Rada pod znakiem lokatorów i… wielkanocnego "jajeczka"

Adam Kielar    2014-04-04 14:13:36

Czwartkowe obrady Rady Warszawy obfitowały w wiele interesujących zdarzeń. Jednym z ich głównych elementów była publiczna debata na temat reprywatyzacji. Na widowni w Pałacu Kultury pojawili się przedstawiciele środowisk lokatorskich, organizacji i ruchów miejskich, a także zwykli mieszkańcy stolicy.

Godzina rozpoczęcia debaty budziła wątpliwości na długo przed rozpoczęciem sesji. Organizatorzy – Warszawa Społeczna oraz Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów, początkowo chcieli, by ten punkt porządku obrad był rozpatrywany ok. godziny 17, tak by pracujący mieszkańcy mogli przyjść na sesję. Ponieważ nie udało się tego przeforsować ostatecznie wszystkich zainteresowanych tematem zapraszano na godz. 13.

Na próżno. Debata na temat reprywatyzacji rozpoczęła się bowiem po godz. 16, a i to można uznać za sukces. Wszystko dlatego, że początkowo w porządku obrad znalazła się dopiero 28 miejscu. Dopiero na wniosek radnych SLD, złożony przez radną Paulinę Piechnę-Więckiewicz, udało się (jednogłośnie!) przegłosować przeniesienie go na pozycję 9, co dawało nadzieję na zajęcie się sprawą trochę wcześniej.

Radni konsumują, mieszkańcy czekają

Gdy skończono dyskusję w punkcie 8 (około godziny 15), zgromadzona w sali publiczność miała nadzieję, że wreszcie rozpocznie się dyskusja, na którą czekają. Tymczasem prezydium Rady ogłosiło, że nastąpi półgodzinna przerwa, gdyż z racji, że była to ostatnia Sesja rady przed Świętami Wielkiej Nocy, odbędzie się… tradycyjne "jajeczko" dla Radnych. Po ogłoszeniu tej decyzji z sali odezwały się okrzyki mieszkańców: „Radni do roboty!” oraz gwizdy.

Po zakończeniu przerwy (dłuższej niż zapowiedziane pół godziny), radny Marcin Rzońca (Twój Ruch) zaapelował z mównicy, by takie jak to określił "uroczystości religijne" nie odbywały się w godzinach sesji, a już na pewno nie w sytuacji gdy w posiedzeniu uczestniczą zainteresowani debatą warszawiacy. 

Wreszcie, mniej więcej o godzinie 16 oczekiwana przez wszystkich dyskusja nt. informacji Prezydenta m.st. Warszawy na temat przebiegu i zasad reprywatyzacji na terenie m.st. Warszawy rozpoczęła się. Wielu radnych wracało na salę z opóźnieniem, inni z prowiantem wyniesionym z "jajeczka".

Ratusz i "dekretowcy"

Jako pierwszy głos zabrał Marcin Bajko, dyrektor Biura Gospodarki Nieruchomościami. W ponad 30 minutowym wystąpieniu odniósł się między innymi do spraw zwracania nieruchomości tzw. handlarzom roszczeniami. – Przeprowadzony został dokładny audyt w tej sprawie. W latach 2002-13 średnio tylko 6 proc. nieruchomości zwracano takim osobom. Najwięcej takich sytuacji miało miejsce w 2002 (ok. 16 proc.). W pozostałych przypadkach nieruchomości zwracano byłym właścicielom. – mówił Bajko. Dodał też, że problem z nieruchomościami zagrabionymi poprzez dekret Bieruta bierze się stąd, że ówczesne władze postępowały wbrew dekretowi. – Budynki z gruntem przechodziły na własność państwa. – przypominał.

Bajko omówił też kwestie postępowań sądowych. W opinii BGN ciężko jest realizować prawo sprzed 60 lat, obowiązujące w innym systemie. Zaznaczył jednak, że urzędnicy chcą, by procesy odbywały się szybko, ale muszą powstać takie mechanizmy, by było wiadomo jak trzeba postępować w każdej sytuacji. – Zasady trzeba ustalić w porozumieniu ze społeczeństwem. – mówił.

Dyrektor BGN mówił także, że od 3 lat w Biuletynie Informacji Publicznej istnieje już wykaz budynków, wobec których prowadzone są postępowania reprywatyzacyjne. Zaapelował też o pomoc w aktualizacji danych tam udostępnionych. Jednocześnie przypomniał, że Główny Inspektor Ochrony Danych Osobowych orzekł, że nie można podać do publicznej wiadomości nazwisk wszystkich byłych właścicieli reprywatyzowanych gruntów.

Następnie na mównicy pojawili się dwaj przedstawiciele Stowarzyszenia „Dekretowiec” -  Aleksander Grabiński oraz Ryszard Grzesiuła, którzy na ręce prezydium Rady złożyli swój projekt, który zakłada między innymi… przeniesienie wszystkich ogródków działkowych poza Warszawę i sprzedaż uzyskanych terenów na wolnym rynku. Zdaniem „Dekretowca” jest to sposób na rozwiązanie „wszystkich problemów miasta”.

Lokatorzy i mieszkańcy 

Maciej Łapski, przewodniczący „Warszawy Społecznej” przedstawił postulaty, jakie zgłaszają przedstawiciele środowisk lokatorskich. – Domagamy się ustawy reprywatyzacyjnej, w której zakazany będzie zwrot w naturze budynków zamieszkanych i budynków użyteczności publicznej. Domagamy się wprowadzenia obowiązku zapewnienia lokatorom ze zwracanych budynków lokali zamiennych, a także sprawdzania wniosków reprywatyzacyjnych pod kątem tzw. umów indemnizacyjnych, planów zagospodarowania przestrzennego, a także twardych negocjacji ze strony miasta z domagającymi się zwrotu nieruchomości. – mówił Łapski i dodawał. – Domagamy się też pełnego, publicznego dostępu do listy budynków zagrożonych reprywatyzacją i informacji o etapach postępowań, a także pełnej kontroli i jawności działania Biura Gospodarki Nieruchomościami. Wreszcie domagamy się wycofania się z planu zmniejszania zasobu komunalnego. Postawmy na rozwój budownictwa komunalnego! – wzywał.

Przypomniał także, że przed II wojną światową 67 proc. Warszawy było objęte planami zagospodarowania przestrzennego. – Dziś jest to ledwie 30 proc. – mówił. Jego zdaniem władze miasta wystawiły Warszawę na sprzedaż. – Po czyjej stronie jesteście? – pytał radnych. Wezwał też, by w niektórych sytuacjach miasto samo skupiło roszczenia. Na ten postulat odpowiedziała radna Zofia Trębicka (PO), mówiąc, że miasto nie może skupować roszczeń. Potwierdził to też dyr. Bajko.

W dyskusji głos zabrała także radna Aleksandra Scheybal-Rostek (PO), która poprosiła dyrektora Bajko o szczegółowe informacje ws. reprywatyzacji boiska w szkole przy ul. Drewnianej 8.

Przewodniczący klubu PiS w Radzie Warszawy, Maciej Wąsik zaznaczył, że dekret Bieruta wyrządził wiele krzywd nie tylko ludziom, ale i samemu miastu. – Nie można jednak jednej krzywdy naprawić drugą. – podkreślił. Dodał, że dla Prawa i Sprawiedliwości sprawa reprywatyzacji to „najtrudniejszy problem Warszawy”. Wezwał także do stworzenia w mieście programu budownictwa socjalnego oraz do tego, by służby monitorowały sprawy reprywatyzacyjne.

Wiceprzewodniczący Rady Warszawy z ramienia SLD, radny Sebastian Wierzbicki podkreślił, że to nie w samym dekrecie Bieruta jest problem, a w jego złej realizacji. – Gdyby nie dekret, byłyby dużo większe problemy z odbudową stolicy po II wojnie światowej. – zaznaczył. Przypomniał też, że Hanna Gronkiewicz-Waltz obiecała przed referendum pozyskać dodatkowe środki na cele lokatorskie. Dodał też, że niezbędna w tej kwestii jest ustawa reprywatyzacyjna oraz publiczna informacja dotycząca toczących się postępowań. Radny Krystian Legierski zapytał o priorytety, jakie mają władze Warszawy. – Co jest ważniejsze: stadiony, promocja miasta czy sprawy dotyczące bezpośrednio mieszkańców?  – pytał.

Projekt widmo

Na sesji głos zabrała także wicemarszałek Sejmu, Wanda Nowicka (Twój Ruch). Przypomniała, że jako posłanka z Warszawy, wielokrotnie zabierała głos w kwestiach związanych ze stolicą, także sprawach lokatorskich. Ogłosiła też, że posłowie PO mają już projekt ustawy reprywatyzacyjnej, ale nie wpłynął on od tej pory do laski marszałkowskiej. – Mam dla Was złą nowinę – ten projekt już w tej kadencji nie przejdzie. – mówiła Nowicka. Zaapelowała też do radnych, by złożyli uchwałę, wzywającą sejm do zajęcia się tą sprawą.

Przewodniczący Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów, Piotr Ciszewski przypomniał, że organizacje lokatorskie zgłaszają te same postulaty od wielu lat i nic się nie zmienia. Skrytykował też tzw. otwarte spotkania z lokatorami. – To atrapa. – mówił. Jego zdaniem skala problemu reprywatyzacji rośnie. – Dlaczego miasto nie podejmie się ochrony lokatorów? Dlaczego nie ma informacji ws. etapów reprywatyzacji?  – pytał. Odniósł się także do wspominanego projektu ustawy. W jego opinii nic on nie daje, gdyż chroni tylko część zasobu. –  To mydlenie oczu. – stwierdził Ciszewski, krytykując też działalność „zorganizowanych grup skupujących roszczenia", które ukrywają ten fakt oraz tzw. czyścicieli kamienic, którzy szykanują lokatorów. Wspomniał również postać zmarłej Jolanty Brzeskiej, a na koniec wezwał władze miasta do skorzystania z dobrych wzorów innych stolic, takich jak Wiedeń.

Natalia Jungrav (Warszawa Społeczna) na początek swojego przemówienia zapytała: – Gdzie są radni PO?. Rzeczywiście, w momencie, gdy weszła na mównicę, sporej ich części nie było na sali. Podkreśliła, że działacze społeczni są bardzo rozczarowani postawą urzędników i radnych. – Jesteście bierni. Nie wykazaliście się np. ws. gimnazjum na ul. Twardej. – grzmiała. – To wy jesteście dla nas, a nie my dla was! Przypomniała też, że na samej Pradze-Południe jest 420 budynków, których może dotyczyć reprywatyzacja. – Nie chodzi tylko o domy, ale także placówki oświatowe, takie jak przedszkole „Saski zakątek”.

Mieszkańcy, którzy zabierali głos, odnosili się do innych miejsc, gdzie toczą się spory reprywatyzacyjne. Wspominano szkołę przy ul. Podchorążych na Mokotowie i szkołę na ul. Drewnianej. Przedstawicielka Rady Rodziców tej placówki odczytała miedzy innymi list uczennicy szkoły z lat 1940-44, Danuty Kuligowskiej-Sokół.

***

Wczorajsza debata należała do najbardziej burzliwych. Nic dziwnego. Temat reprywatyzacji i jej społecznych skutków jest jednym z najważniejszych problemów współczesnej Warszawy. Z pewnością będzie tez jednym z głównych motywów nadchodzącej kampanii samorządowej. Tym bardziej dziwi postawa radnych, którzy mimo ogromnego zaintersowania nie rozpoczęli debaty zaraz po godz. 13 gdy na sali było najwięcej mieszkańców (lub chociaż gdy skończono długą dyskusję nt. Szpitala Praskiego), a gdy już szczęśliwie po zmianie porządku obrad mieli rozpocząć dyskusję o reprywatyzacji, wybrali przerwę na poczęstunek. Zdenerowani mieszkańcy osamotnieni na widowni sali obrad Rady m. st. Warszawy na długo zostaną w pamięci wszystkich obserwatorów wczorajszej sesji.

 

Zdjęcia: Polityka Warszawska

Zobacz także:

Nie będzie zabudowy dawnego ogródka jordanowskiego przy Szarej

WWS apeluje o białą księgę ws. budynku przy Noakowskiego 16

Wiemy, co stanie się z kamienicami po parzystej stronie Próżnej

 

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...