła zarobki w wysokości 269 tysięcy złotych rocznie. – To ministrowie zarabiają połowę mniej a mają cały kraj na głowie – oburzał się poseł.


Autor zdjęć: Piotr Świątkowski

Szef warszawskiego PiSu szeroko komentował też inne kwestie, często podnoszone podczas akcji referendalnej, takie jak podwyżki cen biletów i innych opłat w mieście, cięcia w edukacji i opóźnienia w inwestycjach miejskich. – Władza samorządowa jest naszą wspólną władzą. Ma rozwiązywać problemy mieszkańców, a nie tylko myśleć o swoich kieszeniach. – mówił – Nie chodzi o jakąś awanturę polityczną, a rozliczenie tych rządów – zakończył Kamiński, który za swe przemówienie dostał gorące oklaski z sali.

Maciej Wąsik, przewodniczący klubu radnych PiS w Radzie Warszawy skupił się na inwestycjach z okresu rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz. – Łatwo jest kupić samochód jak ma się dużo pieniędzy – zaczął radny. Zdaniem Wąsika to nie jest tak, że obecna prezydent, która przeznacza ponad dwa razy więcej pieniędzy na inwestycje, robi dwa razy więcej niż jej poprzednik. – Oni robią to niezwykle drogo – i podał dwa przykłady. Pierwszym była ulica Prosta w Warszawie, na remont której zostało przeznaczone z budżetu miasta 220 milionów złotych. Sęk w tym, że ulica mierzy 770 metrów. – To jest droższe, niż włoskie autostrady w Alpach – oburzał się Wąsik. Na szczęście, jak zaznaczył przewodniczący klubu PiS, po interwencji części radnych całość inwestycji pochłonie jedynie 65 milionów złotych (łącznie z wykupami gruntów). Drugim przykładem niegospodarności przy inwestycjach ma być tunel, który ma powstać na ulicy Żagańskiej. Planowany koszt – 251 milionów złotych. Jak tłumaczył Wąsik bardzo podobna inwestycja władz podwarszawskich Ząbek ma kosztować 35 milionów złotych. – Tak, oni wydają więcej na inwestycje, bo ich inwestycje są dużo, dużo droższe – komentował radny.

Jarosław Krajewski z kolei przypomniał swoją batalię z Ratuszem o dostęp do informacji publicznej. Sprawa dotyczyła umów cywilnoprawnych, jakie zawierała Hanna Gronkiewicz-Waltz. Skala wydatków z tego tytułu jest bardzo duża, ponieważ oscyluje w granicach 800 milionów złotych rocznie. Do 2012 roku umowy te nie były ujawniane przez władze miasta. Spór między „obywatelem Krajewskim” a Panią prezydent swój finał miał w sądzie, który przyznał rację Krajewskiemu. Po wyroku władze Warszawy zostały zmuszone do upublicznienia umów cywilnoprawnych. – Jeżeli władza chce za wszelką cenę ukrywać informacje publiczne, to my, jako obywatele, powinniśmy udowodnić tej władzy, że nie jest nam wszystko jedno – podsumował kwestie dostępu do informacji publicznej Krajewski.

Spotkanie zakończyła seria pytań z sali, które zostały zadane… na kartkach. Najbardziej mieszkańców interesowały kwestie związane z południową obwodnicą Warszawy, spółdzielniami mieszkaniowymi oraz kampanią z literą W. Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości zauważyli jednak, że o ile południowa obwodnica Warszawy jest bardzo ważna dla mieszkańców, o tyle władze samorządowe nie mają na nią zbyt wielkiego wpływu, gdyż projekt jest realizowany przez władze centralne. Politycy skorzystali jednak z sytuacji i kpili z faktu, że Donald Tusk „cudownie” znalazł pieniądze na obwodnicę akurat w burzliwym okresie referendalnym.

Dla mieszkańców Ursynowa, gdzie jest wiele spółdzielni temat własności mieszkań ma bardzo duże znaczenie. Maciej Wąsik obiecał zgromadzonym, że uregulowanie statusu własności mieszkań oraz likwidacja użytkowania wieczystego będzie głównym priorytetem partii, kiedy ta powróci do władzy w Warszawie. Wąsik odniósł się też do burzy, jaka rozpętała się wokół symbolu graficznego referendalnej kampanii PiSu – To jest „W jak Warszawa”. Jesteśmy warszawiakami, nazwa naszego miasta zaczyna się na „W” i taka była intencja twórców tego hasła. – powiedział radny. Pytany, czy użycie litery „W” nie zaszkodzi całej akcji referendalnej, przewodniczący klubu radnych pewnie odpowiedział, że nie. Dodał też, że paradoksalnie cały ten szum medialny dodał rozgłosu akcji referendalnej – Zrobiliśmy badania. Jeszcze dwa tygodnie temu mało kto potrafił powiedzieć kiedy będzie referendum. W badaniach sprzed trzech dni już wszyscy wiedzieli, że referendum odbędzie się 13 października. – zdradził Wąsik.

Półtoragodzinne spotkanie nie wyczerpało jednak wszystkich tematów, którymi byli zainteresowani mieszkańcy Ursynowa. Po zakończeniu wiele osób zostało, żeby dopytać i porozmawiać z radnymi na ważne dla lokalnej społeczności tematy. Sami politycy po spotkaniu przyznali, że byli bardzo zaskoczeni tak licznym przybyciem mieszkańców i zainteresowaniem sprawami stolicy. Zapowiadali również, że takich spotkań będzie więcej. Wygląda na to, że na ostatniej prostej przed referendum politycy warszawskiego PiSu zamierzają walczyć o frekwencję do ostatków tchu.

 

Zobacz także:

Referendalny alians DWP i WWS

Rewitalizacja Warszawy – gdzie, jak i kiedy?

Kampanijne sukcesy i porażki Hanny Gronkiewicz-Waltz

PiS: Rozpoczynamy bitwę o Warszawę!

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...