Zielone listy do Parlamentu Europejskiego

Sławomir Bielański    2014-03-01 19:24:43

Na niecałe trzy miesiące przed wyborami do Parlamentu Europejskiego Partia Zieloni zainaugurowała oficjalną kampanię i zaprezentowała swoich kandydatów na europosłów. Warszawską "jedynką" partii będzie znana aktywistka ruchów miejskich i współprzewodnicząca Zielonych, Agnieszka Grzybek.

– Europa ma przestać być miejscem powiększających się podziałów socjalnych. Zieloni stawiają sobie za cel wprowadzenie standardów socjalnych – grzmiała współprzewodnicząca partii i liderka warszawskiej listy, która wraz z Adamem Ostolskim otworzyła dzisiejsze spotkanie. Podkreśliła, że będzie to pierwszy samodzielny start tej partii do europarlamentu, a na jej listach znajdą się także reprezentanci Partii Kobiet, Młodych Socjalistów, Polskiej Partii Socjalistycznej oraz przedstawiciele związków zawodowych, organizacji pozarządowych i ruchów miejskich. 

Mówiąco o swoich planach w Brukseli Agnieszka Grzybek zapowiedziała, że chce się zająć polityką społeczną i ujednoliceniem standardów socjalnych. – Drugim obszarem moich zainteresowań będzie polityka energetyczna, w Polsce jest traktowana jako gorący kartofel, z którym nie wiadomo co zrobić. Trzeba skończyć z inwestycjami w najbardziej ryzykowne technologie, takie jak energetyka jądrowa czy gaz łupkowy – stwierdziła.

– Europa musi stać się solidarna zaś koszt kryzysu powinien być ponoszony przez bankierów, a nie pielęgniarki – mówił z kolei współprzewodniczący Zielonych Adam Ostolski. Lider partii opowiedział się za pozostawieniem decyzji Polaków ewentualne wprowadzenie Euro oraz zaapelował o "zeuropeizowanie" systemu emerytur i podwyższenie budżetu Unii ponad przyjmowane 1% PKB krajów członkowskich.

W podobnym wyraźnie "europejskim" tonie utrzymywały się wypowiedzi koalicjantów PZ. Iwona Piątek, liderka Partii Kobiet, zwracała uwagę na to, że blisko 85% prawa obowiązującego w Polsce jest regulowane przez organy UE. Wtórowała jej partyjna koleżanka Elżbieta Jaglewska zwracając uwagę na znaczenie małych przedsiębiorców oraz problem handlu ludźmi na terenie Unii.

Zieloni mają świadomość sporej konkurencji w wyborach do PE, ale poprzeczkę stawiają sobie wysoko i deklarują, że liczą na co najmniej trzy mandaty. W rozmowie z nami Marek Matczak, członek zarządu Zielonych i pełnomocnik finansowy komitetu, podkreślił, że partia oczekuje premii za efekt świeżości na scenie politycznej. Zapytany dlaczego wyborcy lewicowi zamiast na SLD czy EP-TR mieliby zagłosować na ich listę stwierdził krótko: – Oni już rządzili i pełnili funkcje. Jakie były efekty tych rządów każdy wyborca może ocenić. 

Krytycznie o innych lewicowych listach wypowiedziała się także współprzewodnicząca warszawskich struktur Partii Zieloni, Marcelina Zawisza. Jej zdaniem zwłaszcza SLD swoimi dotychczasowymi działaniami pokazało, po której stronie społecznego konfliktu dziś stoi. – Kiedy w Radzie Warszawy debatowano nad obywatelską uchwałą w sprawie obniżki cen biletów ZTM, kandydat SLD na prezydenta, Sebastian Wierzbicki, wyszedł tuż przed głosowaniem. Wiele środowisk, w tym Partia Zieloni, zebrało prawie 23 tysiące podpisów pod uchwałą, która została odrzucona jednym głosem. Winę za ten stan rzeczy ponosi stołeczny Sojusz – denerwowała się Zawisza.

 

Nie mniej krytycznie Zawisza oceniła partię Janusza Palikota. – Europa Plus - Twój Ruch to zbiorowisko różnych partii i stowarzyszeń. Nie nazwałabym tego ruchu lewicowym o czym świadczy między innymi głosowanie w sprawie podniesienia wieku emerytalnego, gdzie posłowie i posłanki Ruchu Palikota za nic mieli sprzeciw społeczny. Posłowie tej formacji głosowali również za ustawą, która odebrała świadczenia opiekunom osób niepełnosprawnych – dodała wyraźnie zdenerwowana. Zapytana o propozycje swojej partii, podkreśliła, że Zieloni opowiadają się za ujednoliceniem systemu podatkowego w całej Unii. – Nie powinno być tak, że Kowalski musi płacić podatki, a wielkie korporacje, które przecież korzystają z infrastruktury, w ogóle ich nie płacą – tłumaczła. Zieloni eurodeputowani mają również dążyć do wzmocnienia głosu regionów w UE. 

Zieloni nie mają dużych środków na kampanię wyborczą. Partia ma zamiar wydać nie więcej niż 250 tys. złotych. – Stawiamy na kreatywność, nie dysponujemy bowiem wielomilionowymi dotacjami na miarę PO czy PiS – podkreślił Marek Matczak, pełnomocnik finansowy komitetu.

 

Zobacz także: 

Ustawa reprywatyzacyjna potrzebna od zaraz

Zielone problemy Bemowa

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...