Deweloper ponad mieszkańcami? Wspólnoty chcą zablokować kontrowersyjną budowę

Daniel Nowak    2014-03-07 21:32:06

W Miasteczku Wilanów ma powstać nietypowa inwestycja. Firma Polnord chce wybudować bloki składające się wyłącznie z małych, kilkunastometrowych mieszkań. Nowatorski w skali Warszawy pomysł, budzi jednak poważne kontrowersje mieszkańców okolicznych osiedli, którzy uważają, że władze dzielnicy, wyrażając zgodę na inwestycję, działają wyłącznie w interesie dewelopera.

Za projektem miniapartamentów stoi firma Polnord, która posiada wiele gruntów na warszawskim Wilanowie. Nowe osiedle ma się składać z dwóch trzypiętrowych budynków, w których mają powstać 192 kawalerki. W mieszkaniu będzie miejsce wyłącznie na pokój, aneks kuchenny i małą łazienkę. Projektanci nie przewidzieli miejsca np. na pralkę.

Jak zastrzega projektant, mieszkania mają być przeznaczone dla osób „niepotrzebujących wielopokojowych mieszkań”. –  To oferta dla młodych, aktywnych ludzi wchodzących w życie zawodowe – mówił o projekcie Rafał Grzelewski z pracowni Grupa 5, która zaprojektowała budynki dla Polnordu.

Tak ma wygladać mikromieszkanie

Pomysł budowy osiedla mikroapartamentów mógłby być uważany jedynie za ekscentryczny projekt dewelopera, gdyby nie fakt, że okoliczni mieszkańcy głośno protestują przeciwko powstaniu nowych budynków. Dodatkowo członkowie wspólnot mieszkaniowych zarzucają wilanowskim urzędnikom, że omijają prawo działając na korzyść dewelopera.

– Odnieśliśmy wrażenie, że zarówno architekci, jak też przedstawiciele dzielnicy, zbagatelizowali specyfikę terenu w sąsiedztwie przyszłej inwestycji (…). Z wypowiedzi przedstawicieli dzielnicy można było odnieść wrażenie, że reprezentowali interesy dewelopera, a nie lokalnej społeczności – możemy przeczytać w piśmie, jakie do władz wystosował Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej Branickiego 20 w Warszawie.

Lista zarzutów w stosunku do planowanej inwestycji jest długa. Po pierwsze przy nowym budynku zaplanowano budowę jedynie 60 miejsc parkingowych. – Wystarczy krótki spacer, żeby przekonać się, jak zastawiona samochodami jest już obecnie ul. Ledóchowskiej – argumentują mieszkańcy w piśmie. Ale niedogodności dla okolicznych mieszkańców to jedynie preludium do krytyki pomysłu Polnordu.

Warunki zabudowy dla obszaru, na którym mają stanąć budynki z mikromieszkaniami nie pozwalają na budowę tam budynków mieszkalnych. Dlatego też deweloper zdecydował się na określenie inwestycji jako „hotel przedłużonego pobytu”. Hotelowe plany Polnordu nie przeszkadzają mu jednak w jawnym głoszeniu, że mieszkania będą wystawione na sprzedaż klientom indywidualnym. W jaki sposób? Klienci formalnie nie będą kupować mieszkań, tylko udziały w spółce zarządzającej budynkami. Zdaniem osób z Miasteczka Wilanów jest to jawne obchodzenie przepisów, przy akceptacji lokalnych władz.

Zarząd wspólnoty z ul. Branickiego krytykuje też Naczelnika Wydziału Architektury i Budownictwa Krzysztofa Trandę za postawę, jaką wykazał się podczas spotkania z mieszkańcami w lutym b.r. anonsując pozytywną dla dewelopera decyzję/ – Pan naczelnik zatwierdził już projekt budowy, zapewne w trybie art. 35, ust. 1, p. 1 Prawa Budowlanego. Zwracamy uwagę, że artykuł ten nakłada na organ obowiązek sprawdzenia zgodności projektu z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Gdyby naprawdę tego dokonano, projekt powinien być odesłany do poprawy – czytamy w piśmie oburzonych mieszkańców do burmistrza dzielnicy.

Zarząd z ul. Branickiego zwraca uwagę, że projekt zakłada „płaskie dachy (stropodachy)” podczas, gdy „w MPZP (Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego – przyp. red.) w § 36 ust 3p.7 zapisano: <<dachy o kącie spadku od 30° do 60°; dopuszcza się dodatkową kondygnację ukrytą w dachu budynku (…)>>”. Dodatkowo, zdaniem zarządu, „jeden z dwóch przedmiotowych budynków zlokalizowany został w Obszarze Chronionego Krajobrazu, przez to złamany został zapis w §6 p. 22 i p. 23 oraz §7”.

W podsumowaniu pisma Zarząd z ul. Branickiego podkreśla, że projekt Polnordu „absolutnie nie wpisuje się w koncepcję zabudowy Miasteczka Wilanów” i zapowiada dalsze protesty podsumowując: "jako najbliżsi sąsiedzi będziemy niestety czynnymi uczestnikami społecznego eksperymentu, na który nie wyrażamy zgody”.

Pismo Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej Branickiego 20 w Warszawie nie pozostało bez echa wśród reszty mieszkańców okolicznych terenów. Podobne pisma zapowiadają inne wspólnoty. Ciekawe czy uda im się obudzić wyraźnie głuchych na głosy mieszkańców wilanowskich urzędników.

 

Źródło zdjęcia: materiały inwestora

Źródło: Polityka Warszawska, gazeta.pl

 

Zobacz także:

Aaaaa działkę za mieszkanie wymienię

 

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...