Niefortunna skarga

Daniel Nowak    2013-10-29 08:06:32

W ubiegłym tygodniu na łamach Polityki Warszawskiej pisaliśmy o skargach wyborców na wyniki warszawskiego referendum. Jedną z 12 skarg złożyli Joanna Erbel – związana z Krytyką Polityczną i Kongresem Ruchów Miejskich –  oraz Piotr Ciompa – związany z Instytutem Spraw Obywatelskich i kampanią „Obywatele decydują”. Skarga o tyle ciekawa, że nie dotyczy samego referendum warszawskiego, a istoty referendum lokalnego w ogóle.


Źródło zdjęcia: wikipedia

Jednym z najważniejszych artykułów Ustawy z dnia 15 września 2000 r. o referendum lokalnym jest art. 55, który mówi: „1) Referendum jest ważne, jeżeli wzięło w nim udział co najmniej 30% uprawnionych do głosowania, z zastrzeżeniem ust. 2. 2). Referendum w sprawie odwołania organu jednostki samorządu terytorialnego pochodzącego z wyborów bezpośrednich jest ważne w przypadku, gdy udział w nim wzięło nie mniej niż 3/5 liczby biorących udział w wyborze odwoływanego organu.”. W praktyce przepisy te bardzo mocno ograniczają możliwość wykorzystywania narzędzi demokracji bezpośredniej przez obywateli.

Zdaniem składających skargę Joanny Erbel i Potra Ciompy wskazany wyżej artykuł nie tylko ogranicza uprawnienia suwerena (obywateli) do podejmowania decyzji bezpośrednio, ale jest wręcz niezgodny z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej. Dokładnie chodzi o to, że art. 55 ustawy o referendum lokalnym jest niezgodny z intencjami prawodawcy, który wyróżnił cztery typy referendów: 1) referendum ogólnokrajowe; 2) referendum ratyfikujące umowę międzynarodową; 3) referendum lokalne; 4) referendum zatwierdzające zmiany w Konstytucji. Składający skargę argumentują, że „(…) tam, gdzie Prawodawca chciał wprowadzenia frekwencji jako warunku ważności referendum, tam uczynił to wprost odpowiednim zapisem w Konstytucji (patrz art.125 i odsyłający do niego art.90). Nie jest możliwe, by autor Konstytucji w przypadku jednego rodzaju referendum zastrzegał wymóg frekwencji do jego ważności, a w przypadku innych rodzajów referendów taki zapis wbrew swoim intencjom przeoczył”.

 Jako wielki zwolennik demokracji bezpośredniej i wszelkich rozwiązań zwiększających udział obywateli w życiu wspólnoty politycznej, mam poważny problem z przytoczoną wyżej skargą. Erbel i Ciompa argumentują, że wyznaczenie w ustawie poziomu wymaganej frekwencji jest poważnym naruszeniem/złamaniem art. 31 pierwszego Konstytucji, który w ustępie 3. mówi: „Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw”. Całość argumentacji wydaje się spójna, jednak wątpliwe jest pozytywne rozpatrzenie skargi przez Sąd Okręgowy w Warszawie.

Po pierwsze dość karkołomne jest założenie negatywne, że prawodawca pisząc Konstytucję wykluczył możliwość występowania progu frekwencyjnego. Zdaje się, że art. 170 mówiący m.in., że „zasady i tryb przeprowadzania referendum lokalnego określa ustawa” dość jasno wskazuje gdzie należy szukać wszelkich zasad dotyczących referendum lokalnego. O ile duch skargi jest mi bliski (jak najszerszy udział obywateli w sprawowaniu bezpośredniej władzy) o tyle już same konsekwencje pozytywnego rozpatrzenia skargi nie bardzo. Przyjęcie założenia, że zakres ustawy musi być ograniczony do tego co jest zapisane w Konstytucji,  może w przyszłości posłużyć krytykom rozwiązań  z zakresu demokracji bezpośredniej do torpedowania nowych pomysłów. W Polsce, oprócz wskazanej wyżej typologii, można wyróżnić dwa, zasadnicze rodzaje referendów: obligatoryjne i fakultatywne. Tak na dobrą sprawę Konstytucja gwarantuje obligatoryjność referendum jedynie w przypadku projektu zmiany rozdziałów I, II lub XII Konstytucji. I ta obligatoryjność też jest ograniczona, ponieważ z projektem zmian konstytucji mogą wystąpić posłowie, Senat lub Prezydent – i tylko te podmioty mogą poprosić o przeprowadzenie referendum. Przyjmując więc optykę wnioskodawców, można by powiedzieć, że skoro w naszej Ustawie Zasadniczej referendum obligatoryjne przewidziane jest w art. 235 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, to ustawa o referendum lokalnym jest niezgoda z konstytucją, kiedy pisze, że złożenie wymaganej ustawowo liczby podpisów pod wnioskiem o referendum skutkuje jego rozpisaniem.

Wprowadzenie takiej furtki, w przypadku pozytywnego rozpatrzenia skargi, spowoduje więc niebezpieczny precedens, który może się odbić czkawką zwolennikom demokracji bezpośredniej w Polsce.

Pełna treść protestu

 

Zobacz także:

12 skarg na referendum w Warszawie

Zwycięskie referendum?

Jak głosowała warszawa?

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...