Przełomowa ekspertyza w sprawie Jeziorka Gocławskiego?

Jan Kunert    2014-08-20 08:01:06

Nie ustaje zamieszanie wokół zbiornika na Gocławiu. Z ekspertyzy zamówionej przez radnego PiS mec. Dariusza Lasockiego wynika, że teren nie powinien być przekazany w prywatne ręce.

To kolejna odsłona batalii wokół jeziorka Gocławskiego, o której już pisaliśmy. Okoliczni mieszkańcy, którym pomaga radny Dariusz Lasocki (PiS), bronią okolicy przed zbyt intensywną zabudową oraz ekranami dźwiękoszczelnymi. Spierają się również z władzami dzielnicy oraz warszawskim ratuszem o to, czy działka na której znajduje się jeziorko, mogła być przekazane w prywatne ręce. To nastąpiło czternaście lat temu, w ostatnich dniach funkcjonowania Gminy Warszawa - Centrum. 

Na tę ostatnią sprawę zupełnie nowe światło rzuca ekspertyza hydrologiczna, sporządzona na prośbę gocławskiego radnego, przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Czytamy tam, że: „(…) zbiornik wodny określany mianem Jeziora Gocławskiego, znajdujący się na działce 23/5 to jezioro zakolowe, które należy zakwalifikować jako powierzchniowe wody płynące.”

- Ten raport zadaje kłam wszystkiemu, co nam próbowano wmówić do tej pory - triumfuje radny Lasocki - Z polskiego prawa wodnego jasno wynika, że wody płynące są niezbywalną własnością skarbu państwa. Nie mogą być więc prywatyzowane - mówi "Polityce Warszawskiej." Radny Prawa i Sprawiedliwości zapowiada, że, wraz z mieszkańcami, będzie dążyć do podważenia decyzji z 2002 roku, na mocy której jeziorko przeszło w prywatne ręce - Jest oczywiste, że powstała z rażącym naruszeniem prawa. Teraz z analizy niezależnego, państwowego instytutu wynika, że taka decyzja nigdy nie powinna być wydana. Będziemy się odwoływać nawet do insytucji europejskich - zapowiada radny PiS.

- Ta okolica potrzebuje zieleni i tlenu - praskiemu radnemu wtóruje jeden z okolicznych mieszkańców Artur Siestrzewitowski, przewodniczący Stowarzyszenia „Liga Ochrony Fauny i Flory Rzeczpospolitej Polskiej”, powołanego specjalnie dla obrony jeziorka i terenów zielonych. - To co się dzieje u nas na Gocławiu to zwykłe draństwo - nie kryje emocji - a prawo stoi po naszej stronie. Jeziorko nie powinno być nigdy sprywatyzowane - zaznacza.

To na pewno jeszcze nie koniec sporów w tej części miasta. O kontrolę do NIK zwróciło się trzech posłów PiS, sprawą interesuje się również prokuratura.

(fot. Facebook: Bronimy Naszej Zieleni - Jeziorko Gocławskie)

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Rozmaitości
2017-03-23 07:56:54
Niezależne Zrzeszenie Studentów Uniwersytetu Warszawskiego zaprasza w przyszł...
Rozmaitości
2017-03-20 18:59:01
Ministerstwo Rozwoju pracuje nad zmianami w ustawie o partnerstwie publiczno-pry...
BLOGI
2017-03-16 07:28:08
O czym dzisiaj? Trochę o tym co ostatnio się dzieje – o dalszym zamieszaniu ...
Ustrój Warszawy
2017-03-14 21:56:14
Jak można było się spodziewać, nie brakowało emocji w czasie zwołanej na w...
Praga Południe
2017-03-10 17:18:43
We wtorek 7 marca, Sąd Rejonowy nakazał wstrzymanie zrzutu ścieków do Kanał...
Ustrój Warszawy
2017-03-09 18:00:14
Wojewoda Mazowiecki Zdzisław Sipiera podjął decyzję o unieważnieniu decyzji...
BLOGI
2017-03-09 07:53:57
Partie polityczne, przynajmniej w założeniu, powinny reprezentować jakieś id...
Ratusz
2017-03-08 07:42:32
Według raportu Centralnego Biura Antykorupcyjnego, do którego udało się dotr...
BLOGI
2017-03-02 07:46:12
Wraca cotygodniowy cykl tekstów Adama Kielara, redaktora naczelnego naszego por...
Ustrój Warszawy
2017-02-27 18:18:42
Wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera skierował do Rady Warszawy pismo, w któr...