Nie będzie nowych stacji Veturilo na Pradze Południe

Adam Kielar    2014-02-22 16:52:22

Praga Południe nie doczeka się szybko kolejnych stacji Veturilo. Zdaniem przedstawicieli miasta, rowery miejskie mają przede wszystkim pełnić rolę uzupełniającą komunikację miejską. – System rowerów miejskich dedykowany jest obszarom centralnym miast, silnie zurbanizowanym, o dużej ilości celów podróży i jednocześnie o największych problemach komunikacyjnych – mówi pełnomocnik ratusza ds. komunikacji rowerowej, Łukasz Puchalski.

Nie będę ukrywał, że tekst ten będzie w sporej części osobisty, także dlatego, że mieszkam w tej dzielnicy, a ściślej rzecz biorąc na Grochowie. Mieszkańcy Pragi Południe  po raz kolejny są traktowani przez ZTM jak obywatele drugiej kategorii. Przykład zredukowania długodystansowych kursów autobusu 521 (nawet w godzinach szczytu co pół godziny!) jak widać nie był jedyny.

Obecnie w naszej dzielnicy jest ledwie 5 stacji miejskich rowerów: przy dworcu Wschodnim, Teatrze Powszechnym, Stadionie Narodowym oraz dwa na Saskiej Kępie (przy Francuskiej i Walecznych). To co prawda więcej niż np. w Wilanowie (gdzie są tylko.. dwie stacje) czy w Ursusie (w ogóle) ale mniej niż na bardziej oddalonym od Centrum Targówku (7).  

Grochów na Facebooku

Na Facebooku powstał niedawno fanpage Chcemy Veturilo na Grochowie. Obecnie ma on 636 polubień. – Na 173 warszawskie wypożyczalnie Veturilo, w prawobrzeżnej Warszawie znajdują się 22. W naszej dzielnicy ledwie pięć. Na Grochowie ZERO.

Umowa miasta z firmą Nextbike kończy się 31 grudnia 2016 roku. Aby uruchomienie wypożyczalni było opłacalne – powinna funkcjonować minimum dwa sezony. Dlatego niedługo montaż nowych wypożyczalni zostanie wstrzymany aż do podpisania nowej umowy z operatorem (tym samym bądź nowym), czyli faktycznie do wiosny 2017 roku. Pełnomocnik Prezydent Warszawy ds Komunikacji Rowerowej przyznał na swoim fanpage’u na Fb, że wiosna 2014 roku jest ostatnim terminem powiększania systemu – piszą twórcy tej strony.

Dodają też, że nie zgadzają się z twierdzeniem, że „Grochów to przedmieścia”, jak miał się wypowiedzieć jeden z przedstawicieli urzędników odpowiedzialnych za Veturilo. Nie mają też pretensji do władz dzielnicy. – Władze dzielnicy tłumaczą się brakiem pieniędzy, co zrozumiałe przy najniższym per capita budżecie inwestycyjnym na 2014 r. wśród warszawskich dzielnic – czytamy.

Przedstawiciel ZTM, Artur Tondera w ubiegłym roku tłumaczył portalowi Twoja-Praga.pl dlaczego na Pradze Południe nie będzie miejskich rowerów. – Stacje peryferyjne nie dość, że nie obsługują Śródmieścia, a więc docelowego obszaru dla systemu roweru miejskiego, to mają tę okropną „wadę”, że „wysysają” rowery ze Śródmieścia. Dużo osób po południu, wracając z pracy, jedzie na przedmieścia i potem na stacji, która ma 30 stojaków jest przypiętych 100 rowerów... Tak naprawdę jakbyśmy chcieli ten system lepiej wykorzystać to musielibyśmy dodać dwa razy tyle stacji na tym samym obszarze czyli w Śródmieściu a nie na Pradze Południe. – mówił Tondera. Jeden z internautów skomentował to w dość humorystyczny sposób: – Ciekawe, czy od tego czasu Panu Arturowi zdarzyło się zabłądzić na nasze suburbia, czy może bał się biegających po ulicach niedźwiedzi?

Inne rejony Pragi Południe (Gocław, Saska Kępa) również nie będą miały stacji rowerowych, przynajmniej w najbliższym czasie. I teraz powstaje pytanie. Dlaczego na przykład śródmiejskie skrzyżowanie ulic Koszykowej i Oczki zasługuje na stację Veturilo, a Rondo Wiatraczna, pętla autobusowa na Gocławiu, czy wiadukt ul. Saskiej nad Trasą Łazienkowską już nie?

Patrząc na mapę stacji Veturilo w Warszawie można zadać sobie więcej takich pytań. W końcu nie tylko Praga Południe jest de facto pozbawiona stacji rowerowych. Nie ma ich w większości innych dzielnic po prawej stronie (albo jest ich równie mało, np. na Białołęce ledwie 4 do tego bardzo oddalone od siebie) oraz kilku dzielnicach po lewej stronie Wisły – wspomniałem Ursus, nie ma też rowerów we Włochach, na Woli są ledwie 4 stacje a w Wilanowie 2. Środkowa część Mokotowa także jest pozbawiona rowerów miejskich. Stacji nie ma też na przykład przy Dworcu Zachodnim.

Pozytywnym przykładem jest Bemowo, które ma własną sieć rowerów „Bemowo Bike”. Wystartowała ona 1 kwietnia 2012 roku jako pierwszy taki system w Warszawie. Dziś ma on 11 stacji w najważniejszych punktach dzielnicy. Przez dwa sezony funkcjonowania podbiła serca wielu mieszkańców. – W ciągu tych dwóch lat nasze rowery wypożyczono blisko 120 tys. razy. W stosunku do ubiegłego roku liczba wypożyczeń wzrosła o 20 tys. (2012 r. - 50322 wypożyczenia, 2013 r. – 69602 wypożyczenia. Rekordowym dniem był 19 maja , kiedy rowery były wypożyczane 974 razy. – czytamy na stronie Bemowo Bike.

Na zachodzie..

Zajrzyjmy na Zachód, do którego często odwołują się urzędnicy. Berlin – stacji rowerów jest niewiele (80), samych rowerów 1250. W tym wypadku założenie jest podobne, jak w Warszawie, że miejski system (Call-a-Bike) ma być uzupełnieniem komunikacji miejskiej. Są jednak dwie znaczne różnice. Po pierwsze system berliński jest jednoznacznie przeznaczony dla mieszkańców stolicy Niemiec (turyści mogą korzystać z wielu wypożyczalni), a po drugie i najważniejsze, rower można zostawić w dowolnym miejscu – można go na przykład przypiąć do latarni ulicznej.

W Paryżu jest aż 750 stacji rowerowych Velib. Są one ulokowane jak widać głównie w centralnej części miasta.

W wynajem roweru kosztuje od zaledwie 1 Euro za dzień. Można kupować też karnety. Zasada działania jest identyczna jak w Warszawie. Problemem stolicy Francji jest fakt, że rowery są często kradzione.

W Londynie wygląda to tak:

Stolica Wielkiej Brytanii ma ok. 400 stacji w samym City of London oraz 8 sąsiednich dzielnicach. Możliwych do wypożyczenia jest ok. 6 tysięcy jednośladów.  

Oczywiście, te miasta są dużo większe niż Warszawa (zwłaszcza licząc całe aglomeracje). I rzeczywiście, stacje rowerowe są zazwyczaj rozlokowane w centrum. Jednak za „centrum” jak widać liczy się tam trochę więcej niż w naszym mieście.

Nie chodzi mi bynajmniej o to, by w Warszawie powstało nagle 1000 stacji rowerowych z setką pojazdów przy każdej. Wiadomo, że jest to zarówno nierealne (koszty), jak i bezsensowne. Jednak nie może też być tak, że niektóre dzielnice traktuje się gorzej, nie umiejscawiając stacji nawet w „strategicznych” miejscach.

Dlatego zdecydowanie popieram rozszerzenie ilość stacji Veturilo, oczywiście w racjonalny sposób. Mam nadzieję, że pojawią się one nie tylko w mojej własnej dzielnicy, ale także w kilku innych, które są pozbawione.

Źródła: wawalove.pl, twoja-praga.pl, ztm.waw.pl, transport publiczny.pl, londynek.net, velib.paris.fr, encyklopediarowerowa.pl, bemowobike.pl

Zdjęcie: veturilo.ztm.waw.pl

Zobacz także:

Krok w stronę warszawskich rowerzystów

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...