Nowak odpowiada Kozłowskiemu: Czytelnicy ocenią rzetelność

Daniel Nowak    2014-01-25 08:45:50

Najbardziej istotną kwestią, jeżeli chodzi o budżet partycypacyjny jest świadomość wspólnot lokalnych jakie ten instrument współrządzenia daje możliwości. Dlatego też im więcej się o nim mówi – tym lepiej. Warto jednak, żeby ta dyskusja miała charakter jak najbardziej rzeczowy. Tu jednak bywa różnie.

Źródło zdjęcia: https://www.facebook.com/pages/Bud%C5%BCet-partycypacyjny-w-Dzielnicy-Praga-P%C3%B3%C5%82noc-m-st-Warszawy/226502947517086

Z dużą uwagą przeczytałem artykuł, jaki napisał Sebastian Kozłowski na temat naszego cyklu „Budżet w sieci”, który ukazał się w trzech częściach na przełomie grudnia i stycznia. Z tego co zrozumiałem największym zarzutem Kozłowskiego, który zasiada w zespole ds. budżetu partycypacyjnego Pragi Północ z ramienia urzędu dzielnicy, jest fakt, że nie doceniłem fanpage’a tego zespołu na portalu Facebook.

Jak słusznie zauważył Kozłowski „Autor przeprowadził swoją analizę z poziomu strony internetowej urzędu”. To było głównym zamysłem tego zestawienia. Dlaczego strony urzędów? Ponieważ jest to pierwsze i najbardziej intuicyjne źródło pozyskiwania informacji o ważnych wydarzeniach w dzielnicy. Tu chyba każdy może się zgodzić. Jak wyglądają fakty na temat informacji na stronie pisałem w kontrowersyjnym – zdaniem Kozłowskiego – artykule.

Kozłowski wylicza zalety strony na Facebook: brak opłat, większy zasięg, „nieurzędowy” i uspołeczniony charakter oraz możliwość zamieszczenia treści w krótkim czasie po wydarzeniu.

Zacznijmy od początku. Jak sądzę zamieszczanie informacji na stronie internetowej urzędu dzielnicy o pracach zespołu do spraw budżetu partycypacyjnego byłoby również bezpłatne. Podobnie stworzenie odrębnej podstrony. Świadczyć o tym może fakt, że – według informacji zamieszczonej na stronie – taka podstrona powstała 20 stycznia.

Odnośnie zasięgu trudno jest mi się wypowiedzieć, ponieważ nie znam statystyk urzędowej strony. Wiem jedynie, że profil budżetu partycypacyjnego na Pradze Północ lubi 145 osób (stan na 24. stycznia), natomiast profil urzędu dzielnicy lubi 1464 osoby. Może to wskazywać, że jednak „marka” dzielnicy cieszy się dużo większą rozpoznawalnością niż sam budżet partycypacyjny.

Być może zasięg dzięki Facebookowi  jest większy, lecz warto zwrócić uwagę na kilka spraw. Po pierwsze portal Facebook od dłuższego czasu prowadzi politykę filtrowania treści, która ma „zachęcić” administratorów fanpage’ów do płatnego promowania treści ukrywając część wpisów zamieszczonych za pomocą profilu. Żeby mieć dostęp do wszystkich informacji trzeba albo ręcznie sprawdzać fanpage, albo zaznaczyć opcję powiadomień. Po drugie proszę mi uwierzyć, że osoba poszukująca informacji o budżecie partycypacyjnym w pierwszej kolejności sprawdzi stronę urzędu dzielnicy (co jest zupełnie naturalne), a dopiero w dalszej kolejności pomyśli o tym, że źródłem tych informacji może być Facebook.

Odnośnie „nieurzędowego” i uspołecznionego charakteru mógłbym napisać, parafrazując pana Kozłowskiego: nie wiem skąd obrzydzenie autora do strony urzędu dzielnicy jako źródła informacji. Argument wydaje mi się nietrafiony i kuriozalny. Na przykład najlepiej ocenione przeze mnie dzielnice czyli Ochota, Wola czy Praga Południe nie mają problemu z zamieszczeniem kompleksowych informacji na urzędowej stronie.

Nie wiem z jakich narzędzi korzystają informatycy na Pradze Północ, ale zaręczam, że na stronie internetowej informacje można zamieścić równie szybko jak na portalu społecznościowym.

Jaka jest dodatkowa przewaga zamieszczania informacji o budżecie partycypacyjnym na stronach internetowych? Każda wyposażona jest w silnik wyszukiwania, który pozwala na szybkie zlokalizowanie interesujących nas informacji. Takiej możliwości nie daje tak chwalony przez Kozłowskiego Facebook.

„Jak zauważył autor, na stronie należącej do urzędu jest tylko informacja o konsultacjach społecznych w sprawie budżetu partycypacyjnego. Tymczasem wynika to z tego, że konsultacje przeprowadzono zgodnie z obowiązującymi przepisami na podstawie uchwały zarządu dzielnicy, więc wymagały użycia strony instytucji, z która je ogłosiła. Po konsultacjach ta informacja zostanie usunięta, a jej ślad w ujęciu chronologicznym paradoksalnie pozostanie jedynie na stronie Facebooka”  - napisał Kozłowski. Szczerze mówiąc zupełnie tego nie rozumiem. Dlaczego dzielnica usuwa informacje odnośnie budżetu partycypacyjnego ze strony? Tego Kozłowski nie pisze.

Żadna z dzielnic, które można traktować jako punkt odniesienia nie ma problemu z jednoczesnym zamieszczaniem informacji zarówno na stronach jak i fanpage’ach w serwisie społecznościowym. Skąd takie opory na Pradze Północ? Nie wiadomo.

Największe oburzenie p. Kozłowskiego wywołało stwierdzenie, że na profilu na Facebooku można znaleźć „niewiele więcej informacji”. Pozwolę więc przywołać kilka faktów: pierwszy wpis na profilu został zamieszczony  25 października.  Od 25 października do 16 grudnia zostało zamieszczonych 14 postów z czego: 3 dotyczyły wyborów do zespołu, 3 były galeriami zdjęć, 1  dotyczył artykuł członka zespołu w lokalnej prasie, 1 utworzenia wydarzenia na Facebooku, 1 był zamieszczeniem plakatu informacyjnego. A jedynie cztery dotyczyły prac zespołu (sprawozdania, regulamin, założenia itd.). Co więcej dopiero 20 listopada (czyli prawie miesiąc po powstaniu) pojawiła się pierwsza wzmianka o kwocie jaką będą mieli do dyspozycji mieszkańcy. Wzmianka ta była w artykule Ireneusza Tondery zalinkowanym na profil. Na samym fanpage’u (we wpisie) informacja taka pojawiła się 25 listopada.

Ale rzućmy teraz okiem na przodowników. Na profilu facebookowym budżetu partycypacyjnego Ochoty, która swoją drogą kompleksowo informuje o wszystkim na stronie internetowej, od 11 listopada, kiedy powstał profil, do 26 grudnia pojawiło się ponad 40 postów.

Tak więc sformułowanie „niewiele więcej informacji”, którego użyłem w autorskim, subiektywnym przeglądzie stron internetowych w dalszym ciągu uznaję za zasadny.  A ocenę, czy moja praca jako dziennikarza "Polityki Warszawskiej", jest rzetelna, pozostawiam czytelnikom.

Panu Kozłowskiemu zaś życzę sukcesów w pracach nad budżetem obywatelskim na Pradze Północ oraz woli brania przykładu z najlepszych.

 

ZOBACZ TAKŻE:

Kozłowski: „Niewiele więcej informacji?"

Budżet w sieci - część 1

Budżet w sieci - część 2

Budżet w sieci - część 3

 

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...