Dzień tańca i gniewu. 1 maja w stolicy

Jakub Lewandowski    2013-05-04 21:55:20

Pierwszy maja to nie jest radosne święto – twierdzi Piotr Ikonowicz z Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej – To Dzień Gniewu, Dzień Protestu! – Tyłkiem kręć i się śmiej – pada w odpowiedzi ze sceny na pikniku zorganizowanym przez SLD i OPZZ. Którą wizję 1 maja wybrali w tym roku Warszawiacy?

Pierwszy maja. Przed dziesiątą mały tłumek na skwerze Stanisława Wisłockiego zaczyna gęstnieć. Nie jest jednak nawet na tyle duży by wylać się na chodnik. Nad głowami transparenty wzywające do strajku generalnego i czerwone flagi Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej Piotra Ikonowicza. W dłoniach rozdawany za darmo „Dziennik Trybuna”, który specjalnie na Święto Pracy okolicznościowo zmartwychwstał. Na razie tylko na 1 maja, ale podobno za dwa tygodnie już na stałe. Powietrze przesiąknięte zjadliwym antykapitalizmem i niemal namacalnym niezadowoleniem społecznym. Wszędzie słychać rewolucyjne hasła nawołujące do zmiany systemu. Ikonowicz grzmi przez przenośny mikrofon, że w Polsce nie ma już demokracji – jest „demokratura”. Kapitalizm określa mianem najgłupszego z ustrojów i porównuje postulowane przez niego wyjście wielkich korporacji z Polski do wyjścia okupanta. W oczy rzuca się rozwinięty obok sceny transparent, na którym widnieje postulat wprowadzenia 3-godzinnego dnia pracy. – Prasa marksistowska? – pyta ktoś, gdy przechodzę obok banera Komunistycznej Partii Polski.


Trybun ludowy

– To nie jest radosne święto – mówi mi Piotr Ikonowicz. – To Dzień Gniewu, Dzień Protestu! – oznajmia. Według niego SLD i OPZZ powinny sobie darować zabawę w taki dzień, jak ten. – Ze swoim europejskim piknikiem SLD wpisuje się w urzędowy optymizm – twierdzi. Tę akurat opinię kilka godzin później częściowo podzieli Jan Guz, przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych, ze smutkiem stwierdzając: – Większość Polaków nie ma czego świętować.

Tyłkiem kręć i się śmiej

O dwunastej na wiecu przy ul. Kopernika, szef OPZZ umiejętnie podgrzewa nastroje. Ma znacznie większe bo kilkunastotysięczne audytorium, ogromne telebimy i profesjonalne nagłośnienie.  – Polska nie jest zieloną wyspą! I nigdy nią nie była! Chyba, że porośniętą szczawiem i mirabelkami! – krzyczy. Okrzyki, oklaski, ogłuszający ryk przenośnych syren. Związkowcy potwierdzają jego słowa. Chwilę później wtóruje go Leszek Miller wspierany przez „krakowskiego suflera”: – Polska obchodzi Święto Pracy – bez pracy!


Szczaw i mirabelki

Przygnębiająca atmosfera zmienia się, gdy związkowcy i sympatycy SLD formują pierwszomajowy pochód. Na jego czele – orkiestra. W forpoczcie – długonogie tancerki. Cel marszu to park im. marszałka Rydza-Śmigłego, gdzie na pikniku europejskim, na zmęczonych proletariuszy czekają kramy z kiełbaskami, goframi i piwem, a nawet… pańską skórką! Okoliczności zachęcają do świątecznej konsumpcji, ku uciesze drobnych kapitalistów, właścicieli straganów. To jednak nic. Wszyscy czekają na bohaterów festynu. Na gwiazdę. I choć trudno w to uwierzyć nie są to warszawscy liderzy Sojuszu.

– Dłuuugi? – pyta ze sceny konferansjer. – Dłuuugi? – powtarza, bo widownia czegoś senna. – Weekend! – oznajmia w ekstazie. Poszło.


Tyłkiem kręć i się śmiej

Kto sądził, że zespół, który nagrał „Ona tańczy dla mnie”, osiągnął szczyt swoich możliwości w tekstach piosenek, powinien zobaczyć kiedyś ich układy taneczne. Zbiorowy orgazm, ręce w górze, istne szaleństwo. – Tyłkiem kręć i się śmiej, we mnie swego chłopca miej – zachęcają chłopaki ze sceny. Szczęśliwe kilkulatki dosiadają ojców na barana. Jakaś dziewczyna w czerwonej (!), ażurowej bluzce i białym staniku chyba im pozazdrościła i wskakuje na plecy swojego partnera.  – Bo ty jesteś zaj***sta, to sprawa jest oczywista – śpiewa Radek Liszewski, lider Weekendu.

Zwiędnięte warzywa

Pan Zbigniew Kacprzak przepracował w Zakładach Aparatury Spawalniczej 36 lat. W 2001 r. przeszedł na wcześniejszą emeryturę. Do Warszawy na pierwszego maja przyjechał już po raz drugi. Z Wrocławia. Nie dla muzyki. Głos mu drży, gdy odpowiada na pytania. – Gdyby ludzie przestrzegali przykazań, nie byłoby problemów na świecie. A teraz jest bożek mamona – i nic więcej. Ludzie dorwali się do kasy, wierzą tylko w pieniądz, a jednostka się nie liczy – ubolewa. – Za moim blokiem jest targowisko. Widzę tam czasem kobiety, które starają się coś wybrać wśród zwiędniętych warzyw wyrzuconych przez kupców. Kiepsko to wygląda – dodaje.

Dziewczyna stojąca przy straganie ma buty na wysokim koturnie. Nie ma mowy, żeby przymaszerowała w tym z Kopernika – myślę i cieszę się, że dla równowagi porozmawiam z kimś kogo na festyn  przyciągnął pewnie zespół Disco Polo. Zagadnięta o piknik deklamuje wyuczoną formułkę. – Bardzo mi się podoba, uważam że takie inicjatywy powinny być podejmowane, dlatego że zwracają uwagę na istotne problemy z pracą zarówno młodego, jak i starszego pokolenia. W jej głosie nie słyszę naturalności. Gdy pytam dalej, okazuje się, że jest działaczką łódzkiego oddziału Federacji Młodych Socjaldemokratów. Uciekam, zanim ciśnie we mnie kolejnym zestawem partyjnych mądrości.

– Tutaj głównie chodzi o atmosferę – wyjaśnia mi wszystko były premier Józef Oleksy. – Ona jest atmosferą takiego spokojnego zadowolenia i wiary w dobro. A czy Weekend mógł przyciągnąć więcej osób? – Zespół jest popularny – przyznaje lider SLD. – Wiem, że trochę moich znajomych głównie przyszło tu właśnie dla Weekendu. Ja akurat nie jestem pasjonatem tego typu muzyki.

Po drugiej stronie ulicy dawna siedziba partii. Sprzedana. Zbieram się. W głowie dewastujące teksty zespołu Weekend mieszają mi się z „Międzynarodówką”. Już nikt nie tańczy. Dla mnie.

Galeria


KPP


Narastający gniew


Awangarda proletariatu


Co dalej?


Najpierw oklaski…


… a teraz ręce tak jak mówił Tymochowicz!


Lokowanie produktu


Zima wasza, wiosna nasza!


Bój to jest nasz ostatni!


Międzynarodówka


Nogi pochodu


TV Republika i władza rad


Pozdrawiając lud pracujący stolicy


Wyzysk na Nowym Świecie


Zagłada ROD


Twój pochód


Bratnie delegacje z całego kraju


Powstańcie których dręczy głód


Ogrom problemów


Prawdziwy lider


Młode socjalistki


Owacja na stojąco


Pańska skórka

     
Sprzedawca książek                                                Konsumpcjonizm

 

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...