Było ultimatum. (Nie) będzie referendum

Jakub Lewandowski    2013-05-16 07:56:53

Czy prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz pozostanie na swoim stanowisku do przyszłorocznych wyborów, czy może wcześniej opozycji uda się ją odwołać w drodze referendum? I czy opozycja w ogóle tego chce?

16 maja mija termin ultimatum, które burmistrz Ursynowa Piotr Guział wyznaczył prezydent Warszawy Hannie Gronkiewicz-Waltz. Lider Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej uznał, że miarka się przebrała. – Jeśli Pani prezydent do 16 maja nie zwoła okrągłego stołu organizacji i inicjatyw społecznych (…) i jeśli nie zmierzy się z postulatami, o które wnosimy, to wówczas okaże się, że pani prezydent nie jest zainteresowana rozmową o Warszawie. Wówczas pozostanie poddanie jej postawy pod ocenę mieszkańców – stwierdził w rozmowie z „Polityką Warszawską” Piotr Guział. – Wierzę głęboko w to, że pani prezydent ma doradców z przebłyskami świadomości, którzy potrafią ocenić konsekwencje referendum – dodał.

Piotr Guział może mieć jednak problem z pozyskaniem innych ugrupowań dla idei referendum. Nie popierają jej ani stołeczny Ruch Palikota, ani Sojusz Lewicy Demokratycznej, a Prawo i Sprawiedliwość do tej pory ma wobec tego pomysłu spore wątpliwości. Dla opozycyjnego burmistrza to ważne bo bez wsparcia większych formacji WWS może pomarzyć o spełnieniu wymagań formalnych. O tym jak trudno jest to zrobić, przekonało się w 2011 r. Prawo i Sprawiedliwość i SLD, którym nie udało się zebrać wystarczającej liczby podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie prywatyzacji SPEC-u. A to jednak poważniejsze siły niż koalicja kilkunastu dzielnicowych komitetów.

(Bez)Ruch Palikota

Zdaniem szefowej stołecznego Ruchu Palikota Aleksandry Popławskiej Guziałowi chodzi głównie o rozgłos. – Mam niestety wrażenie, że problem WWS polega na tym, że oni są znani tylko na Ursynowie. W pozostałych dzielnicach ludzie nie znają Piotra Guziała. On walczy o to, żeby rozsławić swoje nazwisko i formację – twierdzi Popławska. Przede wszystkim jednak Ruch chce się dowiedzieć, czy referendum WWS ma dotyczyć jedynie odwołania pani prezydent czy też całej Rady Miasta. – Tylko to drugie rozwiązanie pozwoli realnie wpłynąć na zarządzanie Warszawą – zauważa Popławska. Bez takiej deklaracji Ruch nie pomoże przy zbieraniu podpisów. Szczególnie pod obcym sztandarem. Co innego, gdyby to była inicjatywa ponad podziałami.

Jednocześnie zdaniem Popławskiej nastał już najwyższy czas na odwołanie dotychczasowych włodarzy miasta – Platformy Obywatelskiej. – Platforma stała się już bucowata – zżyma się szefowa warszawskiego Ruchu. – Patrzą się swoim wyborcom w twarz i mówią: podwyższamy wam ceny biletów, prywatyzujemy stołówki waszych dzieci, wycinamy parki – wylicza. – Lista rzeczy, które Platforma zepsuła przez ostatnie dwa lata jest absolutnie przerażająca – kończy.

SLD poczeka do wyborów

Podobnego zdania na temat referendum jest Adam Cieciura, przewodniczący klubu radnych SLD w Radzie m.st. Warszawy. – Piotr Guział postawił takie warunki, o których z góry było wiadomo, że nie zostaną spełnione – twierdzi, odnosząc się do ultimatum burmistrza Ursynowa. Także w jego opinii, cała sprawa ma służyć jedynie zdobyciu nieco popularności. – Sojusz Lewicy Demokratycznej na dzień dzisiejszy nie włącza się w to referendum – mówi. – My oczywiście też walczymy m.in. o obniżenie opłaty śmieciowej i kwestie edukacyjne, ale staramy się to robić bardziej merytorycznie, tzn. próbować coś, mówiąc kolokwialnie, ugrać na forum rady miasta – deklaruje.

Ponadto w jego ocenie to nie jest jeszcze dobry moment na poddanie Hanny Gronkiewicz-Waltz ocenie mieszkańców. Lepiej poczekać do wyborów. Do tego czasu wejdzie w życie ustawa śmieciowa (1 lipca 2013 r.) oraz prawdopodobnie nastąpi kolejna podwyżka biletów ZTM. – To spowoduje, że warszawiacy odwrócą się od pani prezydent i będzie szansa, żeby te wybory wygrać, albo przynajmniej odsunąć panią prezydent od władzy – twierdzi Cieciura.

PiS zobaczy, jaki będzie ciąg zdarzeń

Zdaniem radnego Jarosława Krajewskiego z PiS nie jest w ogóle pewne, że ultimatum Piotra Guziała zakończy się realizacją zawartej w nim groźby. – Trudno w tej chwili jednoznacznie stwierdzić czy i kiedy kampania referendalna ruszy w Warszawie – mówi Krajewski. Radny odmawia również zadeklarowania swojego poparcia dla tej inicjatywy. – Zobaczymy, jaki będzie ciąg zdarzeń. W tym momencie byłoby to przedwczesne – ucina.

Znając stanowisko głównych partii opozycyjnych, ciężko nie odnieść wrażenia, że sprawa ultimatum i potencjalnego referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz ze stanowiska prezydent miasta jest projektem wątpliwie zakotwiczonym w rzeczywistości. Pozbawione sojuszników WWS będzie mieć spore problemy z zebraniem wystarczającej liczby podpisów. Gdyby do referendum nie doszło ze względów formalnych byłaby to spektakularna, wizerunkowa porażka niepokornego burmistrza. Pytanie czy wkalkulowana w polityczny koszt całej inicjatywy?

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...