SLD i związki zawodowe – razem czy osobno?

Piotr Kozak    2014-09-15 18:57:18

Tegoroczne wybory samorządowe są pierwszymi, w których Sojusz Lewicy Demokratycznej nie uzyskał oficjalnego poparcia centrali OPZZ. Czy oznacza to aksamitny rozwód SLD i związków zawodowych?

O porozumieniu SLD i innych środowisk lewicowych mówi się od kilkunastu dni. Głośny kongres, będący oficjalną inauguracją współpracy odbył się ponad tydzień temu, ale wciąż nie do końca wiadomo, kto znajduje się wśród sygnatariuszy porozumienia. Protestowali już m.in. działacze PPS-u – umiejscowieni przez SLD w komitecie poparcia. Jak wynika z informacji uzyskanych przez „Politykę Warszawską” – wbrew potwierdzeniom Sojuszu – w skład komitetu nie weszły także największe związki zawodowe.

W rozmowie z naszym portalem, kandydat SLD na prezydenta Warszawy, Sebastian Wierzbicki zapewniał, że takie oficjalne wsparcie ze strony związków zostało uzyskane. – Porozumieliśmy się z OPZZ w sprawie poparcia SLD w najbliższych wyborach samorządowych i wejścia w skład koalicji „SLD Lewica Razem”. OPZZ był obecny na Kongresie, wiceprzewodniczący Andrzej Radzikowski zabierał na nim głos, przedstawiciele związków będą również startować z list SLD. Sojusz uzyskał też oficjalne poparcie ZNP, które wesprze komitet „SLD Lewica Razem” w wyborach. Żadna inna partia nie ma takiego poparcia związków jak SLD – mówił Wierzbicki.

Inaczej jednak twierdzą władze związków zawodowych. Andrzej Radzikowski z OPZZ podkreśla, że jego organizacja nie jest członkiem wspomnianego komitetu wyborczego ani sygnatariuszem kongresowego porozumienia. Podobnie twierdzi rzeczniczka ZNP, Magdalena Kaszulanis, która podkreśla, że ZNP nie przystąpił do bloku wyborczego z SLD. – Prezydium OPZZ podjęło w czerwcu uchwałę, aby decyzje o ewentualnym poparciu dla partii oraz wystawianiu kandydatów były podejmowane przez struktury terenowe – twierdzi Radzikowski.

Lewicowy dwugłos w sprawie porozumienia (bądź też jego braku) rozjaśnia Piotr Szumlewicz z biura prasowego OPZZ. – Organizacja nie popiera żadnej partii, ale ma wymagania programowe – mówi Szumlewicz. – Kluczowe dla nas sprawy to walka o prawa pracownicze i walka z komercjalizacją usług publicznych. Jeżeli SLD będzie popierać te postulaty, to być może część naszych przedstawicieli poprze Sojusz w wyborach – przekonuje.

Co istotne, władze OPZZ nie wykluczają współpracy z innymi ugrupowaniami politycznymi, pod warunkiem, że będą one podejmować walkę o prawa pracownicze. W ostatnim czasie doszło m.in. do stworzenia wspólnego dokumentu w sprawie komercjalizacji stołówek i opieki zdrowotnej w szkołach, pod którym związki podpisały się razem z Zielonymi. Jest to ważna zmiana z dwóch powodów. Po pierwsze, związki zawodowe podejmują kolejny krok w stronę budowy własnej narracji opartej na bezpartyjności i zaangażowaniu w walkę o prawa pracownicze. Po drugie, do tej pory OPZZ udzielał oficjalnego wsparcia SLD w wyborach. W tym roku to wsparcie jest jedynie lokalne. Związki podjęły wprawdzie oficjalną współpracę z SLD m.in. w Elblągu i w Lublinie. Nie zapowiada się jednak, aby takie porozumienie zostało podpisane w Warszawie. – Do tej pory porozumienia były, ale nigdy nie zostały do końca zrealizowane – zdradza powody tej decyzji Jerzy Wiśniewski, przewodniczący Rady Woj. Mazowieckiego OPZZ.

Czy oznacza to aksamitny rozwód SLD i związków zawodowych? Niekoniecznie. W samej Warszawie istnieje nieformalna współpraca między OPZZ a SLD. Przedstawiciele związków biorą udział w posiedzeniach sztabu wyborczego Sojuszu, choć nie zamierzają wiązać się z nim oficjalnymi deklaracjami. Co więcej, jak twierdzi Radzikowski, program SLD zasadniczo spełnia postulaty OPZZ. Ma również rację Wierzbicki – żadna inna partia nie współpracuje ze związkami w takim zakresie jak SLD.

Z drugiej strony jednak, wśród wielu działaczy związków zawodowych nie ma zgody co do poparcia Sojuszu. Niektórzy związkowcy bardzo krytycznie wspominają rządy Leszka Millera. Dla niektórych Wierzbicki nie jest również wiarygodnym kandydatem, jeżeli chodzi o walkę o prawa pracownicze. Część przedstawicieli należy do PPS-u i do Zielonych. W Warszawie część z nich poprze również RSS Piotra Ikonowicza i PiS, a nawet PO. W tej sytuacji wydaje się, że niemożliwe byłoby jednomyślne poparcie dla Sojuszu.

Do listopada pozostało jednak jeszcze trochę czasu. Być może SLD zdoła jeszcze przekonać związki. Jednak póki co, Sojusz zaliczył w tej sprawie drobny falstart.

Źródło zdjęć: www.sld.org.pl

 

ZOBACZ TAKŻE:

Zieloni nie chcą koalicji z Twoim Ruchem

Wierzbicki zmieni SLD?

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...