Stołeczne SLD wraca do przeszłości

Wiktor Raczkowski    2013-05-04 21:11:04

Dotychczas w sprawach stołecznej polityki historycznej lokalne struktury SLD pozostawały w głębokiej defensywie, a swoje działania ograniczały do sporadycznego blokowania dekomunizacyjnych propozycji Prawa i Sprawiedliwości. Metodę wyjścia z tego impasu zaproponowało młode kierownictwo warszawskiego Sojuszu, które batalię o historyczną pamięć postanowiło rozpocząć od przypomnienia rzekomych zasług Edwarda Gierka. Zdaniem stołecznego SLD to właśnie jego imię powinno nosić rondo znajdujące się nieopodal Dworca Centralnego. A to nie jedyny ciekawy pomysł warszawskiej lewicy.

Kto wymyślił Gierka?

Od samego początku wiadomym było, że, ze względu na rozkład sił w Radzie Warszawy, inicjatywa SLD ma zerowe szanse powodzenia. Okazało się jednak, że postać patrona budzi niemałe wątpliwości także na warszawskiej lewicy. Przedstawiciele stołecznych środowisk lewicowych komentując pomysł Sojuszu zadają pytanie: - Czy warto marnować energię na inicjatywę, która nie ma żadnych szans realizacji, w sytuacji, kiedy cały czas na upamiętnienie w miejskiej przestrzeni czekają tacy bohaterowie lewicy jak Pużak, Ciołkosz czy Thugutt?  Podzielają też przekonanie, że pomysł z rondem Gierka stanowi realizację wytycznych płynących prosto z partyjnej centrali.

Zarzut ten stanowczo odpierają liderzy stołecznych struktur, którzy podkreślają, że pomysł nadania rondu patronatu Edwarda Gierka wyszedł bezpośrednio z ich środowiska. Miał on zostać przedstawiony szefowi partii, Leszkowi Millerowi oraz reszcie kierownictwa podczas dyskusji o dorobku Gierka toczonej na stopniu centralnym. Efektem było poparcie udzielone przez partię dla inicjatywy nazewniczej w Warszawie oraz uznanie roku 2013 rokiem Gierka. Podczas styczniowej konferencji zorganizowanej w hali Dworca Centralnego sekretarz generalny SLD, Krzysztof Gawkowski przekonywał, że dawny I sekretarz PZPR zasłużył na godne upamiętnienie, ponieważ na początku swoich 10 – letnich rządów zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną.

Lewica wraca na ulice

Takim rozumowaniem kierowali się radni SLD, którzy, mimo braku poparcia Platformy Obywatelskiej, podjęli próbę przeforsowania inicjatywy ronda im. Edwarda Gierka. -Wiedzieliśmy, że nasz pomysł może mieć nikłą szansę na realizację. Zadaliśmy sobie jednak kilka pytań. Dlaczego ciągle jest mowa o dekomunizacji ulic? Dlaczego pomniki stawia się tylko bohaterom prawicy? Stwierdziliśmy, że w końcu czas zamanifestować to, że na lewicy byli ludzie, którzy zrobili wiele dobrego. Akurat osoba Edwarda Gierka jest z Warszawą ściśle związana. To za jego czasów, tak zwanej „Dekady Gierkowskiej", powstały kluczowe dla miasta inwestycje, z których korzystamy do dzisiaj. Mam na myśli chociażby  Most i Trasę Łazienkowską, Most Grota Roweckiego, Wisłostradę, Centrum Zdrowia Dziecka i Dworzec Centralny. To za czasów Gierka odbudowano Zamek Królewski i Ujazdowski  – mówi Sebastian Wierzbicki, wiceprzewodniczący Rady Warszawy oraz szef stołecznych struktur SLD. To właśnie wspomniane inwestycje mają stanowić przykład dla pani prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz, która zdaniem Sojuszu, nie radzi sobie na swoim stanowisku. – Pomysł upamiętnienia Gierka wyszedł od ludzi młodych, bo takie jest kierownictwo partii w Warszawie. Żyjemy w tym mieście i widzimy, co się w nim dzieje. Dzisiaj inwestycje pani prezydent się ślimaczą. Co chwila słyszymy o problemach z budową drugiej linii metra. Równocześnie zestawiamy osiągnięcia Gierka, który w ciągu 39 miesięcy wybudował 21 km Wisłostrady. Można było? Można! – dodaje Wierzbicki.

Wielu lewicowych aktywistów podkreśla niefortunność pomysłu, by nowoczesna lewica, do której aspiruje SLD, brała na sztandary człowieka pacyfikującego robotnicze protesty w Radomiu i Ursusie w 1976 roku. Radny Wierzbicki odrzuca także i tę krytykę: – Chcemy rozmawiać  o Gierku nie jako Pierwszym Sekretarzu KC PZPR, ale o jego zasługach dla Warszawy. Zwracam uwagę, że w stolicy mamy plac imienia Sokratesa Starynkiewicza, generała, który z namaszczenia cara rządził Warszawą, a wcześniej pacyfikował bunty chłopskie na Lubelszczyźnie. Nazwą placu uhonorowano go za jego zasługi dla naszego miasta, bo był wybitnym prezydentem, który zbudował ogólnomiejski system wodno-kanalizacyjny i wiele więcej. A też można by zapytać, dlaczego Starynkiewicz ma mieć swój plac skoro wcześniej pod jego wodzą krwawo rozprawiano się z chłopami?

O tym, jak ważna dla stołecznego SLD jest postać Edwarda Gierka, przekonał się niezrzeszony radny Marcin Rzońca, który, zasiadając w komisji nazewnictwa, nie zagłosował za rondem Gierka. Za ten akt nieposłuszeństwa lokalne władze Sojuszu zdecydowały się odebrać mu miejsce w komisji. Mogą to zrobić, ponieważ Rzońca zajmował miejsce, które według klucza partyjnego przypadało SLD.

Nie tylko PRL

Jak zapewniają liderzy SLD walka o pamięć historyczną w Warszawie nie będzie się ograniczać jedynie do upamiętniania okresu PRL i obrony jego dziedzictwa. W 2012 roku partia na nowo podjęła inicjatywę budowy w stolicy pomnika Ignacego Daszyńskiego. Podczas ubiegłorocznych obchodów święta niepodległości Leszek Miller mówił: – Jeśli pan prezydent Komorowski chce zainicjować tradycję maszerowania Traktem Królewskim w dniu święta narodowego 11 listopada, to prezydent będzie mógł składać kwiaty pod różnymi pomnikami, ale nie będzie mógł złożyć kwiatów pod pomnikiem Daszyńskiego, pomijając w ten sposób bardzo istotną i wartościową tradycję historyczną, która w Polsce powinna być pielęgnowana.

Przypomnijmy, że po raz pierwszy budowę pomnika Daszyńskiego zaproponowano w 2008 roku. Projekt pilotował wówczas związany z SDPL radny Bartosz Dominiak. Cała sprawa szybko stanęła jednak w martwym punkcie. Teraz ma być inaczej. – Powołano już komitet budowy tego pomnika. Będziemy rozmawiać z władzami miasta na temat jego odpowiedniej lokalizacji – zapewnia szef warszawskiego SLD. I dodaje: - Musimy także postarać się o środki na ten cel tak, aby nie musieć obciążać budżetu miasta.  Optymalne byłoby odsłonięcie tego pomnika 11 listopada 2014 roku, aczkolwiek do załatwienia pozostaje jeszcze wiele kwestii formalnych.

Jednym z pierwszych sukcesów polityki historycznej Sojuszu w Warszawie ma być przywrócenie Woli popiersia Ludwika Waryńskiego. – Chcemy żeby popiersie Ludwika Waryńskiego powróciło na ulice Woli, ponieważ ono tam stało od lat. Uważamy, że, jako jeden z czołowych ideologów ruchu socjalistycznego, na to zasługuje. Nawet IPN nie ma w tym przypadku żadnych obiekcji – mówi Wierzbicki.

Zabrać Kościołowi, dać przedszkolakom

Ponownemu postawieniu popiersia niechętna jest burmistrz Woli Urszula Kierzkowska oraz rządząca w dzielnicy Platforma Obywatelska, która środki przeznaczone na popiersie, w ramach polityki oszczędności, przesunęła na remont budynków oświatowych, głównie przedszkoli. To wywołało reakcję warszawskiego SLD, które interweniując bezpośrednio u Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, szefowej PO w stolicy, doprowadziło do przywrócenia pieniędzy na popiersie.

Nie obyło się jednak bez docinek ze strony wolskiej PO, która zarzuciła Sojuszowi odbieranie pieniędzy przedszkolakom. – To absurd – oburza się radny Wierzbicki. - Władze dzielnicy starają się zmanipulować sytuację. Środki na przywrócenie pomnika były w budżecie od lat, więc remont przedszkoli jest tylko pretekstem, aby się z tego zadania wycofać. A jeżeli władzom dzielnicy Wola naprawdę brakuje na remont jakiegoś przedszkola, to niech zrobią go z ogromnych środków jakie co roku przyznają na uroczystości i imprezy kościelne.

Historycznej ofensywie stołecznego SLD pomagać mają działania podejmowane na szczeblu centralnym partii. – Niebawem nakładem Centrum im. Ignacego Daszyńskiego ukaże się „Niezbędnik historyczny lewicy”, będący kompendium wiedzy na temat roli lewicy w historii Polski XX w. Publikacja przeznaczona jest przede wszystkim dla młodego pokolenia, poddawanego od lat prawicowej polityce historycznej – mówi Krzysztof Gawkowski. Optymizmu liderów SLD nie podzielają miejscy aktywiści. – To dobrze, że warszawski Sojusz w końcu przypomniał sobie o lewicowych tradycjach, przede wszystkim powinien jednak skuteczniej bronić wykluczonych. Chociażby ofiar „czyścicieli” kamienic – mówi jeden z nich.

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...