Z Warszawy do Brukseli

Daniel Nowak    2014-03-29 07:43:42

Dla jednych Parlament Europejski jest kresem politycznej kariery i szczytem marzeń, dla innych jedynie przystankiem w politycznej drodze. Duże partie polityczne układają swoje listy kierując się często rozpoznawalnością i renomą kandydatów, małe – stawiają często na mniej rozpoznawalne, acz aktywnie działające osoby. W zbliżających się wyborach do europarlamentu na warszawskich listach nie jest inaczej. Choć, co ciekawe, znalazło się kilka nazwisk ściśle związanych ze stołeczną polityką.

Platforma Obywatelska w Warszawie postawiła na doświadczonych polityków – Danuta Hübner, Michał Boni i Paweł Zalewski mają być gwarantami dobrego wyniku wyborczego. Choć na 10 kandydatów większość związana jest w mniejszym bądź większym stopniu z Warszawą, to tylko jeden jest przedstawicielem lokalnej polityki. Mowa oczywiście o Krzysztofie Skolimowskim, zastępcy burmistrza dzielnicy Mokotów.

Skolimowski przez większość życia związany był z warszawskim samorządem. Początkowo aktywnie działał na Wilanowie, gdzie był radnym i zastępcą burmistrza, następnie w Wawrze, Wesołej i Pradze-Północ. Obecnie na Mokotowie odpowiada za kwestie oświaty i kultury.

Z  kolei na liście największej opozycyjnej partii, którą otwiera znany w konserwatywnych środowiskach profesor Zdzisław Krasnodębski, znalazło się miejsce aż dla dwóch lokalnych polityków. Wysokie, trzecie miejsce na stołecznej liście PiSu otrzymał radny Rady Warszawy, Jarosław Krajewski. Dziewiąte miejsce przypadło Pawłowi Lisieckiemu, radnemu Dzielnicy Praga- Północ.

Krajewski z Radą Miasta związany jest od 2006 roku. Radny dwóch kadencji słynie z dużej aktywności w samorządzie – jest autorem ponad 500 interpelacji i zapytań, a jego frekwencja na posiedzeniach Rady sięga 99 porc. (Krajewski był na 75 z 76 posiedzeń Rady – stan na 20.03.2014). Kandydat PiS zasłynął kilkuletnią batalią sądową o udostępnienie – w ramach dostępu do informacji publicznej – umów-zlecenie biura edukacji. Umowy zostały zawarte na kwotę 24 tys. złotych, a wydatki ratusza związane z procesami – 50 tys. złotych. Krajewski był też jednym z inicjatorów akcji, która poskutkowała opublikowaniem listy 3812 nazwisk urzędników zatrudnionych przez Hannę Gronkiewicz-Waltz od początku jej rządów w Warszawie.

Drugi z lokalnych polityków na liście PiS, Paweł Lisiecki, działa w samorządzie Pragi-Północ od 2002 roku i jest jednym z lepiej rozpoznawalnych radnych tej dzielnicy (w 2010 roku zyskał najlepszy wynik wyborczy w historii wyborów do rady dzielnicy Pragi-Północ – 1403 głosy). Wcześniej związany z UPR polityk w obecnej kadencji samorządu złożył  ponad 400 interpelacji i zapytań.

Warszawski Sojusz Lewicy Demokratycznej również umieścił na swojej liście do europarlamentu warszawskich radnych i to nie anonimowych. Na czwartym miejscu listy Sojuszu znalazła się Alicja Tysiąc, na piątym Krystian Legierski.

Tysiąc, która znana jest między innymi z wygranego procesu z państwem polskim przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, dotyczącego prawa do legalnej aborcji, w Radzie Warszawy zasłynęła… najgorszą frekwencją na sesjach w zeszłym roku (31 proc. – 8 z 26 posiedzeń). W trakcie całej kadencji średnia frekwencja Tysiąc jest dużo lepsza, bo była na 75 proc. posiedzeń. Radna SLD złożyła też 6 interpelacji, z czego jedną w marcu ub. r., a 5 w marcu tego roku.

Z kolei Legierski to znany w Warszawie aktywista ruchów ekologicznych, były polityk Zielonych i działacz na rzecz praw homoseksualistów. Stołecznym radnym jest od 2010 roku, kiedy to został wybrany do Rady Warszawy z listy SLD.

W swojej pracy radny SLD skupia się głównie na kwestiach związanych z ekologią i ładem przestrzennym.  Był obecny na 68 z 76 posiedzeń (89 proc.), a w trakcie kadencji 2010-2014 złożył blisko 100 interpelacji i zapytań.

Warszawski samorząd z pewnością nie może konkurować finansowo z Unią Europejską. Różni się również zakres odpowiedzialności, kontroli, kompetencji europarlamentarzystów.  Część z warszawskich polityków na pewno lepiej czuje się w samorządzie i chętnie tutaj by pozostała – dla tych pozostanie w Warszawie raczej nie będzie problemem. Są jednak tacy radni, dla których europarlament jest szczytem marzeń i aspiracji. Ci będą mieli dużo trudniejsze zadanie, zwłaszcza w starciu z „gwiazdami” polskiej polityki.

O wszystkim ostatecznie zdecydują wyborcy, którzy 25 maja pójdą do urn. Bić się jest o co, bo do zdobycia w Warszawie jest tylko 7 mandatów.

 

Źródło zdjęcia: Rada Warszawy

Zobacz także inne artykuły o wyborach do Parlamentu Europejskiego

 

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...