Zaskakujący kandydat Korwina w Warszawie

Paweł Krulikowski    2014-03-23 22:46:55

Niedziela była świętem dla Kongresu Nowej Prawicy. Partia Janusza Korwin-Mikkego zaprezentowała swoich kandydatów do europarlamentu i przypomniała podstawowe założenia programowe. Niespodzianek na konwencji w Sali Kongresowej, jak zwykle w przypadku lidera KNP, nie zabrakło.

Gwiazdy prawicy

W pierwszej części konwencji rozpoczętej tradycyjnie Mazurkiem Dąbrowskiego, głos zabrały tuzy wolnościowej prawicy. Pierwszy wystąpił sam Korwin-Mikke, który w żywiołowym przemówieniu przypominał fundamentalne punkty swojej politycznej misji. A zatem po raz kolejny mogliśmy usłyszeć o politycznej klasie, która łupi swoich poddanych, regularnie pozbawiając ich środków do życia. – Chcemy zlikwidować 60 lat dorobku cywilizacji pseudoeuropejskiej, a jej twórców wytarzać w smole i pierzu, a następnie przegonić ulicami Brukseli – dosadnie tłumaczył lider KNP. Krótko wyjaśnił również, dlaczego prawica nie zjednoczyła się w tych wyborach. – Naszą siłą jest różnorodność, przy założeniu, że trzeba zmienić ustrój na normalny. Te wybory będą konkursem piękności po naszej stronie sceny politycznej, wyborcy zdecydują czy wolą umiarkowany program zmiany Gowina czy radykalny Korwin-Mikkego – tłumaczył gospodarz konwencji. Zwrócił się również do mediów z wyraźnym sprostowaniem, twierdząc, że ani on sam, ani jego partia nigdy nie prezentowali poglądów prorosyjskich. Przemówienie Korwin-Mikkego dość ciasno wypełniona Sala Kongresowa nagrodziła owacją na stojąco.

Więcej kontrowersji wzbudził Stanisław Michalkiewicz. Popularny publicysta wskazał odwiecznych wrogów cywilizacji łacińskiej, do których zaliczył "żydokomunę". To ona, jak stwierdził, buduje nowe państwo socjalistyczne pod sztandarem Unii Europejskiej i to właśnie z nią trzeba walczyć. Zupełnie inne spojrzenie zaproponował Profesor Bogusław Wolniewicz. W świetnie przygotowanym przemówieniu wskazał pięć podstawowych politycznych praw polskiej prawicy, zaś w konkluzji zaznaczył, że w przeciwieństwie do niektórych obecnych na sali uważa, że „drwić z demokracji to błąd”. – Demokracja to ustrój ludzi wolnych, alternatywą jest tylko despocja i anarchia – dowodził profesor. Dodał również, że całkowicie wolny rynek to współcześnie utopia. Na otwartą formułę konwencji miała wskazywać obecność europosła PRJG Marka Migalskiego, który skorzystał z okazji i zaprezentował swoją nową książkę „Parlament antyeuropejski”. Wdawał się również w żartobliwe dialogi z salą na temat marihuany. Bardzo dobrze przyjęty został Przemysław Wipler, niedawny stronnik Gowina, dziś powracający do Korwin-Mikkego syn marnotrawny. Na koniec, na temat Rosji i Ukrainy mówili prof. Adam Wielomski oraz Wojciech Grzelak z „Najwyższego Czasu”.

Idziemy do PE ośmieszać jego działalność”

Po pierwszej części odbyła się oficjalna konferencja prasowa, na której Janusz Korwin-Mikke tłumaczył motywy startu swojej partii. – Parlament Europejski niczego nie może, nie chcemy tam wejść, żeby coś zrobić. Idziemy tam ośmieszać jego działalność. – wyjaśniał lider KNP. Dodawał, że na podobnej zasadzie w PE funkcjonuje znany brytyjski poseł Nigel Farage. – Chcemy tak jak on wykorzystywać przywileje, związane z byciem europarlamentarzystą, by obalać system. – skonkludował. Na pytanie „Polityki Warszawskiej” dlaczego zdecydował się na start ze Śląska, chociaż to w Warszawie jest popularny i niewątpliwie miałby szansę na dobry wynik w stolicy Korwin-Mikke replikował, że to kwestia czystej strategii. – W tych wyborach nie reprezentujemy konkretnego okręgu Mazowsze czy Śląsk, musimy myśleć taktycznie, by uzyskać jak najlepszy wynik. Prezes KNP zauważył również, że wybory do europarlamentu traktuje jako swojego rodzaju plebiscyt. – Dowiemy się jakiego języka oczekuje nasz elektorat, czy ludzie chcą zachowawczości Jarosława Gowina, czy przebojowości Janusza Korwin-Mikkego. – podsumował.

Anonimowy kandydat

W kolejnej części konwencji zaprezentowani zostali liderzy list wyborczych Kongresu Nowej Prawicy w całym kraju. „Politykę Warszawską” naturalnie najbardziej interesowała stolica. Spekulowano, że liderem zostanie redaktor naczelny „Najwyższego Czasu” Tomasz Sommer, wszyscy zastanawiali się czy jedną z zapowiadanych przez Korwin-Mikkego niespodzianek nie będzie jedynka dla Przemysława Wiplera. Nic z tych rzeczy. Listę w Warszawie pociągnąć ma... Michał Marusik. Takie rozwiązanie trudno było przewidzieć. Z jednej strony jest to zasłużony i wierny towarzysz Prezesa. Swoją przygodę z UPR zaczął jeszcze w 1992 roku. Nie da się jednak powiedzieć cokolwiek więcej o jego działalności politycznej, poza tym, że w latach 80 był członkiem „Solidarności”. W swoim przemówieniu stwierdził, że potrzebny jest nowy porządek. – To nie my musimy prosić o poparcie Polaków, to my musimy poprzeć ich dążenie do wolności. – twierdził. Na Mazowszu jedynką został szef sztabu wyborczego KNP, Krzysztof Szpanelewski, w ostatnim czasie bardziej aktywny medialnie (w zeszły czwartek debatował z innymi przedstawicielami prawicowych ugrupowań, o czym pisaliśmy na naszym portalu).

Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie...

Odśpiewanie „Boże, coś Polskę” po prezentacji kandydatów zamknęło konwencję. Kilka spostrzeżeń na gorąco rzuca się w oczy. Przede wszystkim – jak na „małą” partię udało się zgromadzić dość pokaźną ilość osób. Sala Kongresowa naprawdę nie była pusta. Po drugie – młodzież. Trudno było oprzeć się wrażeniu, że na dziesięciu działaczy Kongresu Nowej Prawicy, ośmiu to ludzie młodzi. Czy to wada czy zaleta, niech każdy odpowie sobie sam. Zawiodła jednak dynamika konwencji. Kiedy w pierwszej części występowali charyzmatyczni Korwin-Mikke, Wipler czy Wolniewicz, trudno było odwrócić uwagę od mówców. Gdy występowali kandydaci Nowej Prawicy – dynamika drastycznie spadła. Przegadane przemówienia, dłużyzny i dość sztywne, choć wdzięczne prowadzenie całej ceremonii odbiło się na jakości widowiska. Końcówkę uratował sam Prezes, zaprezentowany jako ostatni kandydat ze Śląska. Przy okazji udowodnił również swój talent wokalny. Gdy taśma z nagraniem „Boże, coś Polskę” dramatycznie odmówiła współpracy, niczym zawodowy wodzirej Janusz Korwin-Mikke „dośpiewał” wraz z salą do końca. Uroczysty dzień Kongresu Nowej Prawicy zakończył Marsz Wolności z Sali Kongresowej na plac Zamkowy. Teraz czas na kampanię wyborczą. 

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...