Głośny Narodowy

Agata Witkowska    2014-06-20 08:54:22

W niedzielę 15 czerwca zakończył się trwający 3 dni Orange Warsaw Festival, największy miejski festiwal muzyczny w Polsce. Dla przybyłych z różnych części kraju uczestników z pewnością było to wydarzenie niezapomniane, chociażby ze względu na możliwość zobaczenia na żywo takich gwiazd jak OutKast, Florence and The Machine, czy Kings of Leon. Niestety, z zupełnie innych względów tegoroczna edycja OWF pozostanie na długo także w pamięci mieszkańców Saskiej Kępy.

Przez pięć dni i trzy noce mieszkańcy tej części miasta (a także jej okolic) musieli borykać się z nieznośnym hałasem, płynącym do ich mieszkań z roztańczonego Stadionu Narodowego. Ruszyło zbieranie podpisów pod petycją przeciwko tak głośnym imprezom, skargi dotarły do Ratusza, a operator obiektu wydał oświadczenie, w którym przeprasza warszawiaków za wyrządzone szkody. Czy to koniec tego typu imprez w tym miejscu?

Kiedy jedni bawili się w najlepsze, inni zaliczali kolejną bezsenną noc. „Udręczeni trwającym pięć dni i trzy noce upiornym hałasem ze Stadionu Narodowego podczas Orange Warsaw Festival domagamy się położenia kresu podobnym zdarzeniom. Hałas w promieniu kilku kilometrów od Stadionu paraliżuje życie, uniemożliwia odpoczynek i pracę. Powoduje drgania budynków. Jest słyszalny nawet na Gocławiu i Stegnach. Wcześniej organizowane imprezy były wprawdzie dokuczliwe, ale nigdy aż tak brutalnie nie łamały zasad społecznego współżycia.” - tak brzmi fragment petycji „Protest przeciwko hałasowi ze Stadionu Narodowego w Warszawie”, którą zmęczeni warszawiacy postanowili wystosować do prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz z żądaniem zwiększenia kontroli nad emisją hałasu przez zlokalizowane na Narodowym imprezy masowe oraz poszanowanie ich prawa do odpoczynku. Z licznych komentarzy internautów wynika, iż problemem nie była scena zbudowana wewnątrz stadionu, lecz na jego błoniach przy Al. Zielenieckiej. To właśnie stamtąd do wczesnych godzin rannych niósł się huk. Internet zalała fala oburzonych komentarzy, w których internauci donosili o wszelkich dręczących ich niedogodnościach spowodowanych trwającym festiwalem.

Warszawska Straż Miejska odebrała ok. 30 zgłoszeń dotyczących naruszania ciszy nocnej, jednak ze względu na to, iż organizator pozyskał wszelkie zezwolenia potrzebne do organizacji imprezy, podjęte interwencje skończyły się na rozmowach. – Na koncertach rockowych musi być głośno, bo inaczej nie mają one sensu – skomentował sytuację dla tvnwarszawa.pl Piotr Metz, dziennikarz muzyczny i rzecznik OWF.  O sprawie postanowili się wypowiedzieć także przedstawiciele władz miasta, którzy chociaż nie zamierzają wyciągać wobec organizatorów festiwalu konsekwencji, to jednak dostrzegli trapiący mieszkańców problem. – Dobrze, że Stadion Narodowy żyje i funkcjonuje, będziemy jednak rozmawiać z operatorem stadionu, by imprezy były jak najmniej uciążliwe dla mieszkańców Saskiej Kępy – orzekł Bartosz Milczarczyk, rzecznik ratusza.

Organizator OWF, Firma Rochstar Events w liście do "Wyborczej" nie przeprosiła mieszkańców Warszawy za zaistniałą sytuację. Utrzymuje jedynie, że "tegoroczna edycja OWF nie była głośniejsza od poprzednich". Inaczej natomiast zachował się operator Stadionu Narodowego, który tuż po zakończeniu imprezy opublikował na swojej stronie internetowej przeprosiny, rozpoczynając je od słów: „Drodzy mieszkańcy Saskiej Kępy, Pragi, Warszawy. Wszyscy sąsiedzi Stadionu Narodowego! Trzeba wiedzieć, kiedy należy powiedzieć: przepraszamy. To jest właśnie ten moment”. W samym tekście oświadczenia trudno jednak znaleźć wyraźne słowa skruchy oraz jakąkolwiek zapowiedź zmiany. Warszawiacy dostali jednak możliwość przesyłania swoich uwag na specjalny adres mailowy sasiedzi@stadionnarodowy.org.pl .

Wszystko wskazuje więc na to, że jeśli tylko formuła Orange Warsaw Festival się nie zmieni, mieszkańcy bliższych i dalszych okolic Stadionu Narodowego powinni przywyknąć do myśli, że podczas kolejnych edycji sytuacja nie ulegnie poprawie i ponownie będą ich czekać bezsenne noce. Zdaje się jednak, że problem organizowania na tym obiekcie imprez muzycznych jest głębszy – na huk i koszmarny pogłos narzekają także sami uczestnicy festiwalu, którzy bawili się pod sceną zlokalizowaną wewnątrz stadionu. Według krążących po sieci recenzji, zła akustyka popsuła chociażby koncert zespołu The Wombats, podczas którego wszystkie dźwięki zlały się w jedną całość. Wydaje się, że dobrym wzorem do naśladowania dla organizatorów OWF powinien być Open'er Festival, który już wiele lat temu przeniósł się ze Skweru Kościuszki w centrum Gdyni na wojskowe lotnisko zlokalizowane na jej obrzeżach, co poprawia komfort zarówno bawiących się, jak i tych potrzebujących snu.

Źródło: TVN Warszawa

Źródło zdjęcia: .facebook.com/Stadion.Narodowy

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...