Będzie taniej w przedszkolach. Czy będzie ich więcej?

Wiktor Raczkowski    2014-06-27 21:30:25

Od 1 września tego roku zmieni się system naliczania opłat za pobyt dziecka w stołecznym publicznym przedszkolu. Decyzję podjęto na wczorajszej sesji Rady Warszawy. Co to oznacza dla rodziców maluchów? - Będzie taniej – zapewniają urzędnicy. Od września opłaty będą pobierane za rzeczywisty czas pobytu dziecka w przedszkolu.

Dotychczasowy system naliczania opłat zakładał, że za każdą godzinę, którą dziecko spędziło w placówce po godz. 13 rodzic musi zapłacić złotówkę. Jeżeli więc dziecko przebywało w przedszkolu np. od godz. 8 do godz. 14:30, to jego opiekun płacił jak za pełne 2 godziny, mimo że rzeczywisty czas pobytu pociechy w przedszkolu po 13.00 wynosił 1,5 godz. Od września, wedle nowych zasad, w takiej sytuacji opłata zostanie naliczona za konkretny czas pobytu dziecka w przedszkolu. Nie będzie już więc zaokrąglania w górę.

- Opłata za każdą godzinę korzystania z wychowania przedszkolnego realizowanego po godzinie 13 wynosić będzie 1 zł, przy czym jeżeli dziecko korzystać będzie ze świadczeń przedszkolnych niepełną godzinę rodzic wnosił będzie opłatę za ostatnią godzinę zajęć proporcjonalnie do czasu pobytu dziecka w przedszkolu. Np. za 20 minut pobytu dziecka w przedszkolu rodzic zapłaci 33 gr. – wyjaśnia Katarzyna Pienkowska, z biura prasowego ratusza.

Koszty poniesione przez rodziców za pobyt dziecka w przedszkolu publicznym spadną nieznacznie. Przypomnijmy, że już teraz średnia wysokość opłat z tego tytułu wynosi 40 zł miesięcznie.  Skąd zatem te zmiany? – Są one podyktowane prawem oświatowym, znowelizowaną w poprzednim roku ustawą o systemie oświaty – odpowiadają przedstawiciele Ratusza.

Co ciekawe, wśród mieszkańców Warszawy pojawiają się głosy krytykujące wprowadzone zmiany. – Dla rodziców to żadna oszczędność, a budżet miasta straci o wiele więcej – może przeczytać w internecie. Szacuje się, że niższych opłatach za przedszkole ratusz straci w tym roku 400 tys. zł, a w następnym już około miliona.

Jak podaje Życie Warszawy, według informacji Urzędu Miasta wpływy do budżetu stolicy za okres styczeń - maj 2014 r. „z opłat wnoszonych przez rodziców za korzystanie z wychowania przedszkolnego realizowanego po godzinie 13" wyniosły 6,8 mln zł i pokryły one zaledwie 3,8 proc. rzeczywistych kosztów utrzymania przedszkoli publicznych w Warszawie.

Od lat nierozwiązany pozostaje także poważniejszy problem braku wystarczającej ilości miejsc w przedszkolach publicznych. Obecnie w Warszawie jest 51 tys. miejsc w przedszkolach i szkolnych oddziałach przedszkolnych. To zdecydowanie za mało biorąc pod uwagę ogromne zapotrzebowanie mieszkańców na powstawanie kolejnych placówek. Zamożniejsi rodzice, widząc problemy z zapisaniem dziecka do przedszkola publicznego, decydują się na opłacanie niań lub płacenie za pobyt dziecka w przedszkolu prywatnym. Wiele jest jednak rodzin, które zmuszone są do zapożyczania się bądź radykalnego zaciskania pasa, by móc zapewnić swojemu dziecku pobyt w prywatnej placówce. Będąc w trudnej sytuacji materialnej nie sposób przecież zrezygnować z pracy  przez jednego z rodziców, by móc zajmować się dzieckiem. Często zdarzają się również sytuację, w których rodzic musi dowozić pociechę do publicznego przedszkola zlokalizowanego na drugim krańcu miasta, bo akurat tam udało się zapisać dziecko.

Z drugiej strony istotne w dyskusji są również tych, którzy twierdzą, że przedszkola publiczne już teraz potężnie obciążają budżet miasta. – Skąd miasto ma brać pieniądze na kolejne placówki, które kosztują rodziców grosze, a Warszawę bardzo wiele – pytają?

Hanna Gronkiewicz – Waltz na wczorajszej Radzie Warszawy uspokajała jednak, że pieniądze na stołeczną edukację się znajdą. Zapowiadała, że do 2022 r. miasto wyda na ten cel pół miliarda złotych. Będą budowane i modernizowane szkoły w tych dzielnicach, gdzie placówek brakuje najbardziej, przez co istniejące szkoły muszą pracować na trzy zmiany. W końcu – wedle zapowiedzi – powstaną też przedszkola i żłobki . – Rząd zapewnił roczny płatny urlop macierzyński. To sprawiło, że zapotrzebowanie na żłobki wzrosło. Kobiety chcą wracać do pracy, chętnie oddają do żłobków dzieci powyżej roku i idą do pracy. W czasie spotkań z mieszkańcami zauważyłam, że jest to palący problem – mówiła pani prezydent.

Skoro ów palący problem został zauważony pozostaje mieć nadzieje, że złożone obietnice i zapowiedzi zostaną zrealizowane.

Źródło: Życie Warszawy

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...