Ratusz musi przypomnieć sobie o Polonii

Wiktor Raczkowski    2013-06-10 12:01:50

– Matka każde dziecko kocha tak samo – mówiła w 2007 roku Hanna Gronkiewicz – Waltz podczas konferencji zorganizowanej pod hasłem „Warszawa zasługuje na wielkie derby”, na której zapowiadała modernizację stołecznych stadionów Legii i Polonii. Pojemność obiektu przy Konwiktorskiej miała zostać zwiększona do 15 tys. miejsc, a prace miały zostać zakończone w 2011 roku. Żadnej z tych obietnic nie zrealizowano. Dzisiaj, po upływie sześciu lat od zapowiedzi składanych przez panią prezydent, Polonia tonie w długach, nie otrzymała licencji na grę w Ekstraklasie, a jej dalszy piłkarski los pozostaje niepewny.

Kibice Polonii: jesteśmy dyskryminowani

Drużyna prowadzona przez Piotra Stokowca bardzo dzielnie radziła sobie z przeciwnościami mnożonymi przez Ireneusza Króla, właściciela Klubu, który od momentu przejęcia Polonii z rąk Józefa Wojciechowskiego, robił wszystko by „Czarne Koszule” pogrzebać. Poloniści – nie otrzymujący wypłat od ponad pół roku – zajęli szóste miejsce w Ekstraklasie. Okazało się jednak, że dobry wynik sportowy oraz ambicja na boisku to za mało, by utrzymać klub w piłkarskiej elicie. Co więcej, rażące zaniedbania, których dopuścił się Król – chodzi głównie o zadłużenie klubu sięgające 63 mln zł oraz zaległości wobec piłkarzy – uniemożliwiają Polonii przystąpienie do rozgrywek na zapleczu Ekstraklasy, a także w drugiej lidze.

Wielu kibiców Polonii, nie bez pewnych podstaw, twierdzi że obecne położenie „Czarnych Koszul” jest poniekąd konsekwencją całkowitego braku wsparcia ze strony władz miasta. Fani drużyny z Konwiktorskiej uważają, że ich klub traktowany jest dużo gorzej od sąsiada z Łazienkowskiej. Przypominają, że Hanna Gronkiewicz – Waltz w pełni wywiązała się z obietnic składanych Legii. Miasto wybudowało „Wojskowym” nowy, liczący 31 tys. miejsc, obiekt, którego budowa pochłonęła aż 374 mln zł z miejskiego budżetu. Największy żal do Ratusza kibice Polonii mają jednak za nie podjęcie żadnych działań zmierzających do ratowania ponad 100-letniego klubu mordowanego przez nieudolnego właściciela.

Miasto broni się jednak, że Polonii ratować zwyczajnie nie mogło – Kupując Polonię, pan Król sam przedsięwziął się ratowania Polonii. Wtedy miasto nie mogło uczestniczyć w finansowaniu klubu, gdyż była to prywatna inwestycja. Mimo ostatnich problemów właściciel nie zgłosił się do nas z żadną propozycją – tłumaczy Bartosz Milczarczyk, rzecznik urzędu m.st. Warszawy.

Polonia i Legia – warszawskie marki

O wiele trudniej znaleźć jednak usprawiedliwienie tłumaczące wycofanie się miasta z obietnic dotyczących renowacji stadionu Polonii. Jeszcze w 2008 roku Hanna Gronkiewicz – Waltz, pytana, na specjalnie zorganizowanym czacie,  o sensowność  budowania przez miasto stadionu dla prywatnej firmy (chodziło o koncern ITI – przyp. red.) odpowiadała: – Miasto finansuje rozbudowę własnej infrastruktury, tak jak nie buduje Polonii dla JW Construction, tak samo nie buduje Legii dla ITI. To jest majątek miejski, dzierżawiony firmom, które utrzymują kluby. Polonia i Legia to warszawskie marki. Miasto nie powinno być ich grabarzem.

Pani prezydent odniosła się wówczas także do stawianych jej zarzutów o dyskryminację Polonii w kwestii renowacji stołecznych stadionów: – Dotychczas zainwestowaliśmy w modernizację stadionu przy Konwiktorskiej 25 mln zł dzięki czemu udało się zmodernizować trybunę główną. Mój poprzednik zadbał także o podgrzewaną murawę i oświetlenie. Kończymy projekt dalszej rozbudowy Polonii i w miarę możliwości finansowych będziemy go realizować. Być może etapami. Dziś już wiemy, że kolejne etapy nie nastąpiły. Władze Warszawy nie przejęły się także protestem fanów „Czarnych Koszul”, którzy w październiku 2010 roku domagali się pod budynkiem ratusza sprawiedliwości dla swojego klubu.

Zdarzają się jednak i tacy, którzy twierdzą, że prawdziwa sprawiedliwość dosięgła Polonistów właśnie teraz. – Do Ekstraklasy weszli z 6.miejsca w II lidze, które przecież nie daje awansu, bo kupili licencję Groclinu Grodzisk Wielkopolski. Wtedy jakoś nie przejmowali się, że jakiś klub znika z piłkarskiej mapy Polski. Dzisiaj, kiedy sami spadają z 6. miejsca i nie wiadomo, co z nimi będzie dalej, domagają się pomocy i litości – mówi Mariusz – kibic Legii. Dodaje także, że fani Polonii są sami sobie winni, bo Ireneusza Króla przyjęli z otwartymi ramionami, mimo iż kibice GKS-u Katowice głośno ich przed nim ostrzegali. Wielu fanów Legii Polonii zwyczajnie współczuje – Żal mi ich, bo znowu trafili na właściciela złodzieja. Poza tym sezon bez derbów to jednak nie to samo – mówił Tomasz, spotkany na mistrzowskiej fecie na Agrykoli.

Co dalej z Polonią?

Obecnie największą bolączką Polonii pozostaje jej właściciel, który po doprowadzeniu klubu do ruiny, nie myśli przekazać go chcącemu ratować „Czarne Koszule”, Stowarzyszeniu Kibiców Polonii Warszawa. Król zapowiedział już, że będzie walczył o I ligę dla Polonii. Nie ma na to żadnych szans, jednak swoim pracownikom kazał przygotować odpowiednią dokumentację. Takie postępowanie utrudnia działania SKPW, któremu zależy na tym, by jak najszybciej przejąć dziedzictwo Polonii i rozpocząć rozmowy o możliwości dołączenia „Czarnych Koszul” do rozgrywek III ligowych.  - Pracujemy nad zgłoszeniem nowego tworu pod nazwą KPP Polonia do rozgrywek III lub IV-ligowych. Staramy się o grę jak najwyżej. Może uda nam się wykorzystać sytuację Łódzkiego Klubu Sportowego, który chce powrócić również w III lidze. Do tego potrzebna jest zgoda Łódzkiego i Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej. Tu pojawia się dla nas szansa. Taki scenariusz byłby dla nas najlepszy – mówi Grzegorz Popielarz, prezes Stowarzyszenia.

Popielarz ma także nadzieję, że tym razem miasto spojrzy łaskawszym okiem na klub i zezwoli użytkować stadion przy Konwiktorskiej na preferencyjnych warunkach: – Ja nie wyobrażam sobie innego adresu. To jest stadion Polonii, mimo tego, że formalnie należy do miasta. Musimy zmniejszyć stawkę za czynsz, bo 55 tys. za grę w III lidze nie wchodzi w grę. Chcemy prosić o obniżenie stawek za rozgrywanie meczów. Wiemy, że jest kryzys, ale na jakąś drobną pomoc możemy liczyć.

Spadek do czwartej klasy rozgrywkowej wcale nie musi oznaczać dla stołecznej Polonii końca świata. Przykład Pogoni Szczecin, i kilku innych klubów, które przeszły podobną drogę, udowadnia, że po bolesnym upadku możliwe jest odbudowanie struktur klubu i awans do Ekstraklasy. Polonia ma w Warszawie kibiców, którzy kochają ją całym sercem i nigdy się od niej nie odwrócą. W tym sezonie dla Polonii coś się skończyło, ale także może zacząć się coś nowego. Odbudowa klubu nie powiedzie się jednak bez wsparcia ze strony miasta. Tym razem matka powinna zadbać również o swoje drugie dziecko.

 

Zdjęcia pochodzą z profilu Polonia Warszawa na Facebooku www.facebook.com/PoloniaWarszawa

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...