Skontrolują wysypisko na Radiowie

Wiktor Raczkowski    2014-07-16 07:58:25

Wysypisko Radiowo, znajdujące się na granicy Bemowa i Bielan, zostanie skontrolowane przez specjalistów z mazowieckiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. To pierwszy sukces mieszkańców okolicznych osiedli, którzy od miesięcy protestują przeciwko śmierdzącemu sąsiedztwu.

Dotychczas nie pomagały ani prośby, ani groźby. Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania, zarządzające wysypiskiem na Radiowie, wydawało się lekceważyć głosy mieszkańców narzekających na będący nie do wytrzymania fetor.  No nie jesteśmy, i bardzo tego żałuję, że nie jesteśmy, drugim Diorem i nie produkujemy perfum. Ktoś te odpady, które produkujemy my wszyscy, musi przetworzyć – mówił Krzysztof Bałanda, prezes MPO.

Mieszkańcy, którzy nie dając za wygraną założyli stowarzyszenie Czyste Radiowo, twierdzą jednak, że główną przyczyną problemu jest składowanie na wysypisku odpadów, które nie powinny  się na nim znaleźć. Zgodnie z decyzją Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska na składowisko mogą trafiać jedynie pozostałości po sortowaniu, ziemia, kompost i gruz. Mieszkańcy nagrali jednak film pokazujący, że na wysypisko trafiają również inne odpadki, m.in. komunalne. Nagranie umieścili w sieci. Prezes MPO nie chciał komentować tej sprawy, ponieważ twierdził, że film został zmanipulowany. Sugerował także, że osoby skarżące się na smród to przyjezdni. – Dlaczego mieszkańcami gminy są ludzie, którzy mają rejestracje z Gdańska, Poznania, Lublina, Olsztyna i skądś tam jeszcze? No to byli ci protestujący – mówił.

Likwidacji składowiska i sortowni domagają się także radni Bielan. Takie stanowisko zajęli jednogłośnie na jednej z grudniowych sesji rady dzielnicy. – Jesteśmy przeciwni dalszej rozbudowie instalacji przetwarzania odpadów. My, jako dzielnica, ponosimy wszystkie konsekwencje związane z jej funkcjonowaniem. Nie zgadzamy się na dalszą działalność składowiska i sortowni. Chcemy ich likwidacji – deklarował wówczas Grzegorz Pietruczuk, wiceburmistrz Bielan.

Stowarzyszenie Czyste Radiowo, chcąc udowodnić, że działalność wysypiska jest szkodliwa dla środowiska, w różnych odstępach czasu pobrało próbki odcieków ze składowiska, które odprowadzane były do kanalizacji.  Z badań przedstawionych przez członków stowarzyszenia wynikało, że wartość zanieczyszczenia odcieków wynosiły od 1810 mg/l do 3510 mg/l, gdy stężenie zanieczyszczeń nie powinno przekraczać 1000 mg/l.

Przedstawiciele stowarzyszenia o wynikach badań poinformowali poinformowali prokuraturę. Twierdzili, że mogło dojść do zanieczyszczenia środowiska. W odpowiedzi śledczy z Żoliborza uznali, że choć normy zostały przekroczone, to nie doszło do zagrożenia życia i zdrowia ludzi. "Okoliczności wskazane przez zawiadamiającego dotyczą jedynie przekroczenia pewnych norm, które to zachowanie - nawet jeśli uznać, że wystąpiło - nie ma jeszcze związku z obszarem kryminalizacji, albowiem z zawiadomienia nie wynika aby niosło ze sobą zagrożenia" – można było przeczytać w uzasadnieniu prokuratury.

Wyniki badań nie przekonały również Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, dlatego mieszkańcy zwrócili się ostatecznie do samego ministra ochrony środowiska. Ten zbadał sprawę i przekazał ją do Głównego Inspektora Ochrony Środowiska. Inspektor uznał skargę mieszkańców za zasadną i zlecił przeprowadzenie kontroli na wysypisku swojemu mazowieckiemu oddziałowi.

MPO deklaruje, że kontroli się nie boi.  Jest to kontrola planowa, nie wynika ona ze skarg, czy jakichkolwiek zgłoszeń i nie ma charakteru interwencyjnego – twierdzi Joanna Mroczek, rzeczniczka MPO.  Dodaje również, że przedsiębiorstwo nie ma nic do ukrycia, ponieważ funkcjonuje zgodnie z przepisami. - Prowadzimy stały monitoring składowiska, który obejmuje m.in. stateczność bryły, wody powierzchniowe, wody podziemne oraz wody odciekowe. Na zarzuty  o przekroczenie norm w odciekach odpowiada, że ich średniodobowe próbki trafiają do certyfikowanego laboratorium, gdzie są szczegółowo badane.

Mieszkańcy nie ukrywają radości, że ktoś w końcu przyznał im rację i zbada funkcjonowanie wysypiska. Dodają również, że to nie koniec ich walki. Deklarują, że we wtorek o godz. 17 będą protestować na rondzie u zbiegu Arkuszowej i Wólczyńskiej.

Źródło: TVN Warszawa, własne

 

ZOBACZ TAKŻE:

Pasaż toalet im. NZS? 

Wisła - nowa dzielnica Warszawy

Ostatnie wakacje z Królikarnią

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...