Cuda i prowokacje

Paweł Krulikowski    2013-10-03 19:05:34

Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz wydała w ub. tygodniu oświadczenie, w którym tłumaczy się z afery wywołanej dziennikarską prowokacją portalu niezalezna.pl. W oświadczeniu informuje, o pisemnym upomnieniu dla komendanta Straży Miejskiej, który wdał się w rozmowę z podającym się za mokotowskiego radnego PO dziennikarza. Jest „chryja” czy jej nie ma? O tym i o innych przypadkach zbawiennego wpływu referendum?

Cuda referendalne

Obwodnica Warszawy. Istnieje – 40 kilometrów. Niektórzy ze starszych mieszkańców stolicy dawno przekreślili już swoje szanse na pełne frajdy objechanie miasta dookoła. Obwodnicą. Nic straconego. Bo od czego referendum? Tu się przesunie, tam się nie zbuduje, co prawda zrezygnujemy z budowy S7 w kierunku Grójca i Łomianek, ale obwodnica będzie. I jak zapewnia Premier Donald Tusk, nie ma to żadnego związku z głosowaniem nad przyszłością Prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Już za 6 lat domkniemy cały „ring” dookoła Warszawy, zapowiedzieli zgodnie Premier i minister Sławomir Nowak. Jakie to szczęście, że udało się to zrobić akurat teraz, że tak ważne decyzje zostały podjęte po głębokim namyśle nad przyszłością stolicy. Ba, niektórzy dziennikarze posunęli się nawet do stwierdzenia, iż „Tusk znalazł pieniądze”! No i jak inaczej spojrzeć na tę sprawę, jeśli nie w kontekście cudu? Wniosek a zarazem dobra rada – ogłoście referendum w Waszym mieście (jeśli akurat rządzi tam PO, to dobrze, jeśli PiS/SLD/komitet lokalny, tym lepiej, może skapnie wam coś z wdzięczności), znajdą się pieniądze na różne sprawy. A właściwie – znajdzie Premier.

Niezidentyfikowane zjawiska dotykają również innych płaszczyzn. Strefa 11 ze słynnego programu w TVN dawno temu wysłała już swoją ekipę do śledzenia Twittera Pani Prezydent. 23 października 2010 roku. Ostatnia informacja od Hanny Gronkiewicz-Waltz dla warszawiaków. Wygrałam, mam się dobrze – 53,67% w pierwszej turze. Następna wiadomość? 18 lipca. Tego roku. Niecałe trzy lata później. Dziwnym trafem, to właśnie mniej więcej wtedy okazało się, że głosowanie w sprawie odwołania Pani Prezydent może stać się niezwykle realnym wydarzeniem, a nie tylko mrzonką „mąciciela z Ursynowa” oraz jego pisowskich kamratów. Efekt? Aktywność na Facebooku, codziennie co najmniej jedna informacja na Twitterze oraz niezliczona liczba spotkań z mieszkańcami. Cuda, cuda ogłaszają.

Przykłady można mnożyć i pławić się w ich zagadkowości. Pierwszy z brzegu? Plenerowe siłownie. Warszawa w dobrej kondycji. Niżej podpisany jest ostatnią osobą, której ten pomysł mógłby się nie podobać. Jako zwolennik aktywnego trybu życia uważam, że to doskonała inicjatywa. Z moich obserwacji siłowni bemowskiej, wynika, że mieszkańcy naprawdę z niej korzystają. I obok tych anielskich rozważań nagle pojawia się diabelska myśl – dlaczego teraz? Dlaczego nie wcześniej? Nie na wiosnę, tak by siłownie powstały już w lecie? Dlaczego plenerowe siłownie będą otwierane późną jesienią? Dlaczego ta decyzja została podjęta w lipcu, w środku sezonu? Czyżby, tak jak w przypadku obwodnicy, nagle znalazły się pieniądze?

„Chryja”

Najnowszym hitem przedreferendalnej listy przebojów stała się prowokacja portalu niezależna.pl. Dziennikarz zadzwonił do komendanta Straży Miejskiej Zbigniewa Leszczyńskiego i zapytał o rzekome ograniczenie liczby wlepianych mandatów przez SM, ze względu na referendum właśnie. Podszył się pod oburzonego mokotowskiego radnego i udało mu się naciągnąć Pana Komendanta na 10-minutową rozmowę. I czego się dowiadujemy? Coś jest na rzeczy? Pan Leszczyński nie dementuje ani razu faktu, iż pojawiły się jakiekolwiek polecenia, dotyczące ograniczenia karania warszawiaków. Hanna Gronkiewicz-Waltz się nie przyznaje, wybiela również Jarosława Jóźwiaka, a tymczasem Komendant w rozmowie z farbowanym lisem z „Niezależnej” mówi, że „będzie chryja”. Chryja jest, stąd błyskotliwa, choć niezrozumiała z logicznego punktu widzenia reakcja Ratusza. Otóż – upomniano komendanta za „wdawanie się w rozmowę z politykiem, próbującym wpłynąć na sposób wykonywania przez niego zadań”. I teraz, w umyśle przeciętnego, umiejącego czytać Polaka, pojawia się pytanie. Skoro Komendant wdał się w rozmowę z fałszywym radnym, jednocześnie nie zaprzeczając, że takie przedreferendalne ograniczenie wlepianych mandatów istnieje, to z kim rozmawiał o tym wcześniej? I dlaczego nie został wtedy upomniany? W końcu – wpływano na sposób wykonywania przez niego zadań. Jeżeli nie rozmawiał, to dlaczego nie dementował? A może to inicjatywa własna Komendanta. Jeśli tak, to upomnienie nie jest chyba właściwą karą?

Ratusz dementuje, Straż Miejska dementuje i na razie racja jest po ich stronie. Statystyki mandatów i odholowań bronią Komendanta Leszczyńskiego, stąd tym bardziej dziwi ta rozmowa i jej ogólny wydźwięk. Hanna Gronkiewicz-Waltz stwierdziła w swoim oświadczeniu, że ujawnione przez „Niezależną” fragmenty nie są dowodem ostatecznym. W odpowiedzi na to portal opublikował całe nagranie i szczerze mówiąc niewiele zmienia to na korzyść Straży Miejskiej czy samej Pani Prezydent. Logika poszła na spacer do lasu, Komendant mówi o ograniczeniu, którego nie ma, decyzji nikt nie podjął, a za rozmowy z politykami można dostać upomnienie. Przyznacie państwo, że tylu zbiegów okoliczności naraz nie da się nazwać inaczej, niż cudem.

Symptom choroby

Ktoś mądry powiedział kiedyś, że każdy cud musi znaleźć wytłumaczenie. Inaczej jest nie do zniesienia. W przypadku cudów referendalnych mnożą się specjaliści. Z jednej strony winni tłumaczą, że przecież wcale nie, że to nie tak, i że w ogóle, oni wcześniej wszystko robili dobrze, tylko to referendum tak przypadkiem wypadło wczesną jesienią. Ze strony oskarżenia słyszymy, że przecież to wszystko dzięki referendum, i że nareszcie koniec z lenistwem i że może i robią teraz dobrze, ale i tak ich pogonimy, bo wcześniej nie robili. Czas pokaże, kto ma rację. Ja jednak, w swoim imieniu, w tym całym bałaganie najbardziej współczuję Komendantowi Leszczyńskiemu. Wlepiać teraz więcej mandatów i narazić się na przyszłość? Nie wlepiać wcale? Wlepiać tyle samo? A przede wszystkim – uważać na polityków i rozmowy z nimi. W końcu cierpliwość przełożonych do kolejnych upomnień ma swoje granice. Wyciągając więc wnioski z przykładu Komendanta, życzę Państwu uniknięcia referendalnej schizofrenii.

 

Źródło: własne, tvn24.pl, gazeta.pl, niezalezna.pl

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...